Kiedy Igor uszczypnie mamę, nie wie, że sprawia jej to ból i przez niego płacze. Nie pozwalają na to zaburzenia rozwojowe wynikające z autyzmu.
Miał roczek, kiedy do rodziców zaczęło docierać, że coś z ich synem jest nie tak. Zachowywał się tak, jakby ich nie słyszał. Nie reagował na to, co do niego mówili, nie wykonywał prostych poleceń typu: chodź, popatrz na mnie, daj.
- A przecież dzieci w jego wieku już powinny to robić - mówi mama Agnieszka Ozga.
Poszli więc do pediatry i dostali skierowanie do audiologa. Po wykonanych przez niego badaniach okazało się, że Igor słyszy. Oni z kolei usłyszeli, że to może być autyzm, więc powinni udać się do psychologa.
Zanim została postawiona ostateczna diagnoza, chłopiec musiał przejść cykl spotkań. Nie tylko z psychologiem, ale też z logopedą i psychiatrą. Ci nie mieli żadnych wątpliwości, że wstępne rozpoznanie było słuszne. Na żadnym ze spotkań nie współpracował, potrafił przez godzinę krzyczeć, bo nie rozumiał, czego ci ludzie od niego chcą.
- To była dla niego trauma. Dla mnie zresztą też. Siedziałam za drzwiami i płakałam razem z nim - opowiada Agnieszka Ozga.
Jeszcze zanim dostał orzeczenie o niepełnosprawności, rozpoczął terapię. Podczas kolejnych spotkań ze specjalistami miał nauczyć się reagowania na polecenia, ich wykonywania czy okazywania uczuć. Mama zauważała, że w końcu przestał się ich bać, bo zaczynał rozumieć, co do niego mówią.
Nadal jednak trudno mu zrozumieć, że pewne zakazy od mamy mają na celu tylko troskę o jego dobro. Dlatego Agnieszkę Ozgę cieszą nawet najmniejsze sukcesy.
- Kiedyś wszyscy zdziwiliśmy się, jak poszedł do brata i powiedział: cześć Karol, co robisz - mówi.
Chodzi do przedszkola specjalnego w Tarnowie Mościcach. Oprócz tego uczestniczy w zajęciach terapeutycznych w innym przedszkolu. Ma ich szesnaście godzin miesięcznie. W domu zaś dodatkowe sześć tygodniowo.
Agnieszka Ozga chciałaby też zamknąć syna w komorze tlenowej, by dotlenić jego mózg i cały organizm. Z tego zabiegu korzystał kolega Igora i bardzo dobrze wpłynął na jego rozwój. Niestety jest bardzo drogi. Podobnie zresztą jak turnusy rehabilitacyjne, na które mama chciałaby pojechać z synem.
1 marca w hali sportowej byłego gimnazjum w Pilźnie odbędzie się piłkarski turniej charytatywny dla Igora. Więcej o nim napiszemy w kolejnym wydaniu OL. A już teraz chłopcu można pomóc przekazując 1 procent podatku.
Wystarczy wpisać KRS 0000037904 i cel szczegółowy 35974 Ozga Igor, by fundacja Zdążyć z Pomocą przekazała zebrane w ten sposób pieniądze na rehabilitację sześciolatka.
***
W niedzielę 1 marca w hali sportowej byłego gimnazjum w Pilźnie odbędzie się charytatywny turniej piłki halowej, a jego bohaterem będzie Igor Ozga, młody mieszkaniec Podlesia Machowskiego.
Turniej rozpocznie się o godz. 8:00. Zagrają chłopcy z rocznika 2012, wśród nich także brat Igora - Karol. Zaprezentują się Mali Strażacy z Łęk Dolnych oraz mażoretki z pilznenskiego Jupitera. Ok. 14:30 z kolei zacznie się turniej drużyn ochotniczych straży pożarnych z gminy Pilzno.
Do Pilzna przyjedzie również Kevin Aiston, strażak znany z programu Europa da się lubić.
Organizatorami turnieju są OSP w Łękach Dolnych, KS Legion Pilzno, Publiczna Szkoła Podstawowa w Pilźnie, oraz KGW z Łęk Dolnych i Słotowej. Patronem medialnym jest Obserwator Lokalny.