Spółka MKS Dębica otrzymała pojazd o nazwie King Long na testy od polskiego dystrybutora. Autobus elektryczny wyprodukowała firma Xiamen King Long United Automotive Industry.
- Będzie testowany do 27 maja na wszystkich liniach - mówi kierownik Działu Przewozów Janusz Kwiatek.
Nie wiadomo tylko, czy ze względy na wysokości zmieści się pod wiaduktami na ul. Świętosława i przy Zakładach Mięsnych. Jeśli nie, to odpadną linie nr 7 i nr 8.
- Plan służby na dany dzień będę starał się udostępniać z jednodniowym wyprzedzeniem na naszej stronie - zapewnia Janusz Kwiatek.
Autobus testowy nie ma fabrycznie zamontowanych kasowników do biletów papierowych oraz do przykładania kart na przejazdy z ulgą 100 proc. MKS zamontuje jeden kasownik do biletów papierowych w okolicy kabiny kierowcy. Pasażerowie uprawnieni do bezpłatnych przejazdów powinni pobrać "zerówkę" u kierowcy.
Obecnie firma King Long produkuje 30 tysięcy autobusów rocznie. Elektryczne miejskie jeżdżą już na Malcie, Cyprze, Litwie i Łotwie oraz w Hiszpanii, Szwecji, Islandii, Grecji, Austrii i Włoszech.
Do Dębicy przyjechał King Long SmartCity PEV 9. To pojazd klasy midi o niskopodłogowej konstrukcji. Dla fanów motoryzacji podajemy jego podstawowe dane: moc silnika elektrycznego: 245 kW, moment obrotowy: 350 Nm, moc ładowania baterii max (szybka ładowarka): 150 kW, pojemność baterii: 211 kWh, wymiary: 9,18 m/2,45 m/3,25 m, liczba pasażerów: do 62, w tym miejsc siedzących do 27.
Autobus ten był już testowany w Kraśniku, Dęblinie, Puławach, Ząbkach, Mińsku Mazowieckim, Łodzi, Krośnie, Nowym Sączu, Jastrzębiu Zdroju i Wodzisławiu Śląskim. Zużycie energii elektrycznej podczas tych prób wynosiło od 0,71 do 0,85 kWh na 1 km.
W załącznikach do pobrania rozkłady jazdy dla linii, na których jeździ King Long.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gratulacje dla urzędników, żeby autobus nie przejechał pod wiaduktem, nawet ścieżki rowerowej nie zrobili,tragedia
Przy ul. Ks. Nosala założono nowe trawniki, pod drzewami zasadzono kwiaty - bardzo ładnie wyglądają, zwłaszcza te kwitnące. Niestety są kierowcy, którzy przy wjeździe do przychodni już zdążyli zajeździć dopiero co przekopane i użyźnione podłoże. Jest to dziwna sytuacja bo wjazd do przychodni jest wystarczająco szeroki. Może od razu należałoby tam wymurować ochronny, ażurowy murek z kilku warstw cegieł, albo założyć żeliwny lub stalowy płotek. Druga sprawa to parkowanie samochodów przy tejże przychodni na chodniku lub na ścieżce rowerowej. Dość często tamtędy przechodzę ale nigdy nie widziałam interwencji Straży Miejskiej, a przecież po drugiej stronie ulicy jest duży parking.
Społeczeństwo dębickie musi pod same drzwi podjechać tak jest wszędzie pod sklepami,osiedlami jakby mogli to do klatki by wjechali......
Z dużego parkingu jest za daleko. Nie po to zmotoryzowany jest zmotoryzowany, żeby szedł, jak prostak. Precz z wszelką zielenią od takiego!
Gratulacje dla urzędników, żeby autobus nie przejechał pod wiaduktem, nawet ścieżki rowerowej nie zrobili,tragedia
Przy ul. Ks. Nosala założono nowe trawniki, pod drzewami zasadzono kwiaty - bardzo ładnie wyglądają, zwłaszcza te kwitnące. Niestety są kierowcy, którzy przy wjeździe do przychodni już zdążyli zajeździć dopiero co przekopane i użyźnione podłoże. Jest to dziwna sytuacja bo wjazd do przychodni jest wystarczająco szeroki. Może od razu należałoby tam wymurować ochronny, ażurowy murek z kilku warstw cegieł, albo założyć żeliwny lub stalowy płotek. Druga sprawa to parkowanie samochodów przy tejże przychodni na chodniku lub na ścieżce rowerowej. Dość często tamtędy przechodzę ale nigdy nie widziałam interwencji Straży Miejskiej, a przecież po drugiej stronie ulicy jest duży parking.
Społeczeństwo dębickie musi pod same drzwi podjechać tak jest wszędzie pod sklepami,osiedlami jakby mogli to do klatki by wjechali......