Już nie tylko wewnątrz, ale i na zewnątrz Dom Kultury Mors zmienia swoje oblicze. Elewacja budynku jest już prawie gotowa, rusztowania otaczają tylko wejście do niego.
Mors, według pierwszych założeń, miał zostać oddany do użytku już jesienią.Tyle tylko, że bez remontu jego zewnętrznej części. Burmistrz Mariusz Szewczyk zdecydował jednak by połączyć dwa planowane wcześniej etapy prac remontowych, nawet za cenę niedotrzymania pierwotnego terminu oddania domu kultury, który ostatecznie ma być gotowy do użytku dopiero końcem roku.
- Pan pewnie widział, jak wyglądała elewacja Morsu, jak wycięliśmy choinki. Nie mogliśmy tego nie remontować, bo to by wyglądało jak za przeproszeniem psia buda - tłumaczył burmistrz początkiem września na łamach OL.
Ale jednak nie tylko to wpłynęło na opóźnienie się prac przy ul. Sportowej. Przedstawiciele firmy Hand-Bud, która zajmuje się remontem i przebudową, twierdzą, że w trakcie
remontu co rusz wychodziły kolejne usterki, które musieli eliminować, a których plan robót nie uwzględniał.
Najpoważniejszym problemem okazał się dach 40-letniego domu kultury, który pierwotnie miał zostać wymieniony tylko w 30 procentach. Okazało się jednak, że jego konstrukcja zagraża bezpieczeństwu użytkujących i że musi być wymieniony w całości.