Dwieście maszyn rolniczych zablokowało ronda przy węzłach autostradowych Dębica-Wschód i Dębica-Zachód. Kolejni rolnicy protestowali na drodze krajowej nr 94 pomiędzy Machową a Podgrodziem.
To kolejna odsłona ogólnopolskiego protestu, do którego dołączyli także rolnicy z powiatu dębickiego. Ale nie tylko, bo przyjechali do nas także rolnicy m.in. z Kolbuszowej. Protestujący o godz. 10 ruszyli z Dębicy w kierunku węzłów autostradowych, w efekcie czego zostały one zablokowane.
- Dzisiejszy protest jest związany z nielegalnym napływem zbóż, które nie są w żaden sposób kontrolowane - mówił jeden z protestujących Dominik Orkisz, właściciel Fermy Drobiu Orkisz z Kozłowa.
W jego ocenie to, co przyjeżdża do Polski zza wschodniej granicy nadaje się tylko do utylizacji. Kolejnym problemem jest tzw. Zielony Ład, który narzuca rolnikom posiadającym powyżej 10 ha ziemi obowiązek ugorowania 4% prowadzonych przez nich gospodarstw.
- Zmienił się rząd, ale nie zmieniły się nasze problemy. Jakie były, takie są, a można powiedzieć, że jest ich coraz więcej - dodaje Orkisz.
Podkreśla, że tym razem nie chcą przepraszać społeczeństwa za utrudnienia, zwłaszcza że otrzymują od ludzi niezwiązanych z rolnictwem dużo pozytywnych słów.
- Chcemy zjeść dobry chlebek, dobrą bułeczkę, z polskich produktów, a nie z takich, które nadają się do utylizacji - mówi właściciel fermy.
Andrzej Baryła z Zakładu Wylęgu Drobiu z Kolbuszowej powiedział, że sytuacja choć się poprawiła, to ciągle jest problem z niekontrolowanym importem z Ukrainy, a problem trwa od lat.
- Zielony Ład, to jest zabójstwo dla polskiej wsi. Ktoś ma dyktować, co ludzie mają robić, co mają jeść, jak mają skakać, czy na drzewo, czy na krzaki - mówi Andrzej Baryła.
W jego ocenie największym zagrożeniem dla polskiej wsi jest lewactwo, które nie ma pojęcia o rolnictwie. Wspomina o rolnikach, którzy nie mogą sprzedać zboża, a ceny wahają się od 600 do 800 zł za tonę, przy kosztach sięgających 1000 zł.
Rolników podczas dzisiejszego protestu wsparli przedstawiciele branży przewozowej, budowlanej oraz myśliwi. Na węźle Dębica-Zachód obecny był także wójt gminy Żyraków Marek Rączka oraz niektórzy radni z tej gminy. Z kolei na węźle Dębica-Wschód rolnicy protestowali przy dźwiękach m.in. piosenki Serce Wolności w wykonaniu zmarłego niedawno Witka Muzyka Ulicy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
to mniej więcej tak jak na tej grafice.
Rolnicy nie protestowali w imieniu społeczeństwa, tylko w swoim! A dlaczego tak sądzę, bo jak weszły w życie obecne rozwiązania za poprzedniego rządu, to nie było takich ogromnych protestów, tylko nagle teraz (?). I pytanie gdzie był rząd skrajnej prawicy (PiS) rządzącej Polską, gdy UE wprowadzała przepisy liberalizujące przekraczania towarów przez ukraińskie towary. A co ważne obowiązujące przepisy zostały wprowadzone zasadą jednomyślności, co oznacza ze zgodziły się na nie wszystkie państwa, w tym Polska. Mało tego nie tylko poprzedni rząd się na wyraził zgodę, ale milczał też polski komisarz ds. rolnictwa w UE Wojciechowski, mianowany przez poprzednia ekipę (skrajną prawicę/PiS). Co do zasadności protestu, tak zgadzam się nie powinno być tak daleko posuniętej liberalizacji w dostępie do europejskiego rynku, w tym polskiego.
Protestowali w imieniu społeczeństwa bo zboża, miody i inne towary spożywcze napływają do nas bez kontroli jakości. Wczoraj na Onecie był artykuł na temat miodów - proszę go sobie przeczytać.
Panie Dominiku,proszę nie wprowadzać ludzi w błąd,PiS nigdy nie był i nie jest skrajną prawicą. To partia ideowo socjalistyczna,lewicowa tak jak KO. Pozostałe fakty jak najbardziej,PiS przyklepał wszystko w Brukseli a teraz stroi sie w piórka przeciwników Zielonego Nieładu. Rolnicy mają rację,tylko protestują troche za późno,powinni juź w 2008 r. Ew przyjęcie Ukrainy do UE a nie daj Boże do NATO byłoby gwoździem do trumny naszej panstwowości i gospodarki.
Czyli te 40 arow do ugotowania na 10 ha tak boli, zobaczcie ile pól stoi odłogiem
4 ha na 100 boli i to bardzo. Ugorowanie podnosi koszty ,zaprzecza zasadom dobrej kultury rolnej. To co stoi nieużytkiem zazwyczaj jest własnością miastowych co biorą dopłaty ,chwasty się sieją a nikomu w dzierżawę nie dadzą. Oprócz ugorowania są jeszcze ekoschematy i debilne tzw EFA które wyrzucają kolejne części gruntów z uprawy. To tak jakby co roku w innej części mieszkania miała pani lokatora na 5m2 i nic nie mogła zrobić.
prezes PiS o ukraińskim zbożu!
a co będzie jak ukraina wejdzie do uni ? wtedy to będzie ubaw .będziemy mieli niekończące sie żądania "nowego członka"uni. Władza jakiego koloru by nie była udaje przyjaciela ukrainy . ale tu chodzi o rosję . inaczej mówiąc "przez ukrainę do rosji ". nigdy nie byliśmy przyjacielem ukrainy i nie sądzę że kiedykolwiek będziemy . pilnujmy więc własnych interesów .
to mniej więcej tak jak na tej grafice.
Rolnicy nie protestowali w imieniu społeczeństwa, tylko w swoim! A dlaczego tak sądzę, bo jak weszły w życie obecne rozwiązania za poprzedniego rządu, to nie było takich ogromnych protestów, tylko nagle teraz (?). I pytanie gdzie był rząd skrajnej prawicy (PiS) rządzącej Polską, gdy UE wprowadzała przepisy liberalizujące przekraczania towarów przez ukraińskie towary. A co ważne obowiązujące przepisy zostały wprowadzone zasadą jednomyślności, co oznacza ze zgodziły się na nie wszystkie państwa, w tym Polska. Mało tego nie tylko poprzedni rząd się na wyraził zgodę, ale milczał też polski komisarz ds. rolnictwa w UE Wojciechowski, mianowany przez poprzednia ekipę (skrajną prawicę/PiS). Co do zasadności protestu, tak zgadzam się nie powinno być tak daleko posuniętej liberalizacji w dostępie do europejskiego rynku, w tym polskiego.
Protestowali w imieniu społeczeństwa bo zboża, miody i inne towary spożywcze napływają do nas bez kontroli jakości. Wczoraj na Onecie był artykuł na temat miodów - proszę go sobie przeczytać.