Strażacy z Dębicy, a także z jednostek OSP z gminy Brzostek zostali wysłani do Przeczycy, gdzie zawalił się dach na dawnym spichlerzu.
Istniało ryzyko, że w chwili zdarzenia w środku mógł ktoś przebywać. Na szczęście te obawy się nie potwierdziły, a strażacy użyli kamer termowizyjnych do przeszukiwania rumowiska. Zawaleniem się grozi również jedna ze ścian zabytkowego spichlerza. Tuż obok znajduje się boisko szkolne (szkoła w Przeczycy mieści się w dworze Kaczorowskich).
W poniedziałek burmistrz Brzostku planuje się skontaktować z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków i zaprosić go do Przeczycy. Będzie go próbował przekonać do tego, że budynek należy wyburzyć. Wątpi jednak, że będzie na to zgoda.
- Jeśli nie, to będę chciał znaleźć pieniądze na jego odbudowę, ale o to może być ciężko, bo jest problem z pieniędzmi na takie rzeczy - mówi Wojciech Staniszewski.
Dodaje, że jeszcze w kampanii wyborczej, kiedy ubiegał się o funkcję burmistrza, mówił o przywróceniu spichlerzowi dawnego blasku. Co by tam mogło się znaleźć?
- Stołówka, pomieszczenia dla szkoły, gdzie można byłoby trzymać sprzęt, czy sala konferencyjna, bo takiej brakuje u nas w gminie - mówi burmistrz, dodając jednak, że po dzisiejszym dniu koszty ewentualnego remontu znacznie wzrosły.
Czytaj także: Szesnaście zakażeń. Jedno blisko Dębicy