Propozycję, by w mieście pojawił się napis I Love Dębica , podczas jednej z ostatnich sesji zgłosił radny Adam Rogowski.
- Może nadajmy też temu miastu trochę takiej wesołości, radości i zgłaszam taki projekt, aby taki napis zamontować na terenie miasta - mówił radny mając na myśli napis I Love Dębica , argumentując jednocześnie, że podobne mają np. Nagawczyna, czy Nowy Sącz.
Jako najlepszą lokalizację wskazywał jedną z działek obok kościoła Miłosierdzia Bożego. Wiceburmistrz Maciej Małozięć zauważa, że na tej samej sesji radni się zgodzili, by na wspomnianej działce powstał pomnik ppłk Ludwika Marszałka, więc ta lokalizacja nie wchodzi w grę. Sam pomysł uważa jednak za interesujący. i wart wykorzystania.
- Zastanowimy się jeszcze, gdzie mógłby stanąć, bo najlepiej gdyby takie napisy znajdowały się przy wjazdach do miasta, choćby od strony autostrady, albo na końcu ulic Rzeszowskiej i Krakowskiej - mówi wiceburmistrz odpowiedzialny w mieście za promocję.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Żeby było "I Love Dębica" musi się zmienić chociażby rynek który jest paskudny. Na tą chwilę nie widzę niestety nic co by się wiązało z "I Love Dębica". No chyba że to miało być "I Hate Dębica" To ok. Idea super :)
I Love Choroszcz
chyba i love Straszęcin?
A co tu promować. Nic w tym mieście nie ma, mieszkańców z roku na rok ubywa, tak że burmistrz nie będzie potrzebny.
Lepiej niech zrobią napis na środku rynku "no future".
Żeby było "I Love Dębica" musi się zmienić chociażby rynek który jest paskudny. Na tą chwilę nie widzę niestety nic co by się wiązało z "I Love Dębica". No chyba że to miało być "I Hate Dębica" To ok. Idea super :)
I Love Choroszcz
chyba i love Straszęcin?