Jeszcze kilka lat temu dębiczanie mogli tylko pomarzyć o tym, aby skosztować piwa z lokalnego browaru.
Najbliższe oddalone były od Dębicy kilkadziesiąt kilometrów, a polityka finansowa oraz masowa skala ich produkcji nie pozwalała wypuścić nic ciekawszego i bardziej niszowego niż międzynarodowy jasny lager, który dostępny jest na każdym rogu i stanowi ponad 90% sprzedawanych w Polsce piw. Jednak na szczęście czasy się zmieniają i nastał czas piwnej rewolucji. Świadomość odbiorców piwa wzrosła i coraz więcej osób zaczęło stawiać na jakość, składniki, sposób powstania oraz smak zamiast na ilość i same doznania związane z alkoholem. U podstaw piwnej rewolucji stoi piwowarstwo domowe. Miłośnicy oraz zagorzali hobbyści warzą piwo w domu odkrywając nowe smaki piwa, dowolnie eksperymentując z recepturami oraz poznają bogactwo styli piwnych, które można liczyć w setkach różnych rodzajów.
.
Takimi miłośnikami są Konrad Przyszowiec oraz Łukasz Kozioł założyciele malutkiego browaru rzemieślniczego Challenger. Powstał on w 2017 roku jako właśnie rozwinięcie pasji oraz chęć docierania do lokalnej społeczności z czymś nowym oraz zrobionym właśnie tu na miejscu w rejonie Dębicy. Było to dla nich niemałe wyzwanie (co również miało odzwierciedlenie w nazwie). Sami we dwójkę podjęli się stworzenia browaru od zera – receptur, dokumentacji, sprzętu linii produkcyjnej, dostosowania hali i wielu innych. W zakładach przemysłowych odpowiedzialna jest za to armia ludzi oraz wiele innych firm podwykonawczych. Między innymi przez to pierwsze ich piwo pojawiło się w Dębicy dopiero po 1,5 roku od założenia przez nich działalności. Tutaj jednak przyświecał inny cel, wszystko miało być maksymalnie dopieszczone oraz tworzone ręcznie, a nie przez maszyny, tylko z najlepszej jakości składników naturalnych.
.
W Browarze Challenger od początku można było się doszukać nietuzinkowych dodatków takich jak amerykańskie chmiele, kolendra, curacao, cytrusy a ostatnio nawet dębina, która jednoznacznie kojarzy się z Dębicą. 18 stycznia tego roku świętowaliśmy „Baltic Porter Day”. Tutaj ukłon w stronę inicjatorów oraz organizatorów tego piwnego wydarzenia. Pomysłodawcą jego jest Marcin Chmielarz czyli jedna z osób, która miała nie mały wkład w rozwój piwnej rewolucji w Polsce. Inspirowani tym wydarzeniem właściciele przygotowali niespodziankę dla dębiczan.
artykuł zewnętrzny