Tego rudzielca nie nauczyłem mówić
Warto sięgnąć po książkę Jacka Dubois „Pożegnanie dobrej zmiany”. Niech nikogo nie zwiedzie tytuł. Autor pisał tę książkę wcześniej niż październikowe wybory, gdyż pozycja została wydana w maju tego roku. Mecenas Dubois musiał zdawać sprawę z tego, że politycy tzw. „dobrej zmiany” pożegnają się z posadami po wyborach. I choć na razie idzie im to bardzo opornie (zwolnienia lekarskie, nieprzyjmowanie do wiadomości, że wybory zostały przez nich przegrane itp. wybiegi), to ich czas oraz czas „dobrej zmiany” właśnie mija.
Wydawnictwo reklamuje książkę: „Cztery niezwykle kąśliwe, ironiczne, pełne czarnego humoru opowiadania, w których autor – znany ze swojego ciętego i niezwykle błyskotliwego języka adwokat Jacek Dubois – rozprawia się z obecnym światem „wielkiej” polskiej polityki.
Przedstawia nam ten świat w krzywym zwierciadle, nie zostawiając suchej nitki na nikim. Czas pożegnać „dobrą zmianę”.
Wstęp napisał znany kabareciarz Robert Górski. Dodam, że wstęp bardzo pochlebny.
Chciałbym Czytelnikom zaprezentować fragment opowiadania pt. Potrójna gra”. Tytułem wstępu do tego fragmentu wyjaśnię, że kot prezesa jest bardzo mądrym stworzeniem i … umie mówić i myśleć.
„Na samą myśl o zbuntowanym ministrze Prezes poczuł złość, chwycił słuchawkę telefonu i wykrzyczał: „Prawnicy to zgraja bezwstydnych krwiopijców, oszustów i degeneratów”, po czym wycieńczony padł na fotel. Siedział tak i sapał, a kot usadowił się naprzeciwko.
– Znowu o nim pomyślałeś? – spytał z troską zwierzak.
– Tak, nie mogę sobie darować, że wtedy mu odpuściłem. Pamiętasz?
– Tak – potwierdził kot. – Wystąpił przeciw tobie, a ty mu przypomniałeś, że jest zerem, że nic bez ciebie nie znaczy, że bez ciebie nie istnieje. Mogłeś go wtedy rozdeptać jak karalucha, wyrwać jak chwast, ale ty mu wybaczyłeś. Wysłałeś na zsyłkę, a potem pozwoliłeś wrócić.
– Nie przypominaj mi. To był jedyny błąd mojego życia.
– Zrób teraz to, co miałeś zrobić wtedy. Włóż go pod obcas i nie miej litości, rozpłaszcz go jak robala.
(...)
– Nie mogę go tak po prostu rozdeptać – odpowiedział na pytanie kota. – On się zabezpieczył. Zebrał materiały na każdego z nas. Wystawiony na atak zepchnie nas do czeluści piekielnych.
– Już nieraz tam byłeś – przypomniał kot. – I zawsze wracałeś.
– Tym razem bym nie wrócił – westchnął Prezes. – Naprawdę by nas zamknęli.
– Musisz więc osłabić jego pozycję – poradził kosmaty przyjaciel.
– Próbowałem. Nakazałem wprowadzić wobec niego ostracyzm towarzyski. I wiesz, co zrobił? Jeśli ktoś mu się nie ukłonił, wzywał go do ministerstwa, pokazywał fragment jego teczki i z tym swoim diabelskim uśmiechem pytał, który paragraf wybiera, by otworzyły się przed nim bramy więzienia. Bojkot się nie powiódł. Wszyscy tańczą, jak on zagra. Nienawidzą go, ale trzęsą się ze strachu pod jego spojrzeniem.
– Ale ty też masz na nich teczki – przypomniał kot. – Mogłeś sam kilku odpalić za nieposłuszeństwo.
– Mogłem, ale to by oznaczało kolejną wojnę, a ja w tej chwili nie mogę sobie na nią pozwolić.”
„Pożegnanie dobrej zmiany”, to około 260 stron i trochę ponad 5 godzin czytania. Warto poświęcić ten czas i kilkadziesiąt złotych. Gwarantowana dobra zabawa przy czytaniu książki Jacka Dubois.
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
czasami lepiej porozmawiac z kotem niz z idiota
Niedługo Janiec osiągnie poziom Urbana.
Lewicowy kabareciarz? Słabe i nie śmieszne.Pan "dziennikarz" może widział dzień po wyborach przelew z Unii? Nie? a...to była tylko przenośnia...
Super nareszczie Pan Andrzej zlikwiduje ten cmentarz.Pan glosno opowiedziadzal sie za likwidadcjia miejscem pochowku .W Dniu reformatororow a jutro katolikow.Pan Andrzej jutro wezwie ,za likwidacja innych religii.Ale po co co ? Kazda religie nalezy szanowac Z powazaniem Szanuj Pan innych ludzi Wieslaw L
Blogerze,sprzęt już należy wymienić, a poza tym reklamuje pan firmę komputerową...
CAP
Andrzej śmieszny jesteś.
Mam takie pytanie, dlaczego na portalu o tematyce ogólnodębickiej ciągle pojawiają się artykuły krytykujące jedne partie a chwalące inne?
Wyluzuj bo o to chodzi im wiecej takich tekstow tym bardziej podjudza do pisania. To taka marchewka z kijem nie ublizajac na … Nic i nikt nie trwa wiecznie. Takze skupta sie na sobie a pismactwo - slabe zreszta- zostawcie slabym pismakom
Ten komputer na zdjęciu to też dar od Owsiaka do siania propagandy i mowy nienawiści w myśl hasła : miłość, równość , tolerancja i ... osiem gwiazdek ? Żal tej młodzieży , której takie "autorytety" rozwodniły mózgi. Niedługo przyjdzie otrzeźwienie ale może być już za późno. Czy Krzysiu " dwa piwka" dzieli już stołki dla najbardziej zasłużonych kodziarzy , zadymiarzy i trolli ? Poczytajcie w sieci jak to było u Brejzy w Inowrocławiu. Ale właśnie zdobył mandat poselski i immunitet. Podobnie jak Giertych którego obrońcą jest mecenas Dubois, Nie chce mi się pisać o wszystkich ofiarach reżimu, których obrońcą był ten sławny adwokat. Poszukajcie a znajdziecie.
Lepiej temu kotu ze zdjęcia poświęcić swój czas.
Książka rzeczywiście jest dowcipna, momentami pełna złośliwości - ludzi inteligentnych wszak złośliwość cechuje dość często. Ale niestety między tymi zdaniami jest mnóstwo prawdziwych informacji o mechanizmach rządzenia naszym państwem. Zainteresował mnie Pan tą lekturą za pomocą tekstu na blogu. Komentarze moich „przedmówców” (pozostanę przy tym epitecie, by nie być posądzanym o brak kultury) nie odnoszą się do tekstu. Cieszę się zatem, że kończą się czasy tzw. dobrej zmiany, która biednym ludziom namieszała w głowach, a cwaniakom i cynikom pozwoliła się paść ponad miarę.
Postkomuna podnosi głowę. Obalenie rządu J. Olszewskiego, brak rozliczenie komunistów doprowadziła do powstania komuny bis. Polacy uczcie się historii bo skończy się tragedia narodu. Zapomnieliście o co walczyła Solidarność?
Muszę sprostować mój poprzedni wpis. Otóż mecenas Dubois nie jest obrońcą Giertycha ale jego pełnomocnikiem. Przepraszam Panów mecenasów za pomyłkę. Proszę nie wsadzać mnie za to do więzienia. Obiecuję , że kupię 2 książki.
Człowieku , weź oddech i przystopuj ze swoimi wypocinami nic niewartymi .
czasami lepiej porozmawiac z kotem niz z idiota
Niedługo Janiec osiągnie poziom Urbana.
Lewicowy kabareciarz? Słabe i nie śmieszne.Pan "dziennikarz" może widział dzień po wyborach przelew z Unii? Nie? a...to była tylko przenośnia...