Można już zapisywać się na Ekstremalną Drogę Krzyżową. W tym roku w Rejonie Dębickim uczestnicy wyjdą na dwie trasy w piątek 3 kwietnia.
Zainteresowani do wyboru mają:
- Trasę Zieloną Najświętszej Maryi Panny - Małą Pętlę (35 km)
Dębica - Latoszyn - Gumniska - Braciejowa - Berdech - Mała - Niedźwiada - Stasiówka - Stobierna - Zawada (Sanktuarium Matki Bożej Zawadzkiej)
- Trasę Pomarańczową św. Jakuba - Trasę Jakubową (36 km)
Dębica - Latoszyn - Podgrodzie - Dobrków - Pilzno - Zwiernik - Zalasowa - Tuchów (Sanktuarium Matki Bożej Tuchowskiej)
Wyjście sprzed kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Dębicy-Latoszynie po mszy św. o godz. 21:00. Koordynatorem przygotowań jest burmistrz Dębicy Mariusz Szewczyk.
Zgłaszać można się tylko za pomocą formularza rejestracyjnego na stronie www.edk.org.pl klikając w odnośnik trasy 2020. Z witryna można też pobrać opisy tras.
A tak relacjonowaliśmy Ekstremalną Drogę Krzyżową w 2017 roku:
Jakubowi Pietrzykowi z parafii św. Stanisława BM w Pustkowie Osiedlu wydawało się, że przejście Ekstremalnej Drogi Krzyżowej to drobnostka. Wszak już kilka razy brał udział w pielgrzymce do Częstochowy. Z tego, że będzie zdecydowanie trudniej, zdał sobie sprawę dopiero przy siódmej stacji. Ale podobnie jak inni uczestnicy twierdzi, że było warto pójść.
Decyzję podjął w podczas rozmowy z kolegą Dominikiem, który już wcześniej zarejestrował się do udziału w EDK. Chciał jeszcze w czasie kończącego się Wielkiego Postu pomodlić się o dobre zdanie matury.
- Forma też wydawała się atrakcyjna, bo przecież nieczęsto zdarza się całonocny marsz połączony z modlitwą - mówi Jakub Pietrzyk.
Początek drogi był dla niego obiecujący. Ale kryzys przyszedł w połowie. Zmęczenie potęgował trudny i nieznany mu teren. Nie ukrywa, że z minuty na minutę coraz bardziej chciało mu się spać, a nogi zaczęły odmawiać posłuszeństwa. Tylko dzięki silnej motywacji, która rosła z każdą stacją, mógł dojść do celu.
- Na miejscu w Zawadzie zmęczenie nie ustąpiło, ale zadowolenie i satysfakcja z poniesionego trudu były większe niż ból nóg - dodaje maturzysta z I LO w Dębicy.
Wraz z nim na Małą Pętlę, która koło pomnika Chrystusa Króla w Małej prowadziła do Sanktuarium Matki Bożej Zawadzkiej, wyruszyło ponad 400 osób. Na dłuższą Jakubową do Tuchowa poszło natomiast ponad 300 osób. Tak wielu pielgrzymów jeszcze w jednym roku tędy nie szło.
Wyszli z kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Dębicy, gdzie uczestniczyli w mszy św. odprawionej przez ks. proboszcza Piotra Grzankę. Umocnieni jego błogosławieństwem i słowami, które skierował do nich w czasie homilii rekolekcjonista ks. Józef Walaszek, gospodarz parafii w Podegrodziu.
To on odwołując się do scen z jednego z filmów Bergmana namawiał zgromadzonych, by wybierali te trudniejsze szlaki. Bo na ich końcu czekać zawsze będzie największa nagroda. Choć tym razem wędrówka odbywała się w kwietniu i uczestnikom nie doskwierały bardzo niskie temperatury i padający deszcz, to można o nich powiedzieć, że wybrali tej nocy najtrudniejsze drogi.
Uczestnicy EDK wsparli przy okazji zbiórkę na rzecz Placówki Wsparcia Dziennego Iskierka. Przekazali w sumie ponad 500 zł, za które proboszcz i dzieci serdecznie im dziękują. A koordynatorzy dębickiej EDK i wszyscy biorący w niej udział dziękują za zabezpieczenie tras Straży Gminnej i druhom OSP w Pilźnie, a proboszczom parafii w Małej, Zawadzie i przeorowi z Tuchowa za poczęstunek.