Z pierwszym dniem wiosny w lesie w Zawadzie przybyło 3 tysiące drzew. To młode dęby i czereśnie posadzone przez uczestników akcji zorganizowanej przez Nadleśnictwo Dębica.
Uczestniczyło w niej ponad 80 osób: członkowie OSP Nagawczyna i Stobierna oraz Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej w Nagawczynie, uczniowie ze szkół w: Stasiówce, Stobiernej, Nagawczynie i Zawadzie, a także: Centrum Kultury i Bibliotek gminy Dębica reprezentowane przez biblioteki: Stasiówka, Stobierna, Zawada, Pustynia i Paszczyna oraz Stowarzyszenie Zielona Dębica, Centrum Edukacji Ekologicznej w Stobiernej. Do posadzenia było 3 tysiące drzew: dębów oraz dzikich czereśni.
- Drzewa owocowe w lesie są potrzebne, by zachować bioróżnorodność – mówi leśniczy Andrzej Trzeciak.
Służby leśne reprezentował także Stanisław Ferenc, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Dębica. Pogoda dopisała, podobnie jak humory miłośników przyrody, którzy ochoczo zabrali się do pracy. W sadzeniu pomagali pracownicy zakładu usług leśnych, którzy instruowali debiutantów, jak umieścić sadzonkę w ziemi, by wyrosło z niej duże drzewo. Spotkanie w lesie zakończyło się odpoczynkiem przy ognisku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Za jednym zamachem zasadzili więcej, niż cała ta "pseudozielona" Dębica w ramach swojej "akcji"..
No cóż powszechnie wiadomo że aby posadzić nowe drzewa trzeba najpierw wyciąć stare, więc wycinamy na potęgę. I wkrótce będzie tylko nowo zasadzony las.
Za jednym zamachem zasadzili więcej, niż cała ta "pseudozielona" Dębica w ramach swojej "akcji"..
No cóż powszechnie wiadomo że aby posadzić nowe drzewa trzeba najpierw wyciąć stare, więc wycinamy na potęgę. I wkrótce będzie tylko nowo zasadzony las.