Jeśli prognozy się nie zmienią, na śnieg i mróz podczas świąt Bożego Narodzenia będzie można liczyć jedynie w górach. U nas ma nadejść w tym czasie ocieplenie.
- Jak na razie prognozy na grudzień przewidują pogodę dynamiczną - tłumaczy Mateusz Lewartowski, meteorolog, autor profilu Stormymovies.
Druga dekada zapowiada się dość ciepło, z temperaturą około 5 stopni C. Kilkakrotnie przechodzić mają niże z silniejszym wiatrem, przeważnie z kierunków zachodnich i południowo-zachodnich. Będzie też sporo opadów deszczu, a okresowo marznącego deszczu ze śniegiem. Możliwa jest więc gołoledź. Szanse na zmianę cyrkulacji pojawiają się dopiero po 15 grudnia. Część prognoz pokazuje epizod napływu powietrza z północy, przejście deszczu w opady śniegu, ale jednocześnie kolejne ocieplenie i odwilż w trzeciej dekadzie miesiąca.
- Na tej podstawie można oceniać, że szanse na białe lub przynajmniej białawe święta są aktualnie niewielkie, ale szczegóły będą znane dopiero na 7-10 dni przed Bożym Narodzeniem - zaznacza Mateusz Lewartowski.
Jednocześnie dodaje, że koło połowy grudnia może nadejść głęboki niż z porywami wiatru osiągającymi nawet 100 km/h. Taki scenariusz przewija się praktycznie w każdej aktualizacji modeli numerycznych. Żeby dokładnie wiedzieć, jak będzie wyglądała prognoza, wystarczy śledzić profil facebookowy Stormymovies.
A jutro ma być słonecznie, temperatura ok. 13 stopni C. W czwartek cały dzień słonecznie, temperatura ok 8-9 C.