Zmarła była wicedyrektorka i długoletnia nauczycielka szkoły w Grabinach.
Pochodziła z Grabin, tu mieszkała i pracowała jako nauczycielka nauczania początkowego. Uczniom i rodzicom dała się poznać jako osoba życzliwa, zaangażowana w swoją pracę, pełna pomysłów pasjonatka.
- Zawsze uśmiechnięta, łagodząca konflikty, nauczyciel z prawdziwym powołaniem - mówi Dawid Żarowski, dyrektor szkoły.
Osoby związane ze szkołą podkreślają, że Ewa Kawa była wyjątkowym pedagogiem, bardzo lubiana przez swoich podopiecznych, rozumiejąca i szanująca ich potrzeby.
Msza żałobna i uroczystości pogrzebowe zostaną odprawione w piątek, 25 marca o 13:00 w kościele w Straszęcinie. O 12:15 rozpocznie się modlitwa różańcowa w kaplicy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wspaniały pedagog, człowiek, matka, koleżanka. Znaliśmy się jeszcze z dębickiego liceum ogólnokształcącego, czyli ponad 40 lat. Bardzo życzliwy, skromny i dobry człowiek. Straciliśmy się z oczu na wiele lat w czasach gdy w latach 80-tych byłem na emigracji i nie mogłem przyjeżdżać do Polski. Nawet wtedy przez rodzinę z Przyborowa zawsze życzliwie o mnie pytała i pozdrawiała. Po moim powrocie do Polski nawiązaliśmy kontakt i po roku 2000 udało nam się nawiązać współpracę sponsorska między firmą którą kieruję (Magneti Marelli Aftermarket) a Szkołą Podstawową w Grabinach, gdzie Ewa Kawa pełniła wieloletnią funkcję wicedyrektorki. Celem tej współpracy było wspomaganie dzieci i młodzieży, m.in. w wyjazdach w ramach wymiany do Wielkiej Brytanii i do Portugalii. Współpraca ta zresztą trwa do dziś, nawet jak Ewy nie ma już wśród nas. Wiadomość o jej chorobie bardzo mnie dotknęła. Pomimo wielu cierpień jakie doświadczyła Ewa, udało nam się utrzymać kontakt, praktycznie do końca. Pozostanie w mojej pamięci na zawsze
Wspaniały pedagog, człowiek, matka, koleżanka. Znaliśmy się jeszcze z dębickiego liceum ogólnokształcącego, czyli ponad 40 lat. Bardzo życzliwy, skromny i dobry człowiek. Straciliśmy się z oczu na wiele lat w czasach gdy w latach 80-tych byłem na emigracji i nie mogłem przyjeżdżać do Polski. Nawet wtedy przez rodzinę z Przyborowa zawsze życzliwie o mnie pytała i pozdrawiała. Po moim powrocie do Polski nawiązaliśmy kontakt i po roku 2000 udało nam się nawiązać współpracę sponsorska między firmą którą kieruję (Magneti Marelli Aftermarket) a Szkołą Podstawową w Grabinach, gdzie Ewa Kawa pełniła wieloletnią funkcję wicedyrektorki. Celem tej współpracy było wspomaganie dzieci i młodzieży, m.in. w wyjazdach w ramach wymiany do Wielkiej Brytanii i do Portugalii. Współpraca ta zresztą trwa do dziś, nawet jak Ewy nie ma już wśród nas. Wiadomość o jej chorobie bardzo mnie dotknęła. Pomimo wielu cierpień jakie doświadczyła Ewa, udało nam się utrzymać kontakt, praktycznie do końca. Pozostanie w mojej pamięci na zawsze