Sklepy, apteki, stacje paliw i bankomaty przeżywają oblężenie. Tak dębiczanie reagują na sytuację na Ukrainie.
Około godz. 18:00 spod Ratusza trudno wyjechać. Korek na obu pasach. Jeden spowodowany kolejką do stacji paliw usytuowanej przy moście na Zawierzbie, drugi kolejkami do dwóch kolejnych stacji po dwóch stronach wiaduktu.
Ale nie tylko kierowcy postanowili zrobić zapasy. Przed apteką przy ul. Piłsudskiego kolejka. Widać że ludzie kupują leki na zapas. W domu w końcu zawsze przyda się syrop na kaszel, tabletki przeciwbólowe, czy leki rozkurczowe. Kto wie czy ich ceny nie wzrosną tak jak ceny paliw?
Jeszcze większe kolejki niż do apteki zaobserwować można pod bankomatami. Przy Piłsudskiego są dwa i przy obu stoją dość imponujące ogonki. Widocznie w tych bankomatach coś jeszcze zostało.
W gorszej sytuacji byli mężczyźni, którzy próbowali wybrać pieniądze pod bankiem przy ul. Kolejowej, gdzie również są dwa bankomaty.
- Niech pan nawet nie próbuje, bo zepsuty - radzi mężczyzna stojący przy jednym z nich drugiemu, który w sąsiednim próbuje wybrać gotówkę.
- Za późno, bo już kartę włożyłem - informuje go tamten.
Za chwilę na ekranie wyskakuje m komunikat o awarii. Ale jak się okazuje nie tylko jemu.
- O k***a! - klnie ten stojący przed pierwszym bankomatem. - Też zepsuty - denerwuje się.
- Pewnie nie zepsuty tylko po prostu pusty - odpowiada mu sąsiad.
- A może zablokowali? - wtrąca się kobieta, który wyszła akurat z psem na spacer.
- Nie. Ludzie chodzą od bankomatu do bankomatu i co mają to wybierają. A kto wie co to będzie? Gotówkę lepiej mieć - tłumaczy mężczyzna.
- Może ma pan i rację. Jak tu koło piątej do sklepu szłam to chyba z osiem osób stało - zgadza się kobieta.
W sklepach nie jest lepiej.Przy kasach tłumy, a rozmowy w kolejkach tylko na jeden temat: wojna na Ukrainie.
- Ten Biden mówi, że wyciągnie wobec Putina konsekwencje. Nafiukać mu może... - przekonuje starsza kobieta ekspedientkę obsługującą ją na stoisku mięsnym.
Druga wyjaśnia koleżance, że ona w odróżnieniu od innych zapasów nie robi, bo już dawno ma je zrobione.
- Ja zawsze tak kupuje. Jak mąki to 10 kg, jak papieru toaletowego to całą torbę, a wody to całe zgrzewki. I się nie boję, że mi braknie - tłumaczy.
Tymczasem ci, którzy ją mijają pchają przed sobą wózki pełne 5 litrowych butelek z wodą, konserw, makaronów i wielu innych produktów, które szybko się nie zepsują.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
podpalacie ludzi i tyle. Bankomat przy banku naprzeciw dworca około 17 tej cztery osoby przede mną plus dwie wybierają dziewiętnasta w Carrefourze panie na kasach czekają na klientów po paliwo jeszcze po kilkanaście samochodów
Co za ciemnogród.. na początku pandemii było podobnie: oblężenie bankomatów, sklepów, ani za grosz rozumu ani chwili refleksji.. tylko nadmierny wzrost cen wywołają znacznym spadkiem dostępności dóbr na rynku.
W którym roku się urodziłeś, oczywiście nie w Ciemnogrodzie, a metropolii. Jakie kryzysy polityczne i gospodarcze i wiążące się z tym doświadczenie życiowe zdobyłeś? Miałeś kartki na żywność? Mięso i cukier oraz alkohol, po który trzeba było stać tylko w dwóch punktach Ciemnogrodu / dawna Swierczewskiego i Wielopolska /? Jeździłeś po mięsko na wieś do zaprzyjaźnionego rolnika, tankowanie w nocy zwykle po północy jest ci znajome? Może wiesz co to były sklepy komercyjne i stałeś pod drzwiami o świcie, aby kupić kilogram kiełbasy zwyczajnej? A może dziecko ci się miało urodzić i zasuwałeś po pieluchy i akcesoria do Svidnika czy Bardejova? A ruda celniczka wyliczała ci czego nie możesz przewozić, aby słowackim dzieciom nie zabrakło...? / ta akurat przepuściła wszystko, bo żona była w 8 m-cu/... Ludzie z Ciemnogrodu doświadczyli tych przyjemności i nie można im się dziwić, a tobie również, ponieważ urodziłeś się w miarę normalnych czasach, a doświadczenia twoje nie zmuszają cię do analizy przyszłych problemów. Ale to dobrze, bo tak powinno być.
Nie siejecie paniki, najpierw covid, teraz ukraina. Pożyjemy, zobaczmy
Polacy lubią przepłacać
:))))))
Widze ze po zeszlorocznym szumie covid ludzie sie nic nie nauczyli dobrze ze chociaz teraz papieru toaletowego jest pod dostatkiem
Puste bankomaty? Panie Glapiński - awaria w drukarni czy zabrakło papieru?
podpalacie ludzi i tyle. Bankomat przy banku naprzeciw dworca około 17 tej cztery osoby przede mną plus dwie wybierają dziewiętnasta w Carrefourze panie na kasach czekają na klientów po paliwo jeszcze po kilkanaście samochodów
Co za ciemnogród.. na początku pandemii było podobnie: oblężenie bankomatów, sklepów, ani za grosz rozumu ani chwili refleksji.. tylko nadmierny wzrost cen wywołają znacznym spadkiem dostępności dóbr na rynku.
W którym roku się urodziłeś, oczywiście nie w Ciemnogrodzie, a metropolii. Jakie kryzysy polityczne i gospodarcze i wiążące się z tym doświadczenie życiowe zdobyłeś? Miałeś kartki na żywność? Mięso i cukier oraz alkohol, po który trzeba było stać tylko w dwóch punktach Ciemnogrodu / dawna Swierczewskiego i Wielopolska /? Jeździłeś po mięsko na wieś do zaprzyjaźnionego rolnika, tankowanie w nocy zwykle po północy jest ci znajome? Może wiesz co to były sklepy komercyjne i stałeś pod drzwiami o świcie, aby kupić kilogram kiełbasy zwyczajnej? A może dziecko ci się miało urodzić i zasuwałeś po pieluchy i akcesoria do Svidnika czy Bardejova? A ruda celniczka wyliczała ci czego nie możesz przewozić, aby słowackim dzieciom nie zabrakło...? / ta akurat przepuściła wszystko, bo żona była w 8 m-cu/... Ludzie z Ciemnogrodu doświadczyli tych przyjemności i nie można im się dziwić, a tobie również, ponieważ urodziłeś się w miarę normalnych czasach, a doświadczenia twoje nie zmuszają cię do analizy przyszłych problemów. Ale to dobrze, bo tak powinno być.