Drzewa przy ul. Sobieskiego w Dębicy nie zostaną wycięte. Tak przynajmniej zapewnia burmistrz Mariusz Szewczyk.
Chodzi o kilkudziesięcioletnie drzewa rosnące pomiędzy ul. Targową a Batorego. Jeszcze w ubiegłym roku, podczas posiedzenia Rady Miejskiej w Dębicy radny Piotr Michoń apelował do włodarza, by podczas remontu ul. Sobieskiego w Dębicy nie usuwać rosnących tam drzew.
- Dostałem od burmistrza odpowiedź, którą odebrałem, jako zapewnienie, że drzewa nie zostaną wycięte - powiedział dwa dni emu Piotr Michoń.
Tymczasem miasto złożyło wniosek o usunięcie drzew przy Sobieskiego o czym Michoń poinformował na swoim fejsbukowym profilu i o czym pisaliśmy na naszym portalu debica24.eu. Na władze miasta posypały się gromy, aż w końcu głos w tej sprawie zabrał sam burmistrz Szewczyk.
- Szanowny Panie Radny podtrzymuje dalej swoje oświadczenie, które zadeklarowałem na sesji RM odnośnie wycinki drzew. Nie będzie wycinki drzew. Słowa dotrzymam. Stosowne oświadczenie zostanie opublikowane w poniedziałek na stronie miasta. Sprawa zostanie wyjaśniona - napisał burmistrz.
Co znalazło się w oświadczeniu zapowiadanym przez burmistrza? Otóż włodarz nie kryje w nim, że drzewa miały iść do wycięcia. Całe oświadczenie to zaledwie jedno zdanie: W związku z planowaną inwestycją dot. remontu nawierzchni ulicy Jana III Sobieskiego i złożonym do Starostwa Powiatowego w Dębicy w dniu 16.01.2024 r. wnioskiem dotyczącym usunięcia drzew informujemy, iż przedmiotowy wniosek zostanie wycofany, a prace remontowe wykonane zostaną w sposób umożliwiający pozostawienie drzew w istniejącej formie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wielka szkoda dla całego miasta , że wcześniejsza działalność burmistrza nie była kontrolowana ...
Ale jak to? Przecież te drzewa to kilkanaście miejsc parkingowych więcej dla tych nie w pełni sprawnych mieszkańców, którzy muszą parkować dokładnie wszędzie tam, gdzie coś muszą załatwić...Przecież przejść się kilkaset metrów jest wyczynem niemożliwym, a wręcz urągającym dla kogoś, kto jest życiowym samochodziarzem, a nogi to on ma, bo się z nimi urodził. No i się spocić też można przy okazji takiej "aktywności"...
Są tacy, którzy do sklepu oddalonego o 5 min. piechotą jadą samochodem. Przy piekarni ul. Szkotnia jest parking dla klientów, ale nie korzystają z niego tylko parkują samochody na chodniku, bo z chodnika do piekarni jest o dwa a może nawet trzy kroki bliżej. A dzieci ze szkoły i starsi ludzie idą ulicą.
Inna sprawa, że takich niedołęg przybywa, a potem to to choruje, nieruchawe takie, i problemowe się robi. Ruszać się, a będzie lepiej, nie wszędzie tyłki wozić by chcieli.
Niech rosną dalej stare próchna..... do kolejnej nawałnicy
Nie tobie to oceniać, a dendrologom.
Jeszcze pytanie dlaczego to drzewo obok Urzędu Gminy jest tak brutalnie oglowione. Jakaś obsesja na naszych ulicach z tym ogławianiem a wystarczy zapytać dendrologa co to oznacza dla drzewa...
Dokładnie tak jest, okaleczają wszystkie drzewa. Mają na to środki i na sadzenie 3x w ciągu roku kwiatków jednorocznych też są pieniądze ale na utrzymanie czystości w mieście i na sadzenie nowych krzewów i drzew już ich nie ma.
Wielka szkoda dla całego miasta , że wcześniejsza działalność burmistrza nie była kontrolowana ...
Ale jak to? Przecież te drzewa to kilkanaście miejsc parkingowych więcej dla tych nie w pełni sprawnych mieszkańców, którzy muszą parkować dokładnie wszędzie tam, gdzie coś muszą załatwić...Przecież przejść się kilkaset metrów jest wyczynem niemożliwym, a wręcz urągającym dla kogoś, kto jest życiowym samochodziarzem, a nogi to on ma, bo się z nimi urodził. No i się spocić też można przy okazji takiej "aktywności"...
Są tacy, którzy do sklepu oddalonego o 5 min. piechotą jadą samochodem. Przy piekarni ul. Szkotnia jest parking dla klientów, ale nie korzystają z niego tylko parkują samochody na chodniku, bo z chodnika do piekarni jest o dwa a może nawet trzy kroki bliżej. A dzieci ze szkoły i starsi ludzie idą ulicą.