Od soboty 4 kwietnia na Rynku w Pilźnie handlować będą mogli rolnicy i producenci kwiatów z terenu miasta i gminy Pilzno. Rozwiązanie to, jak tłumaczą urzędnicy, jest formą wsparcia dla lokalnych sprzedawców, jak i częściowym odciążeniem sklepów, do których - w związku z nowymi obostrzeniami - ustawiają się spore kolejki.
Burmistrz Ewa Gołębiowska zapowiada, że nie będzie to wielki handel. O możliwości wystawienia się na płycie Rynku zawiadomionych zostało kilku hodowców roślin z gminy.
- Chodzi o to, żeby mieli gdzie je sprzedać, a i ludzi chętnych do kupienia nie brakuje. Jeśli będą przestrzegać zasad bezpieczeństwa to nic złego nie powinno się stać - przekonuje.
Dodaje, że handel jest organizowany na Rynku z uwagi na możliwość jego monitorowania, a sprzedaż odbywać się będzie zgodnie z rygorystycznymi przepisami i ograniczeniami dla targowisk, jakie wprowadzono w walce z koronawirusem.
Oznacza to, że liczba osób przebywających na targu nie może być większa niż trzykrotność liczby punktów handlowych. Najlepiej też wyposażyć się w rękawiczki i maseczki ochronne.
- Pamiętajmy o unikaniu podawania rąk na powitanie, nie prowadźmy rozmów towarzyskich, zachowajmy dystans społeczny - przypominają urzędnicy, dodając, że w przypadku nieprawidłowości czy zachowań, które mogą się przyczynić do rozwoju epidemii - sprzedaż zostanie zawieszona.
Przeczytaj również: Idą święta! Koszyk na Rynku już stoi