Dwie godziny trwało spotkanie ze Sławomirem Gortychem, autorem serii „Schronisk”, powieści kryminalnych o Karkonoszach i ich mieszkańcach. Od pierwszych minut zauroczył czytelników, zabierając ich do świata swojej twórczości.
Ten czas upłynął błyskawicznie, a wśród uczestników spotkania zorganizowanego przez Miejską i Powiatową Bibliotekę Publiczną w Dębicy nie było ani jednej osoby, której nie porwały opowieści młodego autora. Rozmowa prowadzona przez doskonale przygotowaną Agatę Buch, zadającą pytania daleko wykraczające poza standardowe, przeniosła nas na Dolny Śląsk, gdzie dzieje się akcja wszystkich powieści Sławka Gortycha.
Sławek Gortych opowiadał o trudnej historii Ziem Odzyskanych, dramatach mieszkających tam ludzi, podkreślając, z jak wielką traumą zmagali się zarówno ci, którzy musieli je opuścić, jak i ich następcy, którzy przybyli tam, by budować swoje nowe życie. Wśród tych drugich była także rodzina pisarza.
Z dystansem i poczuciem humoru opisywał początki swojej literackiej kariery i rozterki, jakie towarzyszyły mu podczas pisania kolejnych tomów.
Uśmiechnięty, otwarty i z wielkim talentem gawędziarskim, pisarz z Bolesławca ujął czytelników z Dębicy i ucieszył zapowiedzią kolejnego tomu serii o karkonoskich schroniskach.
Po spotkaniu był czas na podpisywanie książek i indywidualne rozmowy z czytelnikami.
- Było przesympatycznie – podsumował Sławomir Gortych.
Czytelnicy z pewnością podzielają tę opinię.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda tylko, że biblioteka nie posiada książek tego Pana. W katalogu można znaleźć dwie pozycję i to dostępne w jednej placówce. Czy ta instytucja dokonuje zakupów nowości? Imprezy super tylko co za tym idzie skoro promuje się osoby których książek nie można pożyczyć? Pikniki, zabawy a co z książkami? Do organizacji imprez plenerowych powołany jest dom kultury, który śpi chyba - powinno się zmienić dyrektora. Ewidentnie widać że Pani z biblioteki sprawdziłaby się w Domu kultury a w bibliotece niech ktoś zadba o zakup książek.
Szkoda tylko, że biblioteka nie posiada książek tego Pana. W katalogu można znaleźć dwie pozycję i to dostępne w jednej placówce. Czy ta instytucja dokonuje zakupów nowości? Imprezy super tylko co za tym idzie skoro promuje się osoby których książek nie można pożyczyć? Pikniki, zabawy a co z książkami? Do organizacji imprez plenerowych powołany jest dom kultury, który śpi chyba - powinno się zmienić dyrektora. Ewidentnie widać że Pani z biblioteki sprawdziłaby się w Domu kultury a w bibliotece niech ktoś zadba o zakup książek.