Za przykładem Spółdzielni Mieszkaniowej Fredry mogłyby pójść i inne dębickie spółdzielnie.
Janusz Kusza, prezes wspomnianej spółdzielni twierdzi, że kamery na osiedlu zostały zamontowane na wyraźną prośbę mieszkańców.
- Szczególnie jeden pan się o to starał - przyznaje.
Pomysł jednak okazał się strzałem w dziesiątkę, bo przypadki podrzucania śmieci, zwłaszcza tych wielkogabarytowych pod wiaty śmietnikowe, spadły do zera. Ale to nie wszystko, bo dzięki 26 kamerom wzrosło również bezpieczeństwo na osiedlu.
- Wcześniej różne rzeczy się tu działy. Dochodziło do podpalenia wiaty, samochody były niszczone, jeden się nawet palił. Jednak od września zeszłego roku, od kiedy mamy monitoring, to się uspokoiło - przekonuje prezes.
Twierdzi, że tak wandale, jak pewnie i złodzieje widząc kamery odpuszczają sobie to osiedle. Zresztą nie tylko kamery tak działają, ale też porozwieszane co kawałek tablice informujące o monitoringu. No i świadomość, że policja bardzo chętnie korzysta z materiału nagranego przez kamery, należące do spółdzielni. A właściwie do mieszkańców, bo to oni złożyli się na ich zakup.
- Przepisy nie pozwalały mi pokryć kosztów monitoringu np. z funduszu remontowego - wyjaśnia Janusz Kusza.
Dlatego mieszkańcy przez 24 miesiące płacą po 12 zł miesięcznie raty za sprzęt. Do tego jeszcze kilka złotych na jego bieżące utrzymanie. Mimo tego, jak twierdzi prezes, są bardzo zadowoleni z takiego rozwiązania. On sam zresztą również poleca montaż monitoringu kolegom z innych spółdzielni.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dobrze że jeszcze w ubikacjach kamer niema.
Ten samochód, który się palił, to już za 'panowania' kamer. W opłacie za garaż ten monitoring to drugi najdroższy składnik. Nie przypominam sobie, żeby mnie ktoś pytał czy tego chcę.
A jaki jest czas zwrotu tej inwestycji ( może być SPBT ).
zwrot z inwestycji to minimalizacja kosztów związanych z dewastacją albo wywożeniem cudzych odpadów na pszok
Szkoda, że kamer nie ma przy mostku nad rzeczką obok ronda (skrzyżowanie Staszica z Konarskiego). To może ci panowie, którzy lubią siedzieć pod drzewem w godzinach porannych i konsumować różne rzeczy, nie zostawiali by po sobie śmieci, tylko wrzucali je do śmietnika, który mają dosłownie za plecami.
Dobrze że jeszcze w ubikacjach kamer niema.
Ten samochód, który się palił, to już za 'panowania' kamer. W opłacie za garaż ten monitoring to drugi najdroższy składnik. Nie przypominam sobie, żeby mnie ktoś pytał czy tego chcę.
A jaki jest czas zwrotu tej inwestycji ( może być SPBT ).