Reklama

Korony skradzione z Zawady znalazły Józia i Marysia

Dzięki dwóm pasterkom z Grabin korony skradzione z Zawady 7 października 1923 roku wróciły do Sanktuarium Matki Bożej Zawadzkiej sześć dni później.

Gdyby nie one, korony nałożone przez biskupa Leona Wałęgę w 1920 r. na Cudowny Obraz mogłyby zaginąć bezpowrotnie. Do dziś nie wiadomo bowiem, kto je ukradł. Wierni zauważyli ich brak trzy lata po koronacji 7 października 1923 r.

Nie minął tydzień, a skradzione dewocjonalia odnalezione zostały przez dwie pasterki 15-letnię Józefę Wątorczyk i 9-letnią Marię Dec. Dziewczęta opowiadały wtedy, że tam, gdzie leżały korony, były wysokie gęste zarośla.

Reklama

Tego dnia krowy weszły w wysokie chaszcze i nie można ich było zobaczyć. Gdy o godz. 12:00 odezwały się na Anioł Pański dzwony z kościoła w Straszęcinie, zaczęły przeraźliwie ryczeć. Przerażone dziewczęta pobiegły w ich kierunku i zobaczyły jak zwierzęta klęczą przed jakimś zawiniątkiem.

Podeszły i rozwinęły go, a krowy od razu się uspokoiły. W środku były złote korony i kielich. Pasterki zaniosły znalezione rzeczy gospodarzowi, a ten przekazał je na stację kolejową w Dębicy. Stamtąd zabrał je proboszcz z Zawady i dał do odnowienia.

Reklama

W miejscu, gdzie dziewczęta znalazły korony skradzione z Zawady, najpierw ustawiony był krzyż. W 1971 r. córka Marii Dec-Baran, Teresa Puk ufundowała kapliczkę. Podczas jej budowy znalezione zostały jeszcze dwie złote śruby, którymi korona była przykręcona do obrazu.

Teresa Puk dbała o kapliczkę aż do śmierci, później jej obowiązki przejął syn Marcin. W tym roku dzięki staraniom sołtysa i radnych przy drodze powiatowej w Grabinach ustawiony został znak, który wskazuje, gdzie należy się kierować, by dojechać do niej.

Reklama

- Na szczególną uwagę zasługuje ogromne zainteresowanie mieszkańców Grabin, którzy modlą się przy tej kapliczce, dbają o to miejsce. Zawsze, kiedy tam jestem są świeże kwiaty i znicze - podkreśla Grzegorz Horosz.

Wójt Józef Chudy zapowiada, że będzie się starał o użyczenie przez kolej 2 arów działki, na której stoi kapliczka, by wiosną 2023 roku odnowić ją i zagospodarować miejsce wokół.

- Jesteśmy w trakcie regulacji własności, dokumentacja jest już wykonana i od dwóch miesięcy wniosek jest w PKP - zapewnia.

Reklama

Czytaj także: Komunikacja publiczna w gminie Dębica. Stanowisko wójta Stanisława Rokosza

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama