PRL-owskie smaki.
Herbata w szklance, na wyszczerbionej podstawce, ale z cytryną. W tle makatka. Na cukier gospodarza nie było już stać.
Gdyby ktoś miał wątpliwości, że funkcjonariusze partii PiS czerpią pełnymi garściami z doświadczeń PRL-owskich powinien zapoznać się z wystąpieniami prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego. Jest to jeden z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego, z którym przed laty zakładał Porozumienie Centrum. Byli członkowie tej partii tworzą w partii PiS tzw. „zakon” i są najbardziej zaufanymi jego współpracownikami.
Na swojej ostatniej konferencji prasowej Adam Glapiński w swobodnej gawędzie poruszał wiele tematów niekoniecznie związanych z sytuacją finansową Polski oraz działaniami Narodowego Banku Polskiego w celu ograniczenia inflacji, przeciwdziałania drożyźnie etc. Prócz opowieści o swoich wyjazdach do krajów zachodnich, swojej biedzie na początku zawodowej drogi, prezes Glapiński opowiedział także o wyjątkowych wartościach kapusty kiszonej. Komentując wysokie ceny warzyw powiedział: „zapraszam do jedzenia kapusty kiszonej. Bo wiedzą państwo, że tam jest najwięcej witaminy C. Nieprzerwanie zachęcam, bo kiszonki to polska klasyka”.
I jak tutaj nie przypomnieć PRL-owskiego kacyka Władysława Gomułkę, I sekretarza Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Gdy Polacy stali w długich kolejkach po cytryny, zirytowany powtarzał przy każdej nadarzającej się okazji, że więcej witaminy C zawiera kapusta kiszona. Anegdota z tamtych czasów głosi, że w czasie jakiegoś towarzyskiego spotkania u premiera Józefa Cyrankiewicza podano Gomułce herbatę. Zamiast cytryny dostał miseczkę z kapustą kiszoną. Od tego czasu miał zaprzestać pouczania Polaków o wyższości kapusty kiszonej nad cytryną w herbacie.
Na Adama Glapińskiego nie ma co liczyć. Każda jego kolejna konferencja prasowa to temat do niekończących się i coraz bardziej groteskowych żartów i memów.
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przypomnienie towarzysza Gomułki w nawiązaniu do innego towarzysza Glapińskiego jest bardzo interesujące. Ale najbardziej interesująca jest kapusta kiszona, choć i ona ostatnio znacznie podrożała. Co na to prezes Glapiński?
Zapewne zwoła nadzwyczajne posiedzenie RPP żeby zadowolić wszystkich towarzyszy Jańców tkwiących jeszcze mentalnie w czasach gospodarki centralnie planowanej i cen urzędowych i wpłynąć na obniżenie ceny kapusty...
Tak,tak towarzyszu Janiec,wszyscy nie możemy się doczekać przekazu - Jak bym miał takie guziki "niskie ceny" to nic bym nie robił tylko naciskał te guziki...(D.T.) Piniędzy nie ma i nie będzie...(W.R) tesknisz towarzyszu...?
Krytyk dokonuje wyraźnie projekcji. Pewnie tak samo gorliwie działał w PZPR jak teraz w PiS. Krytyku, dyskutuj merytorycznie, o ile rozumiesz to słowo.
jak zwykle w punkt! Świetny tekst!
zawodzi jego otoczenie ... na kolejnej konferencji prasowej powinien dostać miskę z sucharami...
Do kabaretu.Płacą mu za takie pomysły???
Za rządów PO - PSL dla głodnych dzieci zalecane były szczaw i mirabelki, bo ich rodzice zarabiali 4-5 złotych na godzinę. Czyżbyście nie pamiętali tych czasów "Tuskowego dobrobytu"....
Przypomnienie towarzysza Gomułki w nawiązaniu do innego towarzysza Glapińskiego jest bardzo interesujące. Ale najbardziej interesująca jest kapusta kiszona, choć i ona ostatnio znacznie podrożała. Co na to prezes Glapiński?
Zapewne zwoła nadzwyczajne posiedzenie RPP żeby zadowolić wszystkich towarzyszy Jańców tkwiących jeszcze mentalnie w czasach gospodarki centralnie planowanej i cen urzędowych i wpłynąć na obniżenie ceny kapusty...
Tak,tak towarzyszu Janiec,wszyscy nie możemy się doczekać przekazu - Jak bym miał takie guziki "niskie ceny" to nic bym nie robił tylko naciskał te guziki...(D.T.) Piniędzy nie ma i nie będzie...(W.R) tesknisz towarzyszu...?