Kiedy piłkarze LKS-u Pustków zwycięstwem nad Łopuchową zapewniali sobie 4 czerwca awans do V ligi, ich poczynaniom przyglądał się m.in. wicewójt gminy Dębica Jacek Drobot.
Po meczu kibice miejscowych nie omieszkali zwrócić mu uwagi, że na grę w klasie okręgowej przydałaby się lepsza murawa. Wicewójt pół żartem odpowiedział, że już biegnie szukać ciągnika. Znalazł go niemal dokładnie pięć miesięcy później.
W czwartek 3 listopada podpisał umowę dotyczącą przebudowy boiska trawiastego w Pustkowie. Wykonawcą będzie lokalna firma Sław-Mar, której właścicielem jest Sławomir Gąsiorek.
Jej zadaniem będzie wyprofilowanie terenu i położenie nawierzchni z uwzględnieniem nowej murawy. Zostanie też założone nowe nawodnienie, które składać się będzie z ośmiu zraszaczy rotacyjnych pełnoobrotowych, a także szesnastu rotacyjnych sektorowych. Wszystko to za niespełna 200 tysięcy złotych.
Wykonawca na rozpoczęcie prac miał miesiąc od podpisania umowy, ale nie zwlekał ani dnia. Jak mówi przedstawiciel klubu Wiesław Plezia, roboty na boisku już się rozpoczęły. Oznacza to, że ostatni mecz rundy jesiennej LKS Pustków musi rozegrać na innym boisku.
Z Czarnymi Trześń zmierzy się na stadionie w Pustkowie-Osiedlu w sobotę 5 listopada o godz. 14:00. Ale to nie koniec złych wieści dla najzagorzalszych kibiców z Pustkowa, bo po posianiu nowej trawy boisku będzie wyłączone z gry prawdopodobnie przez cały następny rok. Chodzi o to, by nowa murawa jak najlepiej się zakorzeniła.
Wiesław Plezia jest jednak przekonany, że warto przez ten czas grać poza domem, by po powrocie zagrać na zdecydowanie lepszej nawierzchni. Na pewno po niwelacji nie będzie odczuwalna różnica poziomów w różnych częściach płyty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Zostanie też założone nowe nawodnienie?"a stare to bylo jak józek sie pomodlił.
"Zostanie też założone nowe nawodnienie?"a stare to bylo jak józek sie pomodlił.