Wielkie świętowanie rozpoczyna się w środę 16 lipca, bo to właśnie tego dnia obchodzone jest święto Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, która wiązana jest ze szkaplerzem świętym.
Tych, którzy będą mogli tego dnia odwiedzić Sanktuarium Matki Bożej Zawadzkiej, jego kustosz ks. Józef Książek zaprasza na popołudniową mszę św. o godz. 18:00. Kolejnym etapem odpustowych obchodów będzie sobota 19 lipca. Tego dnia po mszy św. o godz. 18:00 wyruszy procesja różańcowa na cmentarz.
Centralna uroczystość zaplanowana została jednak na niedzielę 20 lipca. Rozpocznie ją odsłonięcie Cudownego Obrazu MB Zawadzkiej i odśpiewanie Godzinek o 5:30. Nabożeństwa rozpoczynać się będą o 6:00, 7:00, 9:00, 11:00 (uroczysta suma), 16:30 (z poświęceniem samochodów) i 18:00.
Do jak najliczniejszego uczestnictwa w niedzielnych nabożeństwach zachęcał w kazaniu wygłoszonym tydzień wcześniej wikariusz ks. Piotr Obrzut. Nawiązał w nim do ewangelii o miłosiernym Samarytaninie, która tego dnia była odczytywana we wszystkich kościołach.

Podkreślał, że Pan Bóg nie jest tylko obojętnym obserwatorem naszych problemów, dlatego zatrzymuje się przy nas jako pierwszy. Robi to przy człowieku pobitym, zranionym, zagubionym nie tylko na ciele, ale i na duszy. A każdy z nas ma jakieś rany, czy to spowodowane naszymi grzechami, czy też wyniesione z dzieciństwa, z domu rodzinnego. Może to być również ciężar samotności, lęku o przyszłość.
- I w takich chwilach bardzo często czujemy się jak ten człowiek pozostawiany gdzieś tam obok drogi na wpół umarły, niezauważony, ominięty. Pan Bóg nie przechodzi obok nas obojętnie. On jest tym, który jak miłosierny Samarytanin schyla się nad nami, leczy nasze rany, poświęcając swój czas, przynosząc oliwę łaski i do pocieszenia prowadzi nas dając nadzieję - przekonuje ks. Piotr Obrzut.
Ten obraz Bożego miłosierdzia ma szczególne znaczenie dla wspólnoty, która w tym tygodniu przeżywa odpust ku czci Matki Bożej Szkaplerznej. Bo - jak podkreśla wikariusz z Zawady - ten odpust to jest szczególny czas, kiedy Pan Bóg wylewa swoje łaski, dając nam możliwość, żebyśmy skorzystali z niesamowitego bogactwa Jego miłosierdzia. Odpust jest darowaniem kary za grzechy już odpuszczone w sakramencie pokuty. Można go zyskać za siebie lub za inne dusze w czyśćcu.
- Wielu z nas nosi szkaplerz na swoich piersiach. To nie tylko zewnętrzny znak, ale to również nasza przynależność do Maryi, to duchowa tarcza, tych którzy się uciekają pod opiekę Maryi - zauważa ks. Piotr Obrzut.

Przypomina przy tym, że Maryja dobrze zna nasze cierpienia, bo sama nie była od nich wolna. Przeżywała ból i smutek, strapienie, cierpienie, kiedy towarzyszyła swojemu synowi w ziemskiej drodze, aż do ostatniej chwili, kiedy konał na krzyżu. Patrzyła na Jego śmierć, gdy trzymała Go na kolanach po zdjęciu z krzyża.
- Jak dziecko potrzebuje pomocy, zawsze pierwsza biegnie matka, by mu ją przynieść. Tak samo Maryja, która doskonale nas rozumie. Ona nie odmawia pomocy tym, którzy się do niej uciekają, którzy zwracają się do niej z problemami. Wiele osób tutaj w Zawadzie zostało wysłuchanych i w wielu innych miejscach na świecie, dzięki wstawiennictwu Maryi - przypomina ksiądz, który do Zawady trafił z Gromnika.
Teraz zachęca wszystkich, by przyszli w niedzielę z sercem otwartym na uzdrowienie, z wielkim pragnieniem tego, by otrzymać łaskę. Bo Maryja daje ją tym, którzy jej szukają, którzy o to proszą. Jej opiece podczas wspólnej modlitwy powierzone zostaną rodziny, dzieci, młodzież, chorzy, starsi, ale również naszą droga wiary.
Uroczystą sumę w odpust szkaplerzny w niedzielę o godz. 11:00 odprawi i kazania podczas wszystkich mszy św. głosił będzie ks. Edward Łojek, misjonarz św. Wincentego a Paulo. To pierwszy ksiądz pochodzący z parafii św. Michała Archanioła w Małej, która powstała pod koniec XVI wieku. Obecnie pracuje w Ukrainie, wcześniej posługiwał w Białorusi i w Rumunii. Jest uczestnikiem wielu pielgrzymek do Medziugorje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze