Kosztela, bo o niej mowa, jest jedną z 20 odmian jabłoni zasadzonych na terenie Stacji Uzdatniania Wody w Dębicy.
Okazją ku temu były Dni Otwarte Funduszy Europejskich, zorganizowane przez Wodociągi Dębickie. Założenie Unijnego Sadu, czyli zasadzenie 20 drzew symbolizujących 20 lat Polski w Unii Europejskiej, było jednym z projektów, wchodzących w skład tego wydarzenia.
Agnieszka Jamróz, odpowiedzialna w Wodociągach Dębickich za tego typu inicjatywy tłumaczy, że ideą tego projektu było stworzenie symbolicznego pomostu pomiędzy starą polską tradycją, którą jej zdaniem należy pokazywać w Unii Europejskiej, a nowoczesnością, które niosą fundusze unijne.
- Te panele fotowoltaiczne chociażby, które tu widać, to jest efekt wykorzystania środków unijnych - przekonywała.
Mówiąc o dawnych odmianach jabłoni, które tego dnia miały tam zostać zasadzone, wspominała czasy, w których jeszcze jako dziecko w sadzie dziadków chodziła po drzewach zbierając papierówki, czy antonówki.
- Teraz trudno takie jabłka kupić na targowiskach, a ponoć są najsłodsze i najlepsze, a szarlotki z nich najwspanialsze - mówiła.
Młodzież ze szkół podstawowych nr 4, 5 i 8, przedstawiciele samorządu, pracownicy Wodociągów Dębickich, członkowie stowarzyszenia Zielona Dębica i inni zaproszeni goście mieli okazję posadzić najstarszą polską odmianę jabłoni, wyhodowaną już w XVI wieku przez zakonników z klasztoru w Czerwińsku.
- A później rozniosła się po Polsce, nawet król Jan III Sobieski zasadził tę odmianę w Wilanowie, nazywał ją Kosztylką, ta nazwa się przyjęła i do dziś - opowiadała.
Choć dziś jabłoń ta znana jest raczej jako Kosztela.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze