Tego chcą mieszkańcy, dlatego miasto zwróciło się do Nadleśnictwa Dębica o zamianę gruntów lub dzierżawę terenu na Łysej Górze. Rozmowy trwają.
Kiedyś to miejsce tętniło życiem, zwłaszcza w weekendy. Zmotoryzowani dębiczanie chętnie przyjeżdżali tu z blokowisk, by w sąsiedztwie natury zapalić grila, spotkać się z rodziną czy znajomymi. Obok powstało boisko z bramkami do piłki nożnej, można było też zagrać w koszykówkę, były huśtawki dla najmłodszych.
Niestety, równie mocno miejscówką zainteresowani byli wandale, działający głównie pod wpływem alkoholu. Teren był niszczony coraz bardziej, aż w końcu został zamknięty. Dziś po polu biwakowym została jedynie tablica z apelem Nadleśnictwa: Swoje śmieci zabierz do domu.
W miejscu, gdzie już 30 lat temu znajdowały się pola biwakowe nic po nich nie zostało. Teren zarośnięty jest młodymi drzewkami buka zwyczajnego. Na głównym niegdyś placu pełno chusteczek, co wskazuje, do czego służy.
Nieco dalej w las trafimy na boisko. Powoli i ono zarasta. Zostały dwie bramki do piłki nożnej, maszt do zawieszenia obręczy do koszykówki, stalowe ramy huśtawki.

Jeden zadaszony stolik jest nawet w dobrym stanie. Ktoś z niego korzysta, świadczy o tym pełno śmieci wokół: butelek po wódce, piwie, napojach gazowanych, nawet zepsuty plastikowy pistolet do zabawy. I chusteczki higieniczne, widać, że bywalcy nie odchodzą daleko, by załatwić swoje potrzeby.
Nieopodal jest miejsce na ognisko, obok drewniane ławki. Stare, ale nadają się do użytku. Gruba warstwa popiołu świadczy, że czasami ogień i tu zapłonie.

Terenem bardzo zainteresowani są okoliczni mieszkańcy, m.in. z ulic Tetmajera i Polnej. Chcą by powstało tu miejsce rekreacji. Trwają rozmowy władz miasta z Nadleśnictwem Dębica. W grę wchodzi zamiana działek, za tę przy ul. Tetmajera samorząd oddałby Nadleśnictwu inny kawałek lasu. Drugie rozwiązanie to dzierżawa terenu na Łysej Górze przez miasto. Gdyby negocjacje udało się zakończyć sukcesem to miasto byłoby inwestorem, który reaktywowałby dawne pole biwakowe do życia.
Zaś o planach renowacji przez Nadleśnictwo Dębica dwóch pół biwakowych u podnóża Łysej Góry przeczytasz w nowym wydaniu tygodnika Obserwator Lokalny, który ukaże się w najbliższy wtorek.
Czytaj także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
obowiązki leśników od kilkunastu lat na rabunkowej wycince się kończą ...
obowiązki leśników od kilkunastu lat na rabunkowej wycince się kończą ...