- Z ogromnym bólem i niedowierzaniem przyjęliśmy wiadomość o tragicznej śmierci naszej zawodniczki Julii Kuźniar - czytamy na fejsbukowym profilu Uczniowskiego Klubu Sportowego Łyżwiarstwa Figurowego Mors Dębica. Julia zginęła w tragicznym pożarze, do którego doszło przy ul. Popiełuszki w Rzeszowie.
- Składamy najszczersze wyrazy współczucia rodzinie, bliskim i wszystkim, których dotknęła ta niewyobrażalna strata. Julia pozostanie w naszej pamięci jako pełna życia, uśmiechu i pasji młoda osoba, która zarażała nas swoją pozytywną energią. Spoczywaj w pokoju - czytamy na profilu UKSŁF Mors Dębica.
CZYTAJ DALEJ POD ZDJĘCIEM

Ogień w rzeszowskim wieżowcu pojawił się ok. 20:45 w środę 18 czerwca. Z ogniem walczyło ponad osiemdziesięciu strażaków, którzy działali przy praktycznie zerowej widoczności. Z bloku ewakuowano łącznie 250 osób, z czego 33 wymagały pomocy. Na miejsce zadysponowano 12 karetek pogotowia, które rozwoziły do rzeszowskich szpitali najbardziej poszkodowanych.
- Jedna osoba wyniesiona została w stanie zatrzymana krążenia, podjęliśmy czynności resuscytacyjne na miejscu, osoba została przetransportowana do szpitala numer 2 i z tego co nam wiadomo niestety zmarła - powiedział na konferencji prasowej dzień po pożarze Kamil Łoboś, ratownik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie.
Tą osobą była właśnie Julia Kuźniar. W chwili śmierci miała zaledwie 14 lat. Oprócz jazdy figurowej jej pasją był również taniec. Była członkinią grupy tanecznej Simple Dance Company.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.