Elmer i hipopotamy
Znowu czytaliśmy z Andrzejkiem książeczkę napisaną przez Davida McKee o Elmerze, słoniu w kratkę. Tym razem była to opowieść pt. "Elmer i hipopotamy" – ulubiona przez mojego wnuczka.
Pewnego razu Elmer rozmawiał z lwem i tygrysem, gdy przyszły do niego trzy słonie i powiedziały, że na ich terenie pojawiły się hipopotamy. Nie chcą odejść, gdyż u nich zniknęła rzeka. Jeśli czegoś nie zrobisz Elmerze, to ich przegonimy – powiedziały słonie.
Elmer poprosił słonie, aby wstrzymały się z tak radykalnymi rozwiązaniami i pozwoliły mu porozmawiać z hipopotamami. Od nich dowiedział się, że ich rzeka wyschła i nie wiedzą dlaczego.
Słoń w kratkę znalazł przyczynę: rzeka została zawalona wielkimi kamieniami. Aby je odwalić słonie i hipopotamy pracowały razem bardzo ciężko. Wreszcie woda zaczęła płynąć i hipopotamy wróciły do siebie. Przedtem podziękowały słoniom za pomoc i zaprosiły ich do siebie. Słonie także zaprosiły hipopotamy do siebie, jak to u przyjaciół.
Obeszło się bez murów, bez push-backów, bez nienawiści. Słonie zrozumiały, że hipopotamy potrzebują pomocy. Razem z nimi usunęły kamienie i rzeka znowu popłynęła. Zwierzaki dzięki wspólnemu pokonywania trudności zostały przyjaciółmi.
Podpis pod zdjęcie: Dziadek Andrzej czyta swojemu wnuczkowi Andrzejkowi opowieść o Elmerze.
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Piękna historia. Szkoda, że życie pokaże małemu Andrzejkowi zupełnie inną twarz - pełną zawiści, złości czy tylko niechęci. A może jednak nie? Pozdrawiam serdecznie i dziadka, i wnuczka.
Piękna historia. Szkoda, że życie pokaże małemu Andrzejkowi zupełnie inną twarz - pełną zawiści, złości czy tylko niechęci. A może jednak nie? Pozdrawiam serdecznie i dziadka, i wnuczka.