Za czasów Franciszka Józefa byłaby to rzecz nie do pomyślenia. Pociąg z Dębicy do Wiednia odjechał z 11-minutowym opóźnieniem. Mimo wszystko to wydarzenie historyczne, bo nasze miasto zyskało bezpośrednie połączenie kolejowe z czwartą po Warszawie, Berlinie i Kijowie stolicą europejską.
Troszkę historii: 15 października 1855 roku do Dębicy przyjechał pierwszy pociąg. Oficjalne otwarcie linii Kraków - Dębica nastąpiło jednak dopiero 20 lutego 1856 r. Kursowały na niej wtedy dwa pociągi dziennie. Z Dębicy do Krakowa jechało się 4 h 10 min., a do Wiednia 19 h 10 min. Stacja w Dębicy aż do 1918 podlegała pod krakowski okręg C.K. Austriackich Kolei Państwowych.
Dziś po latach przerwy z Dębicy po raz pierwszy w XXI wieku wyruszył bezpośredni pociąg do Wiednia. W porównaniu z tymi sprzed ponad stu lat jest jednak kilka różnic. Przede wszystkim nie żyjemy już pod zaborem. Za przewóz pasażerów odpowiadają nie C.K. Austriackie Koleje Państwowe, a ÖBB (Östereichische Bundesbahnen). Do Krakowa dojedziemy nimi w 1 h 46 min, a do Wiednia w 8 h 24 min. Pociąg jedzie też dalej do Grazu, gdzie czas dojazdu wynosi 11 h 12 min. Pod warunkiem oczywiście, że nie ma - jak dzisiaj - opóźnienia.