Wielki talent pochodzącego z Grabin pięściarza dostrzeżony został przez selekcjonera reprezentacji Polski Grzegorza Proksę. Michał Pierzchała wystąpi w prestiżowym Memoriale Feliksa Stamma.
Wychowanek UKS Morsy Dębica już wielokrotnie udowadniał, że stać go na duże sukcesy. Jest medalistą mistrzostw Polski juniorów, młodzieżowców, a także seniorów. Walczy też w Polskiej Lidze Boksu w drużynie KKB Rushh Kielce.
I to właśnie występ w ostatnim meczu okazał się dla niego przełomowy. W wadze 80 kg, w której występuje naprzeciwko niego w ringu stanął zawodnik Legii Warszawa Nikodem Kozak, który jest aktualnym mistrzem Polski.
Choć to rywal był faworytem, Michał Pierzchała znalazł na niego sposób i sędziowie wydali werdykt, że to on wygrał tę walkę. A pokonanie mistrza Polski to zawsze prestiżowe osiągnięcie. Nie mogło to zostać niezauważone przez trenera kadry.
Grzegorz Proksa pogratulował mu zwycięstwa i zaprosił na turniej im. Feliksa Stamma, który odbędzie się w dniach 12-16 maja w Warszawie.
Należy podkreślić, że nasz zawodnik nie zapomina o korzeniach. W wywiadzie z przedstawicielem portalu PZB podkreślił, że nadal reprezentuje drużynę UKS Morsy Dębica, a jego pierwszym trenerem był Sławomir Łukasik.
- Mieszkam w małej miejscowości Grabiny obok Dębicy, lecz dodatkowo kilka razy w tygodniu dojeżdżam na treningi do Krakowa, gdzie trenuje mnie Daniel Lalewicz. Trochę trenuję w klubie UKS Morsy, a trochę w Krakowie z trenerem Danielem - mówił Michał Pierzchała.
Dla naszego boksera będzie to debiut w reprezentacji Polski. A dla dębickiego boksu szansa na to, by po prawie dwudziestu latach znów zrobiło się głośno o naszym mieście, po tym jak w 2006 r. z kadrą pożegnał się Andrzej Rżany.
Ten nie ukrywa zadowolenia, że wreszcie znalazł się jego następca w reprezentacji, bo nie do pomyślenia było to, że miasto z takimi tradycjami pięściarskimi tak długo czekało na kolejnego zawodnika, który zostanie dostrzeżony przez selekcjonera.
Michał Pierzchała jest aktualnym brązowym medalistą MP w Wałbrzychu. Po tamtym turnieju pozostał mu jednak niesmak, bowiem wygrał pewnie trzy walki, a w półfinale decyzją sędziów przegrał 2:3 z rywalem, od którego w ringu był lepszy. Rok wcześniej w Pułtusku wywalczył natomiast srebro w kategorii młodzieżowców. Na koncie ma też brązowy medal MP juniorów z 2022 r. z Bytomia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze