Kiedy życie nabiera rytmu rutyny, a kolejne dni przynoszą te same obowiązki, niespodziewane wydarzenia potrafią przynieść powiew świeżości i energii. Tak było w poprzednim tygodniu, kiedy w kalendarzu wydarzeń artystycznych Gminy Dębica pojawił się punkt zaskoczenia: koncert legendy progresywnego rocka z Węgier.
Wydarzenie od razu mnie zaciekawiło. Wszak nie ukrywajmy: nie często przyjeżdżają do nas kapele zza granicy. Z zapałem więc zaczęłam rozpytywać znajomych, czy nie chcieliby się wybrać. Z kim bym nie rozmawiała, każdy reagował mniej więcej tak samo: "Co?! Skąd w Pustkowie Osiedlu węgierski progresywno-rockowy zespół?!". Napływ tych pytań sprawił, że sama zaczęłam się zastanawiać. Jak to się stało, że 27. kwietnia w Centrum Kultury i Bibliotek Gminy Dębica wystąpi Android group Hungary?
Internetowy research doprowadził mnie do Eligiusza Szutego. Mężczyzna prężnie reklamuje to wydarzenie. Przeczytałam, że to właśnie on pod szyldem VFF art studio nakręcił zespołowi teledysk w Pustkowie Osiedlu. To zaspokoiło moją ciekawość. Na krótko. Dalej jednak nie dawało mi spokoju, co sprawiło, że grupa z Węgier przyjechała nakręcić teledysk aż tutaj?
Postanowiłam się skontaktować z Panem Eligiuszem. Pochodzący z Pustkowa człowiek o bardzo oryginalnym imieniu, z wykształcenia artysta plastyk, z ogromną dozą sentymentu opowiada o swoim pochodzeniu. Wspomina o rodzicach, a nawet ich zasługach dla regionu. Najbardziej interesuje mnie jednak to, że prowadził w Pustkowie klub muzyczny o nazwie "VFF studio club". Wyobrażam sobie pub podobny do dębickiego Pino z małą scenką. Z wypiekami na twarzy dopytuję o szczegóły. Jakie lokalne zespoły można było tam usłyszeć? Kiedy Pan Eligiusz mówi, że na początku mieścił się on w piwnicy w bloku, a po krótkim czasie siedziba przeniosła się do jego pokoju, uświadamiam sobie, że moje wyobrażenie jest błędne.
"Zakres działania był wielki" - opowiada. "W tamtym czasie dość głośno, ku rozpaczy sąsiadów, słuchaliśmy grupy Queen. Prowadziłem też odsłuchy i potańcówki szkolne". Chwali się, że w dębickim “Mechaniku” za jego sprawą odbywały się wieczorki płytowe. Miał nawet swoją audycję w zakładowej rozgłośni ZTS w Pustkowie. Wygląda więc na to, że Pan Eligiusz to wielki fan muzyki.
Pytam mojego rozmówcę wprost o związek z węgierską grupą, wszak nadal nie potrafię połączyć kropek. I to dosłownie. Z Pustkowa do Debreczyna, z którego pochodzi Android group Hungary jest około 400 km.
"Trochę się wychowywałem na węgierskich zespołach takich jak Locomotiv GT i Omega" - mówi. Opowiada jednak również, że od 2017 roku prowadzi w Internecie międzynarodowy fanklub węgierskiego jazz rockowego zespołu DJABE. To dzięki niemu poznał Android. Zespoły są zaprzyjaźnione, a grupa często zapraszana jako gość specjalny.
"Android nie jest międzynarodową gwiazdą. Są znani na krajowym podwórku" - tłumaczy Pan Eligiusz. Z pasją opowiada o tym, że ich miłość do muzyki progresywnej jest wyjątkowa, ale i przemyślana. Nie boją się również eksperymentować. Nagrali na przykład fantastyczną rock operę “Figury Szwejka” na podstawie powieści J. Haska zupełnie odbiegając przy tym od swojej stylistyki.
Prywatnie panowie mocno się przyjaźnią, a zespół Android,jak sam mówi, “stał się głową jego VFF studio club”. Do koncertu doprowadziły trzy amatorskie teledyski zespołu, które zrealizował w większości w Pustkowie, Dębicy, Leżajsku i Rzemieniu. Ale przede wszystkim, jak podkreśla Pan Eligiusz, doskonały kontakt z Centrum Kultury Gminy Dębica. "Świetni młodzi ludzie z dyrektorem na czele. Tam decyzja o koncercie zapadła w 15 minut. I to jest fantastyczne w Gminie Dębica". Wyraża również nadzieję, że występ zespołu może otworzyć szerzej drzwi dla innych węgierskich wykonawców, którzy są świetni, a tak mało u nas znani.
„Myślę, że będziemy się świetnie bawić na koncercie” - kończy naszą pogawędkę Pan Eligiusz. Wie, że na wydarzenie nie musi mnie zapraszać, bo bilety mam już w kieszeni. Jednak dla tych, którzy jeszcze nie zdobyli swoich wejściówek, jest dobra wiadomość. Mogą je odebrać w Centrum Kultury i Bibliotek Gminy Dębica od poniedziałku do piątku między 7.30 a 15.30.
Wsparcia wydarzeniu udzieliła również sieć sklepów Lewiatan.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze