Bogdan Rzegocki, znany również jako Boguś lub Głowa, w latach dziewięćdziesiątych był gitarzystą dębickiego zespołu punk rockowego Zamach Stanu.
Pochodził z Dębicy, ale od wielu lat mieszkał w Stanach Zjednoczonych. Tam również angażował się w różne projekty muzyczne, kibicował drużynie Wisłoka Chicago. Zmarł 25 listopada w wieku 50 lat.
A tak zespół Zamach Stanu, którego Bogdan Rzegocki był współzałożycielem i gitarzystą, a którego utwory wykonuje dziś dębicka grupa Procurator, wspomina jego wokalista Kapeć:
Powstanie kapeli
Dębica, koniec czerwca 1991 roku. Kilku chłopaków: Mezop (bębny), Bodzio ( git), Hator ( bass) i Kapeć (wokal) zafascynowanych wszystkim co związane jest z punkiem postanawia zorganizować się i założyć swoją kapelkę.
Wcześniej, bo już wczesną wiosną, rozglądaliśmy się za miejscem do grania, jak wiadomo nie było łatwo. Byliśmy w kilku miejscach, pomieszczenie może by się znalazło ale niestety brakowało sprzętu nagłośnieniowego. Dokładnie nie pamiętam kiedy to się stało ale Mezop wraz z Bodziem załatwili miejsce na próby. Było to chyba najbardziej sprzyjające miejsce, a poza tym wcześniej już naznaczone punkowym graniem – chodzi o GOK Brzeźnica, gdzie zaczynała swoją przygodę z muzyką jedna z najbardziej znanych dębickich kapel Mamusiu Ratuj!.
Więc pod koniec czerwca 1991 roku odbyła się pierwsza próba zespołu. Wcześniej przygotowaliśmy już kilka tekstów, ja zrobiłem pierwotny zarys kilku utworów. Chyba nic lepszego nie mogło się zdarzyć niż zakładanie kapeli zaraz przed wakacjami. Mieliśmy mnóstwo czasu, próby 3 razy w tygodniu, sprzęt może nie był najwyższej klasy, ale był i dało się na nim trochę pograć. Od pierwszej próby staraliśmy się zgrywać i komponować własne utwory może nie na najwyższym poziomie ale przypomnę, że mieliśmy wtedy 16 – 17 lat, więc świat w tym wieku wygląda zupełnie inaczej. I taka była nasza muzyka, dużo radości i spontaniczności, a mało pesymizmu. Teksty pisałem ja (Kapeć – wokalista) oraz jeden albo dwa były autorstwa Mezopa (bębny). Muzyka autorstwa całego zespołu. I tak graliśmy sobie przez wakacje radośni i beztroscy.
Czasem nagrywaliśmy coś na Kasprzaka i później odsłuchiwaliśmy to na imprezach u pewnego kolegi (Asfalta) który teraz zresztą mieszka razem ze mną w USA. Powstały wtedy takie utwory jak: „Ta cała polityka”, „Pierwsza klasa”, „Młodzież”, „Ali Agca”, „Polska walcząca, Polska krzycząca” oraz niekończący się utwór „Czchów 1991” opowiadający o wakacjach kilku naszych kolegów właśnie w tej miejscowości. Tutaj słowa uznania dla Maćka M. który pewnego dnia po raz pierwszy w życiu wziął gitarę do ręki podczas jazdy autobusem PKS i „grając” zaśpiewał:
„Przyjechaliśmy do Czchowa się bawić, a oni nas chcieli wyje..ć”.
Pierwszy koncert:
To była jesień roku 1991 a dokładniej koniec października albo początek listopada. Zostaliśmy zaproszeni przez chłopaków z Prokuratora (pozdro dla wszystkich z Prokuratora!!!) na koncert do Ropczyc który miał się odbyć w kinie… dokładnie nie pamiętam nazwy kina ale w Ropczycach chyba ich nie ma za wiele (chodzi o kino Przyjaźń – dop. red.). Była tam niezła scena i sprzęt na którym można było zagrać punka. Do koncertu przygotowywaliśmy się przez 1 albo 2 miesiące więc mieliśmy trochę czasu na dopracowanie utworów. Na tym koncercie grało kilka kapel oprócz nas. Nazw dokładnie nie pamiętam, ale wiem że byli kolesie hard core z Rzeszowa i oczywiście Prokurator – gospodarz imprezy. Na koncert przyjechało kilkadziesiąt osób z Dębicy a sala zapełniła się niemal do ostatniego miejsca. Pierwszy koncert chyba był udany. Zagraliśmy kilka utworów i mieliśmy chyba 1 albo 2 bisy. W każdym razie od tego koncertu zaczęła się nasza prawdziwa przygoda z punkiem. Może przypomnę tylko jedno. W tym koncercie wystąpiliśmy pod naszą pierwotną nazwą Dzieci Ery Atomowej i taki też widniał napis na plakacie reklamującym tę imprezę.
Później sprawy potoczyły się szybko. Napisał o nas „Pasażer” jeszcze wtedy równie początkujący jak i my. Zrobiliśmy kilka wywiadów do różnych zinów i zagraliśmy kolejne koncerty. W ciągu 1,5 roku wystąpiliśmy jako Zamach Stanu na 11 albo 12 imprezach. Najczęściej graliśmy w Dębicy (WOŚP w DK Mors, 2 koncerty w Graffiti, Dni Dębicy 1993, DK Śnieżka) a także w Zduńskiej Woli razem z Prokuratorem i Nauką o Gównie, oraz na koncercie muzyki reggae w Ełku – to było nieporozumienie, ale sam wyjazd i impreza były pierwszorzędne. Z tego co pamiętam to właśnie podczas tej 12-godzinnej podróży Hator obchodził swoje 18 urodziny, a impreza odbyła się w wagonie pociągu pasażerskiego. Od drugiego naszego koncertu na basie zaczął pogrywać Artek natomiast Hator zaczął pełnić funkcję zabawowo – rozśmieszającą pogrywając na gitarze prowadzącej.
Nagrania:
Właściwie po nas nie został żaden ślad poza jedną kasetą, a właściwie składanką, która ukazała się na rynku muzycznym bez naszej wiedzy. Była to jakaś składanka punkowych kapel i między innymi na tej kasecie znalazły się chyba 2 nasze kawałki. Była też kaseta z koncertu z Ełku, ale niestety nie nadawała się do wydania, bo jakość nagrania nie była zadowalająca. Przez cały czas planowaliśmy wejście do studia i nagranie materiału, wydawało nam się że mamy dużo czasu… jednak z okresu punk nie pozostała po nas niestety żadna pamiątka.
Później w zespole zaszły zmiany personalne, i chyba na tym można zakończyć historię Zamachu Stanu. Ostatni koncert jako Zamach Stanu zagraliśmy na Dniach Dębicy na Rynku w 1993 roku w składzie: Mezop (bębny), Artek (bass), Bogdan (gitara), Grzesiek (gitara), Czacha (klawisze) oraz Kapeć (wokal).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze