13 lutego po ciężkiej chorobie zmarła Czesława Dratewska. Miała 88 lat. Jej pogrzeb odbędzie się we wtorek 16 lutego o godz. 12:00 na cmentarzu komunalnym przy ul. Wielopolskiej w Dębicy.
Urodziła się w Radochońcach koło Lwowa. Po wysiedleniu zamieszkała wraz z rodziną w Przemyślu, a następnie w Medyce. Z Dębicą związana od 1968 roku, gdy przyjechała tu z mężem Janem i rozpoczęła pracę w Sanepidzie, w którym zatrudniona była aż do emerytury. Z chórem parafialnym związana od września 1983 roku.
- Po raz pierwszy wystąpiła z nami 8 stycznia 1984 roku w koncercie kolęd - wspomina Paweł Adamek, który prowadzi ten chór.
Twierdzi, że miała bardzo charakterystyczny głos - wysoki, aksamitny sopran świetnie nadający się np. do sielankowych solówek, jak choćby kołysanki w kolędach. I właśnie z tego powodu to ona najczęściej je wykonywała.
Z chórem koncertowała 32 lata. Śpiewała m.in. w koncertach bożonarodzeniowych, koncertach cecyliańskich i podczas wielu innych wydarzeń. Do 2011 roku brała udział w każdej operze Pawła Adamka.
- Ostatnią podczas której można ją było usłyszeć na scenie była Halka Stanisława Moniuszki. Później z uwagi na wiek i stan zdrowia musiała z nich zrezygnować. Ale w próbach chóru brała udział do 2015 - podkreśla dyrygent.
Czesława Dratewska, jak wspomina, była bardzo aktywną, jak również bardzo lubianą osobą. Miała grono, podobnie jak ona, rozśpiewanych przyjaciół, których zapraszała do domu np. na wspólne kolędowanie.
Przeczytaj również: W środę pięć bloków bez prądu. W czwartek osiedle domów jednorodzinnych