Bartłomiej z Jasła, Stanisław Jaracz, Adam Loret, Hugo Steinhaus... Z Jasła pochodzi wielu wybitnych ludzi nauki, kultury, polityki. Przeszło 650-letnia tradycja miasta udowadnia, że głód wiedzy mieszkańcy mają w genach. Dlatego powstał GEN – Generator Nauki dla dociekliwych.
Przy wsparciu środków unijnych Jasło przeszło rewitalizację. Wyremontowano plac, drogi, zbudowano ścieżkę rowerową. Ale także historyczną – w odnowionym parku i ekologiczną – w zadbanym ogródku jordanowskim. Na potrzeby lokalnej społeczności zagospodarowano też piękny budynek, który po likwidacji gimnazjum opustoszał. Stworzono w nim Generatora Nauki-GEN.
– Budżet miejski jest zawsze ograniczony, dlatego przede wszystkim planuje się te zadania, które wynikają z naszych obowiązków. Fundusze Europejskie pozwalają nam rozwijać skrzydła i realizować takie inwestycje, które nie miałyby szans na powstanie wyłącznie z naszych pieniędzy. GEN jest tego najlepszym dowodem, bo w niewielkim mieście powstał obiekt, który pozwoli między innymi na odkrywanie młodych talentów, a tych, jak wiemy, nie brakuje. Tylko nie zawsze mamy szansę na ich wyłowienie – podkreśla burmistrz Jasła Ryszard Pabian.
Wielcy inspiratorzy
Na powierzchni około 2,5 tys. m kw. stworzono pasjonujące stanowiska m.in. z zakresu chemii, matematyki i biologii. Mają one swoich patronów. A każdy z nich związany był z Jasłem. Kim są? To wybitny współtwórca lwowskiej szkoły matematycznej Hugo Steinhaus oraz biolog Rudolf Weigl – wynalazca pierwszej na świecie skutecznej szczepionki przeciw tyfusowi plamistemu. Ignacego Łukasiewicza także nie trzeba przedstawiać. Farmaceuta i pionier przemysłu naftowego w nieodległej od Jasła Bóbrce założył pierwszą na świecie (i wciąż czynną!) kopalnię czarnego złota. Dziś funkcjonuje w niej Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego jego imienia.
Nauce poświęcono aż 62 w większości interaktywne ekspozycje. Ale GEN to nie eksponaty. To przestrzeń żywego eksperymentu.

Podsyca inwencję
Generator dysponuje nowoczesnymi laboratoriami, pracowniami multidyscyplinarnymi i wirtualnej rzeczywistości, w których mogą się odbywać zajęcia dla młodzieży.
Sferę kreatywności stworzono dla najmłodszych. Dzieci obejrzą z bliska układ słoneczny i pojeżdżą łazikiem marsjańskim, zaprojektują mądre miasta przyszłości i podglądną te tworzone przez mrówki. W “świecie ruchu” wytworzą energię podczas jazdy na rowerze, a stanowiska z odnawialnymi źródłami energii uzmysłowią im, ile prądu produkuje dach pokryty fotowoltaiką czy solarami.
Pobudza przedsiębiorczość
Przebojowych, kreatywnych ludzi spotkamy także na parterze. Powstała tam otwarta przestrzeń coworkingowa z 18 stanowiskami do pracy i salą konferencyjną. To tu młodzi przedsiębiorcy, których być może jeszcze nie stać na własne biuro, za to rwą się do działania, mogą zacząć przygodę z biznesem. Rozwijać własny start-up.
… i twórczą współpracę
W GEN-ie znalazło się również miejsce dla rozmaitych inicjatyw lokalnej społeczności. Wszelkie nieformalne grupy mieszkańców, stowarzyszenia, fundacje i organizacje pozarządowe otrzymają fachowe, niezbędne do rozwoju wsparcie. A to dzięki powstaniu Pracowni Aktywności Społecznych.
Zbliża ludzi
Piętro wyżej znajdziemy mediatekę, która zapewnia dostęp do wiedzy i cyfrowej rozrywki. Jest też mnóstwo gier planszowych i fabularnych. Ponieważ ideą GEN jest nie tylko spotkanie tradycji z nowoczesnością, ale zwłaszcza z… drugim człowiekiem.
– Dwa lata pandemii, czas pełen lęku, izolacji, nauczania w trybie zdalnym, znacząco wpłynęły zarówno na wiedzę dzieci i młodzieży, jak również na ich chęć integracji. Dlatego takie miejsce, jak GEN – miejsce spotkań mieszkańców w każdym wieku, zdobywania wiedzy, rozwijania pasji, miejsce zabawy i uśmiechu – jest inwestycją konieczną i trafioną – zapewnia zastępca burmistrza Jasła Małgorzata Adamska-Chmiel.
Aleksandra Nowotyńska
Publikacja współfinansowana przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2014-2020
Więcej informacji szukaj w Punktach Informacyjnych Funduszy Europejskich i na stronie www.rpo.podkarpackie.pl/
Artykuł zewnętrzny
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na szczęście do Jasła z Dębicy nie jest daleko. Będzie można pojechać z dziećmi lub wnukami. Oj, Dębico, Dębico, a kiedy u ciebie otworzy się okno na nowoczesny i przyjazny świat?!
Nigdy, bo podobnie jak i Jasło miasto to powoli upada. Dębica ani Jasło są żadną konkurencją dla Rzeszowa, czy Krakowa. Tam mają lepszą edukację, lepszą opiekę zdrowotną, lepszą pracę i zarobki i nie ma się co dziwić, że ludzie bardziej wykształceni powoli przepływają w tamtych kierunkach. Nie da się powstrzymać takiej migracji, bo po co ktoś miałby się poświęcać i żyć w Dębicy, skoro czeka go lepsze życie w Krakowie?
kiedy pis przestanie mieć wpływ na miasto i powiat!
Nie wszyscy młodzi ludzie wyjadą do Krakowa, Rzeszowa czy Warszawy. Studiujący w wielkich miastach z reguły w nich zostają. Część wraca. Wielu młodych jednak nie wyjeżdża i tu pracuje i zakłada rodziny. Dębica jest na tyle dużym miastem, że powinna się rozwijać i dawać szansę żyć godnie tym, którzy z nią związali swój los. Jasło, mimo, że też się wyludnia "nie opuszcza rąk". A my ... w zaścianku!
Rozwija się... z ponad 49 tysięcy w 2000 roku do 45 tysięcy w 2022 roku (-4 tysiące). Faktycznie rozwój, jakiego pozazdroszczą Rzeszów (+46 tysięcy) i Kraków (+21 tysięcy) w tym samym okresie. Gdyby Dębica była ludnościowo wielkości Rzeszowa, to ten odpływ ludności proporcjonalnie wynosiłby około 20 tysięcy, a wielkości Krakowa: 65 tysięcy. Zresztą nie trzeba nawet liczb, wystarczy się przejechać po tych trzech miastach, aby zobaczyć, gdzie jest rozwój, a gdzie zapaść...
krakow tez nie jest taki dobry. zarobki wcale nie lepsze, wieczne korki, wszedzie daleko. no ale jak ktos lubi to czemu nie.
Zarobki są nie dość że wyższe, to jeszcze jest znacznie więcej pracy w zawodach, których w Dębicy nie ma. Jeden większy biurowiec w Krakowie daje więcej pracy ludziom po studiach, niż wszystkie te dębickie małe biura przyzakładowe razem wzięte. Obejrzyj stronę z dębickimi ofertami pracy, a potem z krakowskimi, może zauważysz różnice... A kto tworzy te korki? Ludzie z Dębicy itp. miast, którzy jak na wsi wychowali się, że bez samochodu niczego w mieście nie załatwią? W Krk jest całkiem odwrotnie: samochody są niepożądane w centrum i będą z niego sukcesywnie usuwane. Coraz więcej stref zeroemisyjnych, rozbudowywany transport publiczny nadziemny i podziemny, ciągi pieszo- rowerowe itd. Kraków nieodległej Przyszłości to miasto bez samochodów w centrum. W Dębicy nigdy tego nie uświadczysz. Jak ktoś nie potrafi mieszkać między ludźmi, tylko buduje się pod lasem, gdzie psy wiadomo czym szczekają, to niech się nie dziwi, że musi wszędzie samochodem jeździć. Sezon smogowy w Dębicy się właśnie zaczyna, miłego oddychania. W Krakowie już się z tym rozprawili.
Na szczęście do Jasła z Dębicy nie jest daleko. Będzie można pojechać z dziećmi lub wnukami. Oj, Dębico, Dębico, a kiedy u ciebie otworzy się okno na nowoczesny i przyjazny świat?!
Nigdy, bo podobnie jak i Jasło miasto to powoli upada. Dębica ani Jasło są żadną konkurencją dla Rzeszowa, czy Krakowa. Tam mają lepszą edukację, lepszą opiekę zdrowotną, lepszą pracę i zarobki i nie ma się co dziwić, że ludzie bardziej wykształceni powoli przepływają w tamtych kierunkach. Nie da się powstrzymać takiej migracji, bo po co ktoś miałby się poświęcać i żyć w Dębicy, skoro czeka go lepsze życie w Krakowie?
kiedy pis przestanie mieć wpływ na miasto i powiat!