Reklama

Dyrekcja ZOZ przerywa milczenie. Jest oświadczenie

Po śmierci 32-latki, o którą rodzina obwinia pracowników szpitala w Dębicy, dyrektor Przemysław Wojtys odmawiał wszelkich komentarzy. Teraz, w imieniu kierownictwa ZOZ, jego zastępczyni przerywa milczenie.

Poniżej tekst oświadczenia podpisanego przez Jadwigę Niemiec - Kulij w sprawie wydarzeń w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym i śmierci 32-letniej pani Justyny w Dębicy.

    Od kilku dni opinia publiczna jest poruszona zgonem młodej pacjentki, do którego doszło w trakcie transportu ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Dębicy do innego szpitala. 

Reklama

    Dotychczas jako szpital staliśmy na stanowisku, że z wszelkimi komentarzami wstrzymamy się do czasu wyjaśnienia sprawy przez Prokuraturę. Jednak w związku z ilością nieprawdziwych faktów powielanych przez środki masowego przekazu, w tym przede wszystkim media społecznościowe, które pokazują problem jednostronnie nie znając szczegółów sprawy, postanowiliśmy zamieścić powyższe oświadczenie.  

    Zmarła młoda kobieta, żona i matka. Jest to niewyobrażalna tragedia. Dlatego przede wszystkim składamy wyrazy współczucia rodzinie zmarłej. 

Reklama

    Chcieliśmy podkreślić, że w celu wyjaśnienia przyczyn i okoliczności zgonu pacjentki nasz szpital w pełni współpracuje z organami ścigania, które badają sprawę. Prokuratura otrzymała dokumentację medyczną pacjentki i na bieżąco udzielamy wszelkich informacji i wyjaśnień. 

    Ponadto, w szpitalu został powołany specjalny zespół do ustalenia, czy sposób udzielania świadczeń zdrowotnych był zgodny z zasadami sztuki lekarskiej oraz obowiązującymi procedurami medycznymi. Nie mogąc ujawnić szczegółów związanych ze stanem zdrowia pacjentki, możemy jedynie wskazać, że z ustaleń zespołu wynika, iż pacjentka została przyjęta do SOR z zachowaniem procedur postępowania i przez cały czas pobytu w oddziale miała wykonywane badania diagnostyczne oraz była leczona adekwatnie do zgłaszanych przez chorą dolegliwości. Po postawieniu ostatecznej diagnozy i konsultacji kardiochirurgicznej niezwłocznie zorganizowano transport do kliniki kardiochirurgicznej w Rzeszowie. Zaprzecza to wersji przedstawianej w mediach, że pacjentka leżała w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, nikt się nią nie interesował i nic się nie działo.  

Reklama

    Niegodziwością jest żerowanie na tej tragedii przez osoby postronne. Nazywanie lekarzy dębickiego szpitala "mordercami" jest sianiem mowy nienawiści, godzącym w dobre imię naszej placówki i naruszającym dobra osobiste personelu. Wyrażamy przeciwko temu zdecydowany sprzeciw i apelujemy o powstrzymanie się od niesprawiedliwych osądów do czasu przekazania opinii publicznej ustaleń Prokuratury.

O 13 pod siedzibą Starostwa Powiatowego w Dębicy rozpocznie się manifestacja, jej uczestnicy chcą wyrazić oburzenie i żal z powodu śmierci młodej kobiety: żony i matki. 

Reklama

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dębiczanka - niezalogowany 2023-02-13 12:39:22

    Gdybym sama nie przebywała w tym szpitalu i z własnego doświadczenia nie widziała jak się tam traktuje /a raczej olewa/ pacjentów, to może bym w te bajki Dyrekcji szpitala uwierzyła .....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Dębiczanin - niezalogowany 2023-02-13 18:34:19

    Jeżeli Ktoś był ,to wie o czym Pani dębiczanka pisze....

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Joanna - niezalogowany 2023-02-13 13:13:06

    To chyba jakiś żart i to nie na miejscu...dobre imię prackowki czy pan dyrektor lub jedno zastepca nie mają świadomości,że cała Polska śmieje się z ich "placówki"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama