Jeśli plany, które ma Podkarpacki Związek Piłki Nożnej, dojdą do skutku, to od sezonu 2027/2028 nie będzie już u nas nie tylko czwartej i piątej ligi, ale też klas A i B.
To oczywiście nie oznacza, że drużyny piłkarskie z naszego województwa przestaną z sobą rywalizować. Będą to robić nadal, ale - jak podkreśla prezes PodkZPN Mieczysław Golba, w bardziej atrakcyjnej formule.
Załóżmy więc, że Legion Pilzno, który zajmuje obecnie siódme miejsce w czwartej lidze, utrzyma się w niej w tym i kolejnym sezonie. Wtedy od rundy jesiennej 2027 roku, będzie mógł rywalizować o punkty w 1 Lidze Podkarpackiej.
– Tu nie ma co tłumaczyć. Inaczej będzie się rozmawiać, jak powiemy, że gramy w pierwszej lidze niż jak mówimy, że w czwartej. Rozmawiam z różnymi firmami, potencjalnymi sponsorami naszych rozgrywek i wszyscy potwierdzają, że brzmi to lepiej – przekonuje Mieczysław Golba.
Reorganizacja dotknęłaby nie tylko tę jedną klasę rozgrywkową, ale także wszystkie pozostałe. Największą zmianą byłaby wprowadzona 2 Liga Podkarpacka, która nie odnosiłaby się do żadnej z obecnie istniejących. To byłby zupełnie nowy twór. Składać by się miała z dwóch grup, a w każdej z nich grałoby po szesnaście zespołów. Byłyby to najlepsze drużyny z obecnych klas okręgowych.
- Do pierwszej trafiłyby drużyny z Podokręgów Krosno, Dębica i Rzeszów z wyłączeniem drużyn z powiatów mieleckiego i kolbuszowskiego. W drugiej grupie znalazłyby się zespoły z Podokręgów Jarosław, Stalowa Wola oraz drużyny z powiatów mieleckiego i kolbuszowskiego Podokręgu Rzeszów - tłumaczy Kamil Hajduk, szef Wydziału Gier PodkZPN.
Patrząc na obecny układ tabeli w piątej lidze z zespołów z powiatu dębickiego największe szanse na grę w 2 Lidze Podkarpackiej miałyby Chemik Pustków i Kamieniarz Golemki, które znajdują się w najlepszej piątce rozgrywek. Żadnej z nich natomiast nie grozi awans do aktualnej czwartej ligi.
3 Ligę Podkarpacką, czyli stanowiłyby pozostałe drużyny dzisiejszej klasy okręgowej. Po reorganizacji liczyłaby nie pięć grup jak teraz, ale cztery. Likwidacji uległaby nasza, czyli dębicka, a drużyny z naszego powiatu włączone zostały do rzeszowskiej.
To oznacza, że takie zespoły jak LKS Pustków, LKS Stara Jastrząbka/Róża, Igloopol II Dębica czy Brzostowianka czekałaby już nie tylko wyjazdy do Sędziszowa Małopolskiego, ale też np. do Rzeszowa, Malawy czy Sokołowa Małopolskiego. Nie rywalizowałyby natomiast z ekipami z powiatu mieleckiego, które zostałyby włączone do grupy stalowolskiej.
Obecna klasa A stałaby się 4 Ligą Podkarpacką, a klasa B - 5 Ligą Podkarpacką. W tej ostatniej poza zmianą nazwy nie zmieni się zupełnie nic.
Ta zmiana wpłynie również na liczbę rozgrywek prowadzonych przez Podokręg Piłki Nożnej w Dębicy. Obecnie są to: V liga, Klasa A i Klasa B. Po reorganizacji i likwidacji grupy dębickiej w 3 Lidze Podkarpackiej, pozostałyby tylko dwa najniższe poziomy rozgrywkowe odpowiadające obecnym klasom A i B.
A jak te pomysły oceniają przedstawiciele naszych klubów?
Bogdan Saletnik, członek zarządu LKS Igloopol (IV liga), właściciel LOMS Igloopol Dębica
Reorganizacja rozgrywek prowadzonych przez Podkarpacki Związek Piłki Nożnej z pewnością jest tematem, który wzbudza wiele emocji i dyskusji w środowisku piłkarskim. Moim zdaniem nie ulega wątpliwości, że istnieje potrzeba podniesienia poziomu sportowego obecnej IV ligi podkarpackiej. Pokazuje to chociażby tabela i sytuacja beniaminków, którzy bardzo często mają ogromne problemy z utrzymaniem się oraz rywalizacją z czołowymi zespołami ligi.
Na plus z pewnością należy zaliczyć fakt, że po zmianach mniej drużyn będzie spadało z najwyższego poziomu wojewódzkiego. Utworzenie 1 ligi podkarpackiej oraz podział 2 ligi podkarpackiej na dwie grupy powinny wpłynąć na podniesienie poziomu sportowego i większą rywalizację na każdym szczeblu.
Z perspektywy klubu, który posiada trzy zespoły – drużynę seniorów, rezerwy oraz zespół U-19 – może to przynieść wiele korzyści. Wyższy poziom rozgrywek powinien przełożyć się na szybszy rozwój zawodników i ułatwić wprowadzanie młodych piłkarzy do pierwszej drużyny.
Jeżeli nie będziemy w stanie stworzyć aż tak mocnych rezerw, między innymi ze względu na grę zespołu U-19 w lidze wojewódzkiej czy docelowo – podobnie jak obecnie – w lidze makroregionalnej, to możliwość występów rezerw w 3 lidze podkarpackiej również może być bardzo wartościowa. W mojej ocenie poziom tych rozgrywek będzie zbliżony do obecnej klasy okręgowej, choć z nieco szerszym zakresem terytorialnym.
Oczywiście reorganizacja niesie za sobą także pewne minusy. Największym z nich będzie z pewnością wzrost kosztów funkcjonowania klubów, szczególnie związanych z logistyką i organizacją meczów. Na pewno minusem dla naszego regionu będzie również dalsza marginalizacja Podokręgu Dębica, który od wielu lat stanowi ważny element piłkarskiego środowiska na Podkarpaciu.
Naszym celem na najbliższe lata jest awans pierwszego zespołu do 3 ligi. Troszkę żartobliwie można powiedzieć, że po reorganizacji drużyna, która wygra 1 ligę podkarpacką, dokona awansu zgodnie z nazewnictwem… z 1 ligi do 3 ligi.
Ogólnie jako klub oceniamy pozytywnie chęć reorganizacji rozgrywek.
Wojciech Sztorc, prezes Legionu Pilzno (IV liga)
Uważam, że stworzenie nowego poziomu rozgrywkowego na Podkarpaciu jest bardzo potrzebne. Byłoby to idealne miejsce dla drużyn, które są zbyt mocne na ligę okręgową, a jednocześnie za słabe na IV ligę. Istnieje wiele zespołów, które doskonale potwierdzają moje słowa.
Kolejnym argumentem przemawiającym za takim rozwiązaniem jest fakt, że zmniejszyłaby się liczba spadkowiczów z IV ligi. Moim zdaniem bardzo krzywdzące są sytuacje, w których z ligi spadają drużyny mające na koncie aż 48 punktów, bo takie sytuacje się zdarzały
Karol Staniszewski, trener Brzostowianki (V liga)
Projekt wydaje się ciekawy. Na pewno uatrakcyjni rozgrywki. Na co dzień nie mamy okazji rywalizować z drużynami z Podokręgu Rzeszów czy Krosno. Jeśli już to w sparingach, bądź Pucharze Polski. Na pewno w sferze atrakcyjności czy też wymiany doświadczeń przyniosłoby to duże korzyści.
Taka reorganizacja pomogłaby też klubom, które awansują do IV ligi, ale już po sezonie z niej spadają. Między obecną V ligą a IV jest bardzo duża różnica, zarówno pod względem sportowym, organizacyjnym, a przede wszystkim finansowym. Być może nowa II liga byłaby dobrym miejscem dla takich klubów, gdzie proces adaptacji przeszłyby łagodniej, powoli dostosowując się do najwyższego poziomu w województwie. W samej IV lidze również drużyny, które zazwyczaj plasują się w środku tabeli, mogłyby patrzeć spokojniej, gdyż jak już to miało miejsce, zdobycie czterdziestu kilku punktów, pozwoliłoby się utrzymać.
Wątpliwości budzą dalsze wyjazdy, a co za tym idzie dużo większe koszty. Sama organizacja wyjazdów też musiałaby ulec zmianie, gdyż czas dojazdu znacząco by wzrósł.
Jednak widzę więcej plusów takiej reorganizacji. Jeśli chcemy zmian, to wydaje mi się, że ta będzie trafiona i uatrakcyjni ligowe zmagania. Czy przyciągnie więcej sponsorów? Być może, jednak patrząc bardziej lokalnie, stwierdzam kolokwialnie, że kto ma pomóc to i tak pomoże. Bądźmy jednak optymistami.
Fajnie byłoby też wiedzieć, jak będą wyglądać zasady awansów i spadków już przed pierwszym sezonem oraz później.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
komuś tam w tym związku peron już dawno odjechał
komuś tam w tym związku peron już dawno odjechał