Reklama

Eldorado na Bratniej Górze: koźlarze, borowiki i... kleszcze [ZDJĘCIA]


Bratnia Góra to wyjątkowe miejsce na pograniczu Dębicy i Stasiówki. Miłośnicy grzybobrania koniecznie muszą je odwiedzić.


Wystarczy chwila, by kosze zapełniły się tam koźlarzami szarymi i czerwonymi, dorodnymi borowikami, także ceglastoporymi oraz aromatycznymi kurkami. Bratnia Góra to od lat popularne miejsce wśród grzybiarzy. Dzięki ostatnim opadom deszczu i wysokiej temperaturze, zwłaszcza w nocy, tegoroczne lato przynosi wyjątkowo obfite plony. Wędrując leśnymi ścieżkami, można natknąć się na imponujące okazy, które zachwycają nie tylko wielkością, ale i nie są robaczywe.

- To jeden z lepszych sezonów od lat – mówi pan Marek napotkany w okolicy Bratniej Góry, który cieszy się, że w ciągu 2,5 godziny zebrał pełny kosz grzybów.

Reklama

Jednak nie wszystko w lesie sprzyja zbieraczom. Z każdym krokiem grzybiarze narażają się na ataki kleszczy. Ich liczba jest bardzo duża. Podczas wędrówek po lasach zalecane są długie spodnie, wysokie skarpetki, stosowanie preparatów na kleszcze i komary, a po powrocie z lasu dokładne obejrzenie ciała. Kleszcze mogą przenosić groźne choroby, takie jak borelioza czy kleszczowe zapalenie mózgu.

Mimo tych zagrożeń Bratnia Góra pozostaje miejscem niezwykłym – idealnym dla miłośników ciszy, przyrody i oczywiście smaków lasu. Zwłaszcza, że poza grzybami można tam natrafić na borówki, dzikie maliny, czy czernice. Jeśli jednak stawiamy tylko na grzyby, to warto pamiętać, że wśród tych jadalnych natrafimy również na gatunki trujące, dlatego zaleca się zbieranie tylko tych, które dobrze znamy.

Czytaj także: Tymon Tymański wystąpi w Dębicy. Wstęp wolny

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/07/2025 10:06
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama