Edward Nylec zmarł 9 grudnia w wieku 95 lat.
Był jednym z najstarszych członków działającej od 1959 roku orkiestry, a jednocześnie jej współzałożycielem. Wtedy działała ona jeszcze jako Zakładowa Orkiestra Dęta przy zakładzie Stomil Dębica. Stanisław Świerk, który prowadził ją przez ponad 52 lata, wspomina Edwarda Nylca jako bardzo dobrego człowieka, spokojnego, sympatycznego i zawsze punktualnego. Grał na saksofonie altowym.
- W ostatnich latach już mu zdrowie nie pozwalało grać, ale czasem przychodził jeszcze na próby - mówi były kapelmistrz.
Edward Nylec muzykę musiał mieć w genach, bo zamiłowanie do niej przekazał wnuczkom. Jedna gra na flecie, druga na altówce. Pierwszą usłyszeć można do dziś podczas uroczystości kościelnych, druga gra w orkiestrze Pawła Adamka.
Jednak Edward Nylec to nie tylko muzyk, ale również mistrz krawiectwa. Swój zakład prowadził na osiedlu Matejki, w budynku, w którym później mieścił się zakład introligatorski.
- Pół Dębicy u niego szyło. Mnie jeszcze w latach siedemdziesiątych garnitur szył. A i materiał na garnitury dla orkiestry pomagał nam wybierać - wspomina Stanisław Świerk.
Edward Nylec pochowany zostanie w sobotę 13 grudnia na Starym Cmentarzu w Dębicy. Msza święta żałobna odprawiona zostanie o godz. 11:30 w kaplicy na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Cmentarnej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze