A to w czasie, kiedy żar się leje z nieba, jest bardzo istotne.
Kurtynę wodną, którą na Rynku postawiły Wodociągi Dębickie, widać z daleka. i to nie tylko dlatego, że zazwyczaj jest oblegana przez dzieciaki, a z kałuż, które się obok niej tworzą chętnie korzystają gołębie.
Jednak nie każdy zwróci uwagę, że zaraz obok kurtyny stoi też tzw. poidełko, z którego można napić się wody. A to, przy utrzymujących się obecnie upałach, jest nie do przecenienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Włodarze Dębicy powinni zrobić sobie spacer po centrum miasta. Może wówczas zaprzestaną wycinania drzew, betonowania skwerów i przystąpią do likwidacji betonozy w centrum naszego miasta. Najlepiej podczas wizji lokalnej doświadczyć warunków w jakich żyją tysiące dębiczan mieszkający w centrum. Po spacerze można się "schłodzić" na Rynku i zobaczyć efekty. Nic nie zastąpi naturalnego cienia i chłodu jaki dają drzewa. Dlaczego ten Rynek jest opustoszały ? - bo to jest rozgrzana patelnia, podobnie jak prawie wszystkie ulice w mieście, które zostały ogołocone z drzew w pasie chodników. Jeszcze raz chciałam polecić artykuł pt. " Kamienna pustynia zamiast drzew. Wywiad z prof. Karaczunem o tym jak betonoza szkodzi Polakom" - 300Gospodarka . Czy to prawda, że w Dębicy na 4 piętrach brakuje wody ? Dla psów i ptaków - nie tylko gołębi można przygotować wodę w miseczkach. W ubiegłych latach taką akcję prowadziła firma Tikkurila.
SŁUSZNA UWAGA. PRZEJŚĆ PRZEZ CENTRUM TO MASAKRA ,NAWET WIECZOREM. WSZĘDZIE BETON. NAJWYŻSZY CZAS ŻEBY COŚ Z TYM ZROBIĆ. POLECAM WŁODARZOM WYCIECZKĘ DO JASŁA I ZOBACZYĆ JAK MOŻE WYGLĄDAĆ RYNEK W CENTRUM MIASTA.
Nic dodać nic ująć. Np na mapach google wystarczy "wejść" na ul. Żeromskiego i ustawić czas na 2017 a później 2012 zobaczyć jaka różnica jest. Dawniej rynek był z ławeczkami i drzewami. Teraz? - szkoda gadać.
Włodarze Dębicy powinni zrobić sobie spacer po centrum miasta. Może wówczas zaprzestaną wycinania drzew, betonowania skwerów i przystąpią do likwidacji betonozy w centrum naszego miasta. Najlepiej podczas wizji lokalnej doświadczyć warunków w jakich żyją tysiące dębiczan mieszkający w centrum. Po spacerze można się "schłodzić" na Rynku i zobaczyć efekty. Nic nie zastąpi naturalnego cienia i chłodu jaki dają drzewa. Dlaczego ten Rynek jest opustoszały ? - bo to jest rozgrzana patelnia, podobnie jak prawie wszystkie ulice w mieście, które zostały ogołocone z drzew w pasie chodników. Jeszcze raz chciałam polecić artykuł pt. " Kamienna pustynia zamiast drzew. Wywiad z prof. Karaczunem o tym jak betonoza szkodzi Polakom" - 300Gospodarka . Czy to prawda, że w Dębicy na 4 piętrach brakuje wody ? Dla psów i ptaków - nie tylko gołębi można przygotować wodę w miseczkach. W ubiegłych latach taką akcję prowadziła firma Tikkurila.
SŁUSZNA UWAGA. PRZEJŚĆ PRZEZ CENTRUM TO MASAKRA ,NAWET WIECZOREM. WSZĘDZIE BETON. NAJWYŻSZY CZAS ŻEBY COŚ Z TYM ZROBIĆ. POLECAM WŁODARZOM WYCIECZKĘ DO JASŁA I ZOBACZYĆ JAK MOŻE WYGLĄDAĆ RYNEK W CENTRUM MIASTA.
Nic dodać nic ująć. Np na mapach google wystarczy "wejść" na ul. Żeromskiego i ustawić czas na 2017 a później 2012 zobaczyć jaka różnica jest. Dawniej rynek był z ławeczkami i drzewami. Teraz? - szkoda gadać.