W ramach przebudowy linii kolejowej do Mielca budowany jest przepust na potoku Budzisz. Według mieszkańców Sandomierskiej jego prześwit jest zdecydowanie za mały.
- Pragnę zwrócić Państwu uwagę, że powstający przepust posiada zbyt mały przekrój, aby był w stanie pomieścić wodę podczas dużych opadów deszczu - pisze Grzegorz Tokarski z ul. Sandomierskiej.
Dodaje, że mieszkańcy tej ulicy dobrze pamiętają sytuację z 2010 roku, kiedy doszło do zalania dużych obszarów w widłach linii kolejowych Kraków-Rzeszów i Dębica-Mielec. Jak przekonuje Grzegorz Tokarski jednym z powodów takiej sytuacji były zbyt małe przepusty, które znajdują się pod drogą prowadzącą do Zakładu Karnego oraz rejonie rampy Dębica-Pustynia.
- Budowany przepust ma przekrój co najmniej dwukrotnie mniejszy od obecnego przepustu. Takie rozwiązanie dodatkowo utrudni przepływ wody, co będzie miało skutek w postaci spiętrzenia jej poziomu i w efekcie zagrozi zalaniem domostw w tym obszarze - pisze Grzegorz Tokarski.
I przypomina, że zlewnia potoku Budzisz ma charakter górski i posiada duży obszar. Przybór wody podczas nawalnych i długotrwałych opadów jest bardzo szybki.
- Prosimy o weryfikację robót, aby zapobiec poważnemu zagrożeniu powodziowemu w tej części Dębicy - apeluje mieszkaniec Sandomierskiej.
Do tematu wrócimy.
Czytaj także: Stoją pod Ratuszem, na Rynku i pod basenami