Będzie łącznik z autostradą i nowy most na Wisłoce. Wielkie inwestycje zdają się przysłaniać szarą rzeczywistość i nie widzieć prozaicznych dziur w asfalcie, które wypadałoby załatać po zimie. To znaczy nie widzą ich rządzący, bo użytkownicy dróg i owszem. Jezdnie wyglądają jak szwajcarski ser, a jazda po nich jest zwyczajnie niebezpieczna. Niektóre z dziur sięgają dorosłej osobie do połowy łydki.
Można sobie jedynie wyobrazić,co by się stało, gdyby do wyrwy - bo to nawet nie jest dziura - przy bloku 29 na ul. Fredry wpadło dziecko jadące na rowerze. Nietrudno również domyślić się, jak mocno potłucze się, czy też połamie osoba piesza, której w tej wyrwie utknie noga.
Więcej na temat stanu dębickich dróg piszemy w najnowszym wydaniu OL.