Choć wielu tak właśnie mogło pomyśleć biorąc pod uwagę, że zdjęcie ukazało się na naszym portalu 1 kwietnia, czyli w Prima aprilis.
Oczywiście sama informacja o niezidentyfikowanym obiekcie latającym, który miał pojawić się nad Dębicą, była prima aprilisowym żartem. Nie wisiał on nad firmami, nie robił zdjęć i nie kręcił filmów. Jednym słowem Chińczycy nie są zainteresowani dębickim biznesem. I żeby nie było wątpliwości - Krzysztof Konsternicki nie jest ekspertem do spraw bezpieczeństwa lotniczego. Mało tego! Krzysztof Konsternicki nawet nie istnieje. Stworzyliśmy go na potrzeby tego żartu.
W tym poście tylko jedno było prawdziwe - zdjęcie, które otrzymaliśmy od naszego Czytelnika. Nie jest ono fotomontażem. Tyle tylko, że ten niezidentyfikowany obiekt widoczny na zdjęciu to nic innego jak klosz lampy łazienkowej odbijający się w szybie. Zdjęcie parkingu jednej z firm działającym przy al. Jana Pawła II robione było bowiem przez okno w łazience, stąd taki efekt.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak już ktoś wczesnej napisał, owa struktura przypomina również chmurę soczewkową.
Fotomontażu nie mogło być, bo przecież nikt u was nie jest zdolny czegoś takiego dokonać. :-)
Jak już ktoś wczesnej napisał, owa struktura przypomina również chmurę soczewkową.
Fotomontażu nie mogło być, bo przecież nikt u was nie jest zdolny czegoś takiego dokonać. :-)