Za tydzień Wigilia a to oznacza, że wchodzimy na ostatnią prostą świątecznych przygotowań - zarówno w sferze duchowej jak i tej przyziemnej. I dziś kilka zdań o tej drugiej aczkolwiek w kontekście franciszkańskiej troski o naturę. Przyjrzyjmy się świątecznym przygotowaniom.
Nie brakuje przy nich porządków. Zużyjemy sporo środków czystości, detergentów i nie tylko. Porządkując nasze cztery kąty z pewnością zechcemy pozbyć się zalegających a już niepotrzebnych rzeczy. Zbierze się na pewno z tego sporo odpadów - opakowań po chemii gospodarczej czy też różnego rodzaju rzeczy do pozbycia się.
Inny aspekt szykowania się do Świąt - kupowanie prezentów pod choinkę. Ładnie zapakowanych a często wcześniej zamówionych i dostarczonych w pudłach przez kuriera czy do paczkomatu. Do kosza trafi z tego sporo kartonów, ozdobnego papieru itd. A jak prezenty trafiają pod żywą choinkę to i ona często stanie się po Świętach - bioodpadem.
I coś dla łasuchów, czyli pichcenie świątecznych potraw i smakołyków na wieczerzę wigilijną i kolejne świąteczne dni w rodzinnym gronie. Z fazy produkcji pozostanie sporo śmieci opakowaniowych a po Świętach bioodpadów, bo nie wszystek serniczek jednak się zmieścił - wbrew popularnym żartom.
Prowadzone badania wskazują, że śmieci w okresie okołoświątecznym generujemy w Polsce o 1/4 więcej niż w standardowym czasie. Jakie z tego wnioski? Nie sprzątać? Nie wyrzucać gratów? Nie kupować prezentów albo żywej choinki a w świąteczny czas pościć?
Nic z tych rzeczy. Do Świąt Bożego Narodzenia przygotujmy się i duchowo, i przyziemnie - ale z głową. Głowy używajmy przede wszystkim na zakupach zwracając uwagę jak zapakowane są nasze prezenty, artykuły spożywcze i nie tylko. Rozważnie dokonujmy też internetowych zamówień - może coś da się kupić na miejscu i odpadnie nam problem z kartonami po transporcie. Prezenty oczywiście ładnie zapakujmy, ale w zupełności wystarczy jedna warstwa ozdobnego papieru a rozpakujmy to tak, aby potem kartony ponownie użyć. Świąteczne gotowanie zaplanujmy roztropnie szacując nasze możliwości zjedzenia tego wszystkiego albo kupujmy produkty o dłuższej przydatności do spożycia. Przy świątecznych porządkach pomyślmy czy ktoś z bliskich, znajomych z czegoś by jeszcze nie skorzystał, a może coś nada się na jedną z przedświątecznych akcji dla osób w trudnej sytuacji materialnej? A jak już śmieci powstaną, to je prawidłowo segregujmy a opakowania zgniećmy. Żywą choinkę kupmy w doniczce, aby móc ją potem zasadzić z powrotem.
Do tego wszystkiego gorąco zachęcam, bo wiele nie potrzeba aby uzyskać zauważalne efekty. I dla natury i dla portfela oraz zdrowia. Warto też by samorządy wspierały takie postawy poprzez akcje edukacyjne albo np. jak w Ciechanowie, gdzie można było otrzymać choinkę w doniczce w zamian za makulaturę albo elektroodpady.
Wszystkim życzę spokojnych i roztropnych świątecznych przygotowań w obydwu wymiarach - duchowym i przyziemnym :)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze