Reklama

Od 25 lat są domem - nie tylko z nazwy

27/11/2025 14:56

Podczas obchodów jubileuszy Środowiskowego Domu Samopomocy w Dębicy nie mogło zabraknąć Marii Kostyry. Ale też kierowników siostrzanych placówek, dla których nasza była wzorem. 

To Maria Kostyra jako ówczesna dyrektorka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej podjęła starania o jego utworzenie, o czym przypomniała Marta Skórska, od początku istnienia placówki szefowa ŚDS w Dębicy.
- To takie moje dziecko - mówiła Maria Kostyra w filmie zrealizowanym z okazji jubileuszu.
Wśród zaproszonych na to wyjątkowe wydarzenie, nie zabrakło także Władysława Bielawy, bo to on jako burmistrz przy wsparciu Rady Miejskiej, zdecydował o przekazaniu pod potrzeby domu budynku przy ulicy Mościckiego. 

Reklama

- Tu chciałbym wymienić jeszcze jedną osobę, dzięki której powstał ten dom: ówczesnego dyrektora Wydziału Polityki

Społecznej w Urzędzie Wojewódzkim, Mirosława Przewoźnika - mówił były burmistrz Dębicy.
Był rok 1999. Niespełna rok później radni podjęli uchwałę o przeznaczeniu pieniędzy na remont obiektu. W listopadzie tego samego roku do statutu MOPS trafił zapis o organizacji i prowadzeniu domu, w którym bezpieczną przystań w codzienności znalazły osoby z zaburzeniami psychicznymi.
Początkowo zajęcia odbywały się w lokalu przy Matejki. 

Reklama

- Na zajęciach pojawili się pierwsi uczestnicy, w tym pan Bogdan i pan Janusz, którzy są z nami do dziś - wspominała Marta Skórska. 

Od 2012 roku dom zaczął działać jako odrębna jednostka miejska. Od początku istnienia przez przewinęło się przez niego ponad 100 uczestników zajęć. Obecnie z oferty korzystają 44 osoby. A ta jest bogata, o czym w wierszu własnego autorstwa wspomniała jedna z podopiecznych Danuta Soprych.
O tym, że dom jest domem nie tylko z nazwy kilkakrotnie wspominała Marta Skórska, wskazując na ważną rolę, jaką placówka odgrywa nie tylko wśród mieszkańców Dębicy, bo w zajęciach uczestniczą także osoby z gmin: Dębica, Żyraków i Czarna.

Reklama

- Choroba odbiera pewność siebie i poczucie własnej wartości. Dla osób, które nie pracują i nie uczą się, każdy dzień staje się pustą przestrzenią. Z nami mogą ją wypełnić - mówi Marta Skórska. 

25-lecie domu wraz z podopiecznymi i kadrą ŚDS, obchodzili licznie zgromadzeni goście, na co dzień współpracujący - teraz lub w przeszłości - z placówką w Dębicy. W wydarzeniu uczestniczyli szefowie 50 domów z Podkarpacia, w tym z tak odległych miejscowości jak Cieszanów czy Ustrzyki Dolne.

- Nie ma wśród nas chyba nikogo, kto choć raz nie dzwoniłby do Marty (Skórskiej - przyp. red) z prośbą o radę - mówił Karol Staniszewski, kierownik siostrzanej placówki w Brzostku.

Reklama

W podziękowaniach skierowanych do ludzi, którzy wspierają ŚDS, kierowniczka nie zapomniała o kadrze, podkreślając, że każdego dnia utwierdza się w przekonaniu, że świetnie dobrała współpracowników. Zaś jako pierwszych powitała podopiecznych, którzy tworzą niezwykłą społeczność placówki. 
Zwieńczeniem spotkania była zabawa andrzejkowa, a goście i gospodarze jeszcze długo wspominali minione 25 lat.

Czytaj także: Sokolanie pięknie świętowali 20-lecie zespołu

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/12/2025 06:49
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama