Ale na gnieździe w Ranczu Muu nie zabawiły długo. Odpoczęły i poleciały dalej, a gniazdo nadal czeka na swoich stałych lokatorów.
O odwiedzinach skrzydlatych gości poinformował nas Waldemar Czapiewski, sołtys Chotowej i gospodarz Rancza Muu, gdzie znajduje się bocianie gniazdo.
- Pewnie to jeszcze nie lokatorzy na stałe, ale zawsze coś - mówi pan Waldemar.
Jego gospodarstwo z bocianami związane jest szczególnie, każdego roku przylatuje tu para ptaków, a w gnieździe przyszło na świat w sumie kilkadziesiąt bocianiątek. Żona Waldemara Czapiewskiego, pani Małgorzata prowadzi funpage poświęcony bocianom, opisując w nim zachowania ptaków oraz trudności, z jakimi muszą się zmagać, zanim odchowają dzieci. Ale na to jeszcze za wcześnie, choć pewnie stali mieszkańcy gniazda pojawią się tutaj lada dzień.
Ktoś już widział tej wiosny bociany?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze