W ostatni poniedziałek burmistrz Mateusz Kutrzeba zapowiedział, że miasto będzie starać się o pieniądze na jego rewitalizację.
- Czekamy na nabór ogłoszony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska.Ten nabór zostanie ogłoszony prawdopodobnie jeszcze w sierpniu i tam, z tego co wiemy, znajdą się środki na to, żeby parki miejskie rewitalizować - mówił.
I właśnie na ten znajdujący się pomiędzy ulicami Kościuszki, Żeromskiego, Strumskiego i Głowackiego chcą złożyć wniosek urzędnicy z Ratusza. Z deklaracji Mateusza Kutrzeby wynika, że jeśli uda się zdobyć dofinansowanie, to pieniądze przeznaczone zostaną na wykonanie tam nowych alejek, a także na nowe wyposażenie, nie tylko dla dzieci, ale też dla osób starszych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A co z rewitalizacja parku na osiedlu Igloopol. Miało być tak pięknie. Tutaj alejki są w gorszym stanie niż w ogródku Jordanowskim. Zrobic jedno a porządnie. Jak zwykle skończy się na wycięciu drzew na Igloopolu.
Tylko, żeby nie skończyło się tak jak z szumną przebudową parku na osiedlu Igloopol. Większość pieniędzy pójdzie na ulicę brzegową, a z resztek zostanie zrobiona prowizoryczna rewitalizacja, która pewnie skończy się masową wycinką drzew i będzie kolejna betonowo-asfaltowa pustynia... dla dzieci....
Chyba tak właśnie będzie. Do artykułu o iglicy Igloopol zostały dołączone zdjęcia. Na jednym z nich jest fragment projektu placu zabaw, nie ma tam trawnika jest nawierzchnia betonowa lub z jakiegoś tworzywa. W upalne letnie dni dzieci będą siedziały w domu a nie na placu zabaw pozbawionym zieleni, gdzie po kilku minutach można dostać udaru. Mamy już w Dębicy ławki, na których nie da się usiąść.
Szkoda, że nikt nie widzi jak wygląda plac zabaw na Wolicy... Nawet huśtawki nie ma
Bajka. Rynek już przebudowano i w ramach rewitalizacji powstała instalacja artystyczna na samym środku.
A miało być tak pięknie, zielono i czysto. Proszę posadzić drzewa na trawniku przy skrzyżowaniu ul. Poddęby z ul. Wielopolską i przywrócić zniszczoną zieleń w pasach chodników ( ul. Wielopolska, Towarowa, Cmentarna itd.... ) . W upalne dni jesteśmy niewolnikami mieszkań bo trudno przejść przez zabetonowaną Dębicę. W wielu polskich miastach powstają tzw. woonerfy czyli przestrzenie publiczne, które łączą funkcje ulicy, deptaku, parkingu i miejsca spotkań mieszkańców są to atrakcyjne przestrzenie z funkcją komunikacyjną z priorytetem dla pieszych i rowerzystów, zazielenienie ulic stało się standardem. A u nas - na ul. Kolejowej jest parking UM zrobiony kosztem zieleni bardzo często pusty, a samochody parkują w strefie ruchu pieszego pod drzewami przy ławkach. Kto na to wydaje przyzwolenie ?
A co z rewitalizacja parku na osiedlu Igloopol. Miało być tak pięknie. Tutaj alejki są w gorszym stanie niż w ogródku Jordanowskim. Zrobic jedno a porządnie. Jak zwykle skończy się na wycięciu drzew na Igloopolu.
Tylko, żeby nie skończyło się tak jak z szumną przebudową parku na osiedlu Igloopol. Większość pieniędzy pójdzie na ulicę brzegową, a z resztek zostanie zrobiona prowizoryczna rewitalizacja, która pewnie skończy się masową wycinką drzew i będzie kolejna betonowo-asfaltowa pustynia... dla dzieci....
Chyba tak właśnie będzie. Do artykułu o iglicy Igloopol zostały dołączone zdjęcia. Na jednym z nich jest fragment projektu placu zabaw, nie ma tam trawnika jest nawierzchnia betonowa lub z jakiegoś tworzywa. W upalne letnie dni dzieci będą siedziały w domu a nie na placu zabaw pozbawionym zieleni, gdzie po kilku minutach można dostać udaru. Mamy już w Dębicy ławki, na których nie da się usiąść.