Reklama

Dębicka Dwójka na polskim El Classico

04/04/2019 09:05

W minioną niedzielę solidna delegacja Szkoły Podstawowej Nr 2 w Dębicy udała się do stolicy Małopolski, aby na żywo obejrzeć szlagierowe spotkanie 27. kolejki Ekstraklasy pomiędzy Wisłą Kraków a Legią Warszawa. Na trybunach stadionu przy ulicy Reymonta zasiadło rekordowe 33 tysięcy widzów, a wśród nich uczniowie, rodzice oraz nauczyciele z prawdopodobnie najlepszej placówki edukacyjnej w powiecie.

Pełni ekscytacji wyruszyliśmy punktualnie o 14:30 z Dębicy, a do miejsca docelowego zawiózł nas nieoceniony pan Tomasz z zaprzyjaźnionej firmy przewozowej Eliza. Podróż upłynęła szybko i bezpiecznie, tak więc nieco ponad godzinkę przed pierwszym gwizdkiem sędziego kilkudziesięcioosobowa ekipa znalazła się już za bramkami Stadionu im. Henryka Reymana.

Dzieciaki bez namysłu popędziły w kierunku stoiska z gadżetami i klubowymi pamiątkami, gdzie rodzice musieli nieco przewietrzyć portfele, w celu zaspokojenia kibicowskich pragnień swoich pociech. Oczywiście każda wydana złotówka zwróciła się za sprawą pięknych uśmiechów oraz zdjęć wykonywanych w miłej atmosferze.

Później przyszedł czas na przedmeczowy posiłek w strefie kateringowej, w której uczestnicy wyjazdu mogli raczyć się kiełbaskami z grilla czy też klasycznymi zapiekankami. Uzbrojeni w klubowe barwy, nakarmieni i pełni energii udaliśmy się na specjalny sektor rodzinny, gdzie faktycznie panowała niezwykle przyjazna atmosfera. W oczekiwaniu na pierwszy gwizdek sędziego, młodzi z dużym zainteresowaniem wypatrywali na rozgrzewce swoich ulubieńców.

Na murawie zameldowali się między innymi Jakub Błaszczykowski, Sławomir Peszko, Marcin Wasilewski (Wisła), a po stronie Legii wychowanek Igloopolu Dębica, Artur Jędrzejczyk.

Uczniowie naszej szkoły mieli okazję przeżyć prawdziwe piłkarskie święto, na które bilety rozeszły się już blisko tydzień przed dniem meczowym. Gdyby ktoś powiedział nam przed zawodami, że będąca niedawno na skraju bankructwa, pogrążona w chaosie, osłabiona personalnie - Wisła - spróbuje nawiązać równorzędną walkę z faworyzowaną Legią,  uznalibyśmy to za primaaprilisowy żart.

Przecierając oczy ze zdumienia, z lekkim niedowierzaniem przyglądaliśmy się odważnym atakom Białej Gwiazdy. Po kilku minutach, kiedy popularny "Peszkin" umieścił piłkę w siatce Legii, euforycznie wystrzeliliśmy z krzesełek, bijąc brawo gospodarzom.

Takich chwil uniesień w tym meczu nie brakowało, a najpiękniejszy moment został uwieczniony przez naszych uczniów na aparatach komórkowych. Mianowicie, chodzi tutaj o rzut karny wykonywany przez sportowego idola młodzieży - Jakuba Błaszczykowskiego. Gdy reprezentant Polski podwyższył na 2:0, cały stadion oszalał z radości.

W drugiej połowie Wisła utrzymywała wysoki poziom, grając do tego pełnym serduchem i na maksymalnym zaangażowaniu, natomiast mistrzowie Polski wykazywali totalną bezradność wobec poczynań podopiecznych trenera Macieja Stolarczyka. Przepiękny gol Rafała Pietrzaka z rzutu wolnego przesądził w zasadzie o losach pojedynku. W tym momencie przez stadion trzykrotnie przeszła wielka fala meksykańska, w której bardzo aktywnie uczestniczyli również nasi wychowankowie.

W końcówce Marko Kolar dopełnił formalności, ustalając wynik meczu. Wisła rozgromiła sensacyjnie warszawską Legię 4:0, wygrywając trzecie spotkanie z rzędu. Po raz ostatni tak wysoki wynik pomiędzy ligowymi potentatami na korzyść krakowian miał miejsce w 2010 roku.

Za nami niezwykle magiczna wyprawa do miasta królów Polski - i choć jej celem nie było zwiedzanie Wawelu, Sukiennic czy Muzeum Książąt Czartoryskich - to niedzielny wieczór na długo zapadnie w pamięci młodych kibiców z dębickiej Dwójki. Nie do końca świadomi ciężaru gatunkowego tego spotkania oraz okoliczności wiślackiego zwycięstwa - nasi uczniowie - za dekadę, może dwie, będą mogli o tym meczu opowiadać... swoim dzieciom. Niech ta piękna, pełna romantyzmu historia krakowskiej Wisły trwa dalej.  Dziękujemy!

Bogdan Saletnik, Mateusz Ożóg

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama