Zaledwie kilka godzin temu napisałem felieton „Milion ton mniej węgla z polskiej kopalni!”, który nawiązywał do wcześniejszego artykułu „Dębiczanie pytają: gdzie jest węgiel?”. Pisałem, że problemu na rynku węgla zdaje się nie dostrzegać cześć osób związanych z władzą i się nie pomyliłem.
Swoją wizję sytuacji zaprezentował, kolejny raz w odniesieniu do moich tekstów, radny miejski PiS Mateusz Cebula. Chyba już można się przyzwyczaić do tego, że pan ten tłumaczy poczynania obecnego rządu, pokazuje nam takie dane żeby zaprezentować go w lepszym świetle. Tym czasem zwykli mieszkańcy odczuwają politykę obecnej władzy w stosunku do rynku węgla. Sam premier Morawiecki, który zalecał aby nie panikować i poczekać na surowiec oraz niższe ceny, w końcu mówi, że brakuje węgla zwłaszcza po zablokowaniu jego importu z Rosji: "Produkcja krajowa od dawna już nie zabezpieczała tego rynku; ta kategoria węgla była ściągana właśnie przede wszystkim z Rosji, trochę z innych krajów świata".
Wspomniany premier wręcz radzi obecnie: "Zachęcamy i apelujemy, żeby dokonywać autoreglamentacji zakupów, bo o ile wiemy, że po jednej czy półtorej tony dla każdego potrzebującego na najbliższe parę miesięcy będzie (...), o tyle dzisiaj, jak ktoś chce zakupić wystarczającą ilość węgla na surową zimę do kwietnia, to dziś tego odsianego węgla jeszcze tyle nie mamy".
Widać tutaj potwierdzenie problemu, który przedstawiłem w swoich obydwu tekstach czyli dużego uzależnienie Polski od węgla sprowadzanego z Rosji, gdzie historyczny rekord zakupu z tego kraju padł w 2018 r. kiedy sprowadzono ponad 13 mln ton, a także wysokich cen powiązanych z brakiem surowca na polskim rynku.
W kwestii eksportu węgla to moje dane opieram na oficjalnych informacjach Głównego Urzędu Statystycznego, mówiących, że od stycznia do lipca 2022 roku sprzedano za granicę 3,7 mln ton węgla i jest to więcej niż roku temu. W świetle tego dodatkowo mamy najnowsze informacje, że jedna z polskich kopalni planuje zmniejszenie wydobycia o blisko milion ton. I nie rozumiem dlaczego radny próbuje podzielić ten problem na kwestie gospodarstw indywidualnych i przemysłu. Jak problem dotyka wszystkich w większy lub mniejszy sposób!?
Do pana radnego Cebuli z PiS apeluje aby wsłuchał się w głos mieszkańców, zamiast tworzyć swoje ujęcie problemu z węglem, zaproponował jego konkretne rozwiązania jako osoba blisko związana z obecną opcją rządzącą, rozwiązania dla mieszkanek i mieszkańców Dębicy dla których jako radny powinien ciężko pracować czynem a nie słowem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
PiS=DROŻYZNA
trol
Panie Dominiku! Fakt, że od prezentacji (niepełnych, co zaburzało przekaz, ale jednak) danych przeszedł Pan do aktów strzelistych najlepiej świadczy o tym, że zabrakło Panu argumentów merytorycznych i nie zmieni tego kilka anonimowych pochwalnych komentarzy z wiadomego źródła :) Pańskie działania stanowią jedynie próbę podgrzewania społecznych nastrojów, co w mojej ocenie ma służyć celom politycznym formacji, której aparatu partyjnego jest Pan członkiem. A, że próbę marną to kolejny raz zostało Panu wyjaśnione. Zapraszam wszystkich do lektury: https://debica24.eu/artykul/weglowe-bzdury-pana/913685 W skrócie: kopalnia, o której Pan pisze ograniczyła plany wydobycia na przyszły rok a węgiel w niej pozyskiwany trafia do polskich spółek energetycznych i przemysłu, odbiorcy indywidualni w 2021 r. wzięli stamtąd 0,6% wydobycia. Skomentuje to Pan jakoś, czy przerasta Pana merytoryczna rozmowa? Albo to, że w owych 3,7 mln ton eksportowanego węgla (na bazie umów sprzed wojny, nowych nie zawieramy) jedynie 1,05 mln ton to węgiel energetyczny? Może Pan przypomni jak Platforma Obywatelska głosowała w sprawie embarga na import rosyjskiego węgla zaproponowanego przez rząd polski na długo przed unijnymi sankcjami, z których część jeszcze nie działa? Byliście za, w tym Pana szef poseł Poncyljusz. To też wpływa na sytuację na rynku węgla i jest to koszt naszej presji na reżim rosyjski. Państwowe spółki energetyczne są niezależne od rosyjskiego węgla. Surowiec z importu (w tym z Rosji) zasilał częściowo ciepłownie (samorządowe/prywatne) i odbiorców indywidualnych. Cała UE (zwłaszcza Niemcy, którzy brali najwięcej węgla, ropy i gazu z Rosji) musi teraz gwałtownie odejść od rosyjskich surowców i w wielu miejscach rodzi to określone problemy - to skutek rosyjskiej agresji i preludium do niej z końcówki tamtego roku. Stąd mamy zakontraktowane dostawy węgla z innych kierunków (import węgla przewyższa u nas eksport o 4 mln ton!) i trzeba go po prostu wyładować w portach, przesortować (zawsze określony % to sortymenty grubsze dla domów i drobniejsze lub miał dla ciepłowni) a następnie rozprowadzić po kraju. Ale oczywiście wygodniej jest Panu nakręcać nastroje aniżeli przybliżyć trochę rzeczywistości. Jako radny nie dysponuję instrumentami oddziaływania na rynek węgla i dobrze Pan o tym wie. Dlatego staram się przynajmniej podawać wiarygodne informacje o sytuacji w oparciu o dostępne dane. Pan woli siać panikę. A przecież jako radny osiedlowy mógłby Pan coś zrobić dla mieszkańców osiedla w sprawie węgla, prawda? ;) Albo jako człowiek z bliskiego otoczenia burmistrza - wszak udzielał się Pan aktywnie i w wielu postaciach w jego sztabie wyborczym. Dlaczego nie apeluje Pan do burmistrza - organu wykonawczego jednoosobowo wykonującego uprawnienia właścicielskie w MPEC?
Powtarzasz się z wieloma wywodami, gdzie jeszcze to napiszesz i pod jakim nickiem? Najlepiej byś zrobił zabierając się do konkretnej roboty a nie tylko adwokatowanie pisowi.
Ja chciałbym szanownego Pana Radnego tylko o jedną rzecz zapytać. Czy mógłby mi Pan wyjaśnić, gdzie się podział ów węgiel, którego - jak powiedział prezydent Duda - miało nam wystarczyć na 200 lat? Bo jeśli teraz musimy sprowadzać ,,czarne złoto" z tak egzotycznych krajów, jak Indonezja czy Australia, to znaczy, że tego naszego węgla już nie ma. Czy wyparował? Czy może rozkradli go Pańscy partyjni koledzy? Obawiam się jednak, że mi nie odpowie Pan na to pytanie, a jeśli już, to spłodzi Pan kolejny mętny wywód, z którego nie będzie kompletnie nic wynikało. W tej całej sytuacji to tylko mieszkańcy Sahary i Eskimosi się mogą cieszyć, że nie rządzą nimi Pańscy partyjni koledzy. Bo gdyby było inaczej, to jednym zabrakło by piasku a drugim lodu.
Drogi "Gacio Fracio" jeśli ktoś się powtarza, to pan Łazarz ze swoimi półprawdami a czasem wręcz bzdurami mimo wykazania ich luźnego związku z rzeczywistością (to eufemistyczne określenie). Stąd wypada by czytelnicy widzieli również inny obraz z podaniem faktów tudzież szerszych wyjaśnień. A jeśli mam coś do napisania, to czynię to z tego konta - w przeciwieństwie do innego pana :)
Panie Marcinie - lubi Pan sobie sam odpowiadać, więc po co w ogóle Pan pyta innych? :) Może to taki zwyczaj w Pana grupie Podkarpackie Rebelianty czy innych okołoKODiarskich formacjach? Wszak nietrudno zweryfikować jakie ma Pan nastawienie do spraw społecznych. Wierząc jednak, że osiem gwiazdek nie stanowi jedynej zawartości Pańskiego intelektu - spróbuję odpowiedzieć. Z uśmiechem politowania pominę jednak Pana sugestie co też mogło się stać z węglem z polskich złóż. Zasoby polskiego węgla są zbadane i znane, nie trzeba wiele by to odnaleźć. Wiadomym jest również, że wydobycie odbywa się określonymi metodami ze zdefiniowaną opłacalnością i wydajnością itd. Wreszcie - węgla są różne rodzaje i gatunki. I tu również kłania się umiejętność wyszukiwania a następnie korzystania z informacji, bo nie każdy rodzaj/gatunek węgla nadaje się do każdego celu. Różne rodzaje/gatunki węgla mają swoje parametry jak choćby rozmiary, zasiarczenie itd. I to determinuje czy węgiel z danego złoża nadaje się do określonych celów. Zatem: węgiel mamy i dobrze o tym Pan wie, ale jest określona ilość czynnych kopalni (pozdrowienia dla unijnej polityki klimatycznej zaklepanej w latach 2007-2015), które mają określoną wydajność wydobycia (to nie kwestia jednego przełącznika aby nagle wydobywano go więcej) surowca o określonych parametrach. Tego do ogrzewania domów nie jesteśmy w stanie od ręki wydobyć więcej - stąd import z kierunków, gdzie te parametry są możliwie bliskie pożądanym.
Otóż ten radny doskonale nadaje się do pracy jako przedstawiciel władzy , nie słucha zwykłych obywateli , a jedynie buja w obłokach obiecując kraj mlekiem i miodem płynący...
Takich jak ty trudno słuchać
A ten dalej o węglu. Obecnie jedyny przekaz PO. A może o Radku Sikorskim.
Yhyyy
to żeś pan zmiażdżył pisowskiego propagandzistę, brawo panie łazarz
Dajcie se juz na wstrzymanie i nie pompujcie tych oszolomionych bezradnych ludzi ktorzy nie potrafia myslec za siebie tylko czytaja te wasze przepychanki… na okraglo i potem chodza nabuzowani zamiast skupic sie na czyms innym. Dajcie im samym pomyslec nie manipulujcie jedni i drudzy. To slabe dziennikarstwo w wykonaniu wszystkich siegnelo dna w tym kraju. Nigdzie nie ma zetelnej informacji. Idzcie sie ponaparzac do lasu miedzy soba rozwiazujcie konflikty albo na jakims ringu fame mma czy cos i dajcie juz ludziom spokoj :) zdrowia dla wszystkich wolnych i zwasnionych!
po co węgiel przecież jest słońce i wiatr no i Bruksela
Ten portal to jeden hejt, nie służy jednoczeniu ludzi a stawia na podziały. Nie jest ważna Polska. Kto za tym stoi?
Ja chciałem zapytać zwolenników PiS, gdzie się podział ten węgiel, co go miało nam starczyć na 200 lat. Wyparował? Czy rozlradli go wasi partyjni idole? Dobrze, że PiS nie rządzi na Saharze, bo w przeciwnym razie zabrakło by tam piasku. A jeśli płaczecie, że wam węgla brakuje, to idźcie sobie do lasu chrustu nazbierać.
Żenujące
PiS=DROŻYZNA
trol
Panie Dominiku! Fakt, że od prezentacji (niepełnych, co zaburzało przekaz, ale jednak) danych przeszedł Pan do aktów strzelistych najlepiej świadczy o tym, że zabrakło Panu argumentów merytorycznych i nie zmieni tego kilka anonimowych pochwalnych komentarzy z wiadomego źródła :) Pańskie działania stanowią jedynie próbę podgrzewania społecznych nastrojów, co w mojej ocenie ma służyć celom politycznym formacji, której aparatu partyjnego jest Pan członkiem. A, że próbę marną to kolejny raz zostało Panu wyjaśnione. Zapraszam wszystkich do lektury: https://debica24.eu/artykul/weglowe-bzdury-pana/913685 W skrócie: kopalnia, o której Pan pisze ograniczyła plany wydobycia na przyszły rok a węgiel w niej pozyskiwany trafia do polskich spółek energetycznych i przemysłu, odbiorcy indywidualni w 2021 r. wzięli stamtąd 0,6% wydobycia. Skomentuje to Pan jakoś, czy przerasta Pana merytoryczna rozmowa? Albo to, że w owych 3,7 mln ton eksportowanego węgla (na bazie umów sprzed wojny, nowych nie zawieramy) jedynie 1,05 mln ton to węgiel energetyczny? Może Pan przypomni jak Platforma Obywatelska głosowała w sprawie embarga na import rosyjskiego węgla zaproponowanego przez rząd polski na długo przed unijnymi sankcjami, z których część jeszcze nie działa? Byliście za, w tym Pana szef poseł Poncyljusz. To też wpływa na sytuację na rynku węgla i jest to koszt naszej presji na reżim rosyjski. Państwowe spółki energetyczne są niezależne od rosyjskiego węgla. Surowiec z importu (w tym z Rosji) zasilał częściowo ciepłownie (samorządowe/prywatne) i odbiorców indywidualnych. Cała UE (zwłaszcza Niemcy, którzy brali najwięcej węgla, ropy i gazu z Rosji) musi teraz gwałtownie odejść od rosyjskich surowców i w wielu miejscach rodzi to określone problemy - to skutek rosyjskiej agresji i preludium do niej z końcówki tamtego roku. Stąd mamy zakontraktowane dostawy węgla z innych kierunków (import węgla przewyższa u nas eksport o 4 mln ton!) i trzeba go po prostu wyładować w portach, przesortować (zawsze określony % to sortymenty grubsze dla domów i drobniejsze lub miał dla ciepłowni) a następnie rozprowadzić po kraju. Ale oczywiście wygodniej jest Panu nakręcać nastroje aniżeli przybliżyć trochę rzeczywistości. Jako radny nie dysponuję instrumentami oddziaływania na rynek węgla i dobrze Pan o tym wie. Dlatego staram się przynajmniej podawać wiarygodne informacje o sytuacji w oparciu o dostępne dane. Pan woli siać panikę. A przecież jako radny osiedlowy mógłby Pan coś zrobić dla mieszkańców osiedla w sprawie węgla, prawda? ;) Albo jako człowiek z bliskiego otoczenia burmistrza - wszak udzielał się Pan aktywnie i w wielu postaciach w jego sztabie wyborczym. Dlaczego nie apeluje Pan do burmistrza - organu wykonawczego jednoosobowo wykonującego uprawnienia właścicielskie w MPEC?