Dębica to miasto bez perspektyw. Tak sądzą młodzi ludzi, podpowiadają też, co powinno się w naszym mieście zmienić, by chcieli do niego wrócić po studiach.
Maksymilian Czaja: Myślę, że taką obecnie największą rzeczą, której brakuje młodym w Dębicy jest perspektywa, której nie ma. Na studia ludzie wyjeżdżają z Dębicy i - z tego, co wiem od znajomych - niewielki ułamek później do Dębicy wraca. Zostają w dużych miastach.
Ci, którzy wrócili, w tym ja, mają problem ze znalezieniem pracy i zmuszeni są pracować poza Dębicą. Ja pracuję w Tarnowie i muszę codziennie dojeżdżać. Niby Tarnów to nie jest jakoś bardzo odległe miasto, ale jednak trzeba poświęcić ok. 2 godziny dziennie, żeby dojechać
do pracy i wrócić do domu.
Komunikacja miejska też zawodzi, bo jest jej po prostu mało. Rozumiem, że teraz jest okres wakacyjny i autobusy rzadziej kursują, ale wystarczy, że mój pociąg powrotny z pracy opóźni się 5 minut i już muszę iść przez całe miasto na piechotę do domu, bo najbliższy autobus mam za 30-40 minut. W tym czasie dojdę do domu na piechotę, zamiast czekać na przystanku.
Z takich mniej nazwijmy to zawodowych kwestii, mi jako osobie, która w jakimś stopniu związana jest z twórczością i szeroko rozumianą kulturą, brakuje w Dębicy wydarzeń kulturalnych. Wiadomo, że są jakieś pojedyncze wydarzenia, no ale w skali roku jest ich za mało.
Z kolei jako osobie związanej na tej płaszczyźnie z teatrem, brakuje mi w Dębicy teatru z prawdziwego zdarzenia. A przecież mamy Dom Kultury Mors czy Śnieżka, gdzie zaplecze i możliwości są kapitalne, by takie rzeczy robić. Kina się super rozwinęły i to jest świetne, ale można popracować nad kulturą od strony teatralnej czy też muzycznej, bo koncertów bądź co bądź też dużo w Dębicy nie ma.
I ostatnia rzecz, na którą chciałbym zwrócić uwagę to zaplecze sportowe. Brakuje mi w Dębicy ścieżek rowerowych. Boiska i orliki też są, ale myślę, że mogłoby ich być więcej i co najważniejsze warto, żeby ktoś się nimi opiekował, bo czasem ich stan jest kiepski.
Za przykład mogę dać siebie. Co prawda nie było to w Dębicy, tylko w Nagawczynie na orliku, kiedy rok temu, grając w piłkę skręciłem kostkę. I to tylko dlatego, że nie zauważyłem dziury w murawie, w którą wpadłem i mi krzywo nogę odgięło. W Dębicy też nie jest lepiej, więc warto może zainteresować się tym, żeby ktoś co jakiś czas doglądał, w jakim stanie są orliki i w razie potrzeby naprawiał to, co poprawy wymaga, żeby te boiska były bezpieczne.
Sebastian Kloc: Jednym z głównych braków, jakie odczuwają młodzi ludzie w Dębicy, jest brak atrakcji dostosowanych do ich potrzeb i zainteresowań. Przykładowo, wiele osób wskazuje na brak nowoczesnego toru gokartowego, który mógłby stać się centrum rozrywki i rywalizacji dla młodzieży.
Tego typu miejsce nie tylko dostarczyłoby rozrywki, ale również mogłoby być świetnym sposobem na spędzanie wolnego czasu w aktywny sposób. Inwestycja w takie atrakcje z pewnością przyciągnęłaby młodszych mieszkańców, a także stała się miejscem spotkań i integracji lokalnej społeczności.
Nikola Wójko: Brakuje miejsc, w których można byłoby spędzić wieczór, takich jak ogródki na Rynku. Wieczorami są całe zajęte, bo to praktycznie jedyne tego typu miejsce w Dębicy. Tych pod dachem, w których można byłoby się spotkać jesienią lub zimą też zresztą jest mało.
Kiedyś funkcjonował klub z kręglami, ale został zamknięty. Teraz zostało tylko Pino z bilardem i kino z miejsc dla młodzieży. Na pewno brakuje jeszcze dobrych restauracji i kawiarni, w których możnaby było usiąść w więcej niż pięć osób.
Radosław Malinowski: Basen letni przy ul. Sobieskiego należałoby wreszcie wyremontować, bo szatnie są w okropnym stanie. Można by też pomyśleć o wyposażeniu go w leżaki do wynajęcia. Na lodowisku powinno być więcej godzin przeznaczonych dla mieszkańców, którzy chcieliby pojeździć na łyżwach. Obecne są niewystarczające i momentami jest straszny tłok.
Zdarza się, że jeżdżę do szkoły rowerem, jeśli chciałbym to zrobić korzystając ze ścieżek rowerowych, nie mógłbym, bo jest ich za mało. Z kolei gdybym chciał wrócić późnym wieczorem autobusem, to też się to nie uda, bo nie ma takich kursów. No i jeszcze przydałyby się takie miejsca publiczne do grillowania, jak są w Rzeszowie.
Emilia Skrzek: Uważam, że w Dębicy brakuje miejsc do spotkań z ludźmi, do posiedzenia na kocu i porozmawiania. Brakuje kortów do tenisa, na których można zagrać za darmo, a np. gmina Czarna takie posiada. Niektóre drogi są w strasznym stanie np. ta wzdłuż boiska MKS-DAP obok szkoły Mechanik,
warto by było w nią zainwestować.Choć widzę, że Dębica się rozwija, to jest to bardzo wolne tempo.
Hubert Bień: Ostatnio przez większość czasu przebywałem jako student Uniwersytetu Medycznego w Lublinie poza Dębicą i moje spojrzenie na niektóre rzeczy może być nieaktualne. Dla mnie jako byłego siatkarza brakuje jednak przede wszystkim wsparcia ze strony miasta dla sportów innych, mniej popularnych niż piłka nożna.
Zwróciłbym również uwagę na niewielką ilość ścieżek rowerowych i liczne usterki na basenie. Są problemy z jego czyszczeniem, niektóre łazienki pozbawione są sufitu. W ostatniej klasie liceum godziny otwarcia aquaparku były ograniczone, przez co nie mogliśmy z niego korzystać w czasie wf.
Jeśli chodzi o powrót po studiach do Dębicy, myślę, że będę się kierować specjalizacją i póki co planuję swoją przyszłość poza nią.
A czego Tobie najbardziej brakuje w naszym mieście? Zagłosuj w poniższej ankiecie lub napisz w komentarzu do artykułu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oświetlenia miasta po godzinie 23... to jest koszmar i jakiś żart. Policji drogowej, która zadba o to by temperować zapędy młodocianych szybkich i wscieklych którzy z pewnością przekraczają normy hałasu motocyklami i samochodami paląc gumy w róznych miejsciach.
Zgadzam się, ostatnio nie da się wytrzymać szczególnie krakowska od Stomilu i od miasta na szpital hałas motocyklistów nie do wytrzymania, czy to normalne, na pewno w innych częściach podobno, strasznie to hałas od motorów się w ostatnich czasie zrobił, bloki od ulicy i ich mieszkańcy spokój nie mają
Po 23 większość ludzi siedzi w domu i śpi,a policja nie będzie ryzykować za takie stawki hehe
Wystarczy pojechać na rynek z urządzeniem do badania głośności wydechu i ODBIERAĆ DOWODY REJESTRACYJNE Z MANDATEM. Skończmy z tą fasą w końcu.
Brakuje młodych ludzi, niby co ma ich tu zatrzymać ?Na pewno nie ładny rynek czy ścieżki rowerowe.
Jak dla mnie brakuje w mieście zieleni, miejsc gdzie młodzi ludzie - i nie tylko mogliby spędzać czas typu park trampolin, torów dla rowerów, rolek itp. ????
Czego mi brakuje? Powietrza. Czystego powietrza, by móc wyjść z domu w sezonie grzewczym na spacer a nie siedzieć przy oczyszczaniu powietrza.
Brakuje mi rzetelnych mediów które uczciwie patrzą na ręce samorządowcom i chociaż starają się być obiektywne
100 % popatrzcie na bandę starych dziadków, którzy podadzą rękę wszystkim, żeby tylko utrzymać stołek. Upadnie kościół, upadnie władza !
Dębica ma ogromny potencjał, który warto wykorzystać, aby nasze miasto mogło zaistnieć na mapie atrakcyjnych miejsc w Polsce. Mamy piękne, rozległe lasy, które idealnie nadają się do stworzenia tras rowerowych oraz organizacji maratonów leśno-przełajowych, zarówno biegowych, jak i rowerowych. Wyobraźmy sobie start maratonu w centrum miasta, a następnie trasę prowadzącą przez malownicze, zalesione tereny – to byłaby wspaniała promocja naszego regionu. W Dębicy działa wiele firm, które z pewnością chętnie zaangażowałyby się w taki projekt, wspierając organizację wydarzenia. Ale to nie wszystko – brakuje nam w mieście dużej imprezy, która przyciągałaby ludzi z całej Polski, a nawet z zagranicy. Może warto rozważyć powrót do tradycji festiwalu muzycznego, jak to miało miejsce kiedyś w Straszęcinie? Festiwal trwający od czwartku do niedzieli, z różnorodną muzyką, atrakcjami i klimatem, który sprawiłby, że każdy rok czekalibyśmy na to wydarzenie z niecierpliwością. Taka inicjatywa to szansa na pokazanie, że Dębica to nie tylko przemysł, ale też miejsce pełne życia, energii i pozytywnych wibracji. Czas wreszcie zrobić coś, co sprawi, że o naszym mieście usłyszą wszyscy – i że będziemy mogli z dumą podnosić głowę, wiedząc, że jesteśmy częścią czegoś wyjątkowego.
KONCERTÓW CO ROKU !!!! KTÓRE BYŁY A NAGLE NIE MA NA POCZĄTEK I KONIEC WAKACJI :( MOŻE NAWET FESTIWALU DŁUŻSZEGO NIŻ DWA DNI KTÓRY MÓGŁBY SIE OBYWAĆ CO ROKU Z RÓŻNĄ MUZYKĄ I GWIAZDAMI...
Brakuje imprezy integracyjnej chociaż raz w roku. Czegoś takiego jak był festyn Dębica Dębicy czy Dni Dębicy ale te z lat 90. Gdzie można by było przyjść z rodziną i znajomymi. Było by gdzie usiąść, dobrze zjeść, napić się piwka czy soku. I nie być przy tym obmacywany przez ochroniarzy a ze sceny nie leciały by tylko pieśni wykonywane przez seniorów. A dla dzieci były by dmuchane, bańki mydlane czy inne atrakcje bez drogich opłat.
Oczywiste że brakuje bulwarów, regulacji rzeki Wisloki z normalnym zejściem i mini mariną. Dodatkowo po drugiej stronie rzeki naa tzw poligonie powinno powstać osiedle mieszkaniowe. Nie ma co wypisywać bajek o teatrach, uczelniach, operach itd. Takie ośrodki mamy w odległości 30-60 min od nas. Może poza operą. Powinna to być nowoczesna mieścina i nie ma co narzekać bo Dębica jest super lokalizacją
Regulacja rzek jest już nie na miejscu wg dzisiejszych standardów, a na byłym poligonie jest powstało już osiedle domów jednorodzinnych
Bardziej zwróciła bym uwagę odnośnie zatrudniania mlodzi zdolni mądrzy ludzie nie mogą zdobyć pracy w swoim fachu więc po Co wracać do Debicy A jeżeli już są to pozwolić im wykazać się ich pomysłami i chęcią pracy i godna płacą
Przecież miasto nie zrobi zatrudnienia dla młodych, to kwestia przedsiębiorców, jak jest słaba koniunktura to z "tyłka" nie stworzą etatów.
Powinna zostać rozbudowana Galeria Dębicka, w której powstałoby więcej sklepów i kino. Brakuje również ścieżek rowerowych blisko rzeki Wisłoki, przystani kajakowej. Dni Dębicy lub jakaś inna impreza z gwiazdami bardziej popularnymi.Więcej koszy na śmieci bo ich za mało w Debicy.
Dzisiaj rzeczy kupuje się w sieci a nie w galeriach, a filmy ogląda się na na platformach a nie w kinie. Zresztą jest wyremontowane kino Śnieżka, jest kino letnie (super sprawa) oraz kino radość, niczego im mnie brakuje w porównaniu do inna helios w Rzeszowie itp.
Posprzątania Wisłoki na osiedlu Kępa. Wodociągi dębickie mają tam swoje tereny nie wykoszone a tak samo brzeg Wisłoki cały zasypany śmieciami i kszakami. Kiedyś jak się szło na spacer pod Wisłokę wszystko było wykoszone bo dbali rolnicy o to teraz nikomu się nie chce. Latarni na ulicy Łukasiewicza koło ogródków działkowych droga asfaltowa w nocy nic nie widać. Drzew brakuje wszystko asfalt i kostka Dni Dębicy z porządnym zespołem a nie grajkami do kotleta
Ale prywata, tego brakuje, koszenia trawy nad Wisłoką. Zresztą to nie działki miasta, tylko wód polskich....
Zająć się problem który widzę ostatnio się strasznie się pogłębia to hałas motocyklistów na motorach hałas niemiłosiernie głośny, dokuczliwy hałas, przy blokach Matejki a wychodzące na ulicę krakowska, straszny hałas, czy jest jakaś regulacja by to zmienić, być może podobnie jest w innych częściach miasta. Więcej kamer od strony krakowskiej ulicy, bloki Matejki, widać przepaloną rynnę, uszkodzone skrzynki na gaz, można się przejść, szczególnie blok z pocztą od krakowskiej blok Matejki rynna uszkodzona i skrzynki od gazu, myślę że kamera by się tam przydała.
Tak jest, więcej kamer, poprawić rynny i skrzynki na gaz i będzie cacy. Tego brakuje temu miastu
Komunikacji miejskiej odpowiednio ustawionej pod pracujących na np 6 rano, 14tą, 22ą, sam bym z chęcią zrezygnował z.auta i jeździł autobusem do pracy, ale nie mam takiej możliwości, bo godziny są beznadziejnie ustawione, tym bardziej z głównych ulic praktycznie nie ma odjazdów po 22iej, nie mówiąc już o kursach sobotnio niedzielnych.
Dwie godziny żeby dojechać do pracy i z pracy to dużo? No to zapraszam do Warszawy albo Krakowa i życzę powodzenia...
Chcesz marnować życie w korkach i zgiełku twoja sprawa. Mieszkaj w stolicy itp. Po to żyjemy w Dębicy aby normalnie żyć i funkcjonować w spokoju bez korków i zbędnej straty czasu
Jak wam przeszkadzają motory i samochody ścigające się po mieście, to trzeba tor wyścigowy wybudować. Młodzież miałaby się gdzie wyszaleć, można by imprezy organizować, szkolenia kierowców, firmy tuningowe by się rozwinęły, szkoły jazdy sportowej i jakiś festiwale letni pod to podciągnąć, wszystko trzeba wam pod nos podstawiać??
Nie na tor, a zajmij się rodziną. A tory masz w Polsce albo Niemczech czy Czechach tylko nie tnij bidoka ze Cie nie stać na dojazd. A co do wydechów i ścigania to milicja ma pole do popisu. Jak kiedyś staną pod szpitalem to Wam się wszystkim pokończą kartki od rodziców i bloczki Wam zabiorą na te głośne zabawki. Do tego bym Was przebadała nie alkomatem a narkotestem.
BRAKUJE W TYM MIEŚCIE LIBERALNEJ, NIEZALEŻNEJ OD KOŚCIOŁA I WŁASNEGO PORTFELA WŁADZY !
Brakuje mi eliminacji prawicy z władzy na każdym poziomie. Likwidacji KOLESIOSTWA i zatrudnia swoich. Brakuje mi świeckiego miasta. Brakuje mi czegokolwiek, związanego z kulturą. Nie ma i nie będzie pewnie już nigdy, uczelni wyższych. NIKT W TYM PALIATYWNYM MIEŚCIE Z MŁODYCH NIE ZOSTANIE, BO PO CO !?
Co się tak trzepiacie kościoła przyjdzie islam założą kobietom burki będziecie zadowoleni poczekajmy troszkę.
Stefek, miały być komentarze z pomysłami a nie konfiarsko-pisowska propaganda.
No właśnie a tu sama polityka i religia z pomysłami to nie ma nic wspólnego. A co do pomysłów to zielieni więcej oświetlenia i patroli policyjnych na osiedlach.
W naszych urzędach trzeba być bardzo zdrowym aby coś załatwić jako petent W naszym szpitalu trzeba być też bardzo zdrowym pacjentem aby nasi lekarze nie s.....li nam życia i co tu więcej chcieć Pozdrawiam
dobrze płatnej pracy, i prezesów komunalnych spółek stąd, a nie spoza Dębicy!
Szpital do pełnej restrukturyzacji od dyrektora po serwisantów. Opieka to dno. A załatwianie po prywatnej wizycie badań na państwowym sprzęcie to już norma. Dębica potrzebuje więcej firm które będą zatrudniać więcej osób tak jak w Mielcu. Później będzie więcej podatków i wpływów do budżetu. Oddanie tak potężnego teren pod sam OLIMP to dramat i zaoranie terenów które mogły być wykorzystane na inne inwestycje. Kilkanaście firm w strefach Straszęcin, Zawada, Nagawczyna w stronę Ropczyc to spowoduje wzrost gospodarczy regionu, mamy tory mamy autostradę a włodarze lenie patentowane, nie da się, tylko to mówią. Patodeweloperka buduje klity zamiast miasto zmusić do budowania bloków i to wysokich z pełną infrastrukturą aby upchnąć ludzi w centrum z dostępem to pozwolili na gniota na Borowcu gdzie sąsiad sąsiadkę ogląda siedząc na kanapie. Nie pozwolili właścicielowi na koncert na Borowcu bo to czy tamto. Jak tu ma coś być jak władza patrzy tylko na zysk tu i teraz a nie to co będzie. Rozwój rozwój tylko to się liczy a nie teatr. Rozwój po to by zwiększyć liczbę ludności co wpłynie na budżet.
Brakuje autobusów z osiedla Igloopol na dworzec kolejowy od strony miasta .
Nie pracuję tu od kilku lat, tylko mieszkam (bo jest tanio). Potrzeby kulturalne miasto zapewnia mi w około 1%, ale nadrabiam we własnym zakresie przebywaniem w okolicznych wioskach. Gdy byłem młody, to było lepiej. Teraz można się tylko w kopistycznej rzeczywistości odnaleźć (czyli żryj to, co wszystkim się podoba).
Coraz mniej zieleni, Dębica robi się pustynią.
Mi w Dębicy brakuje dobrej , fachowej oraz szybkiej opieki medycznej w dębickim szpitalu ( szczególnie na SOR ) i paliwa po 5.19 !!!
Większej galerii Starbucksa Ścieżek rowerowych
Pracuję w Dębicy, i generalnie brakuje komunikacji miejskiej powiązanej z Dębicą. Mieszkam w Zawierzbiu, i dojechać gdziekolwiek komunikacją publiczną nie jest łatwo. Może jakaś linia w stylu pętli, która przejedzie przez Straszęcin i Zawierzbie? Miasto jest zakorkowane (w godzinach szczytu), zaparkować nie ma gdzie - więc oprócz ścieżek rowerowych powinno się rozwijać komunikację publiczną, aby zmniejszyć obciążenie centrum samochodami
Brakuje pracy, bez układów i znajomości młode osoby nie mają szans na dobrze płatną pracę i perspektywy rozwoju. Będą nowe miejsca pracy, będą nowi mieszkańcy, podatki i rozwój miasta.
Inne: brakuje mądrych ludzi w urzędzie miasta.
Inżynierów i lekarzy...
Już są chyba bo ktoś sra nocami do fontann na rynku? Chyba nocami bo w dzień nie widać.
Jeżeli tak jest to fontanny powinny być chyba wyłączane żeby w powietrzu nie unosił się chorobotwórczy aerozol.
BRAKUJE: zieleni w pasach chodników -w lecie trudno przejść przez zabetonowane miasto, woonerfów które tak licznie powstają w ostatnich latach w innych miastach, chodników DLA PIESZYCH w ścisłym centrum miasta, bo te które są zamieniono na parkingi i piesi nie mogą się swobodnie przemieszczać, obiektów małej architektury (fontanny, altany parkowe, popiersia, ozdobne ogrodzenia trawników, murki ogrodzeniowe z wbudowanymi ławkami, stylowe wyposażenie parków oraz ozdobne balustrady mostków na potokach .....) , które dodawałyby miastu uroku, interesujących i ładnych budynków bez patobudowlanki, pieszych patroli Straży Miejskiej, STAŁEJ KONTROLI w zakresie nieprawidłowego parkowanie (w poprzek chodnika, na chodniku chociaż obok są wolne miejsca na parkingu UM, na trawnikach, nawet na przejściu dla pieszych lub na chodniku w miejscu gdzie kończy się przejście dla pieszych przez jezdnię ... ), KONCERTÓW ORGANOWYCH, czystego powietrza przez cały rok bez dymu z ognisk palonych na ogródkach działkowych i w okolicach obwodnicy, ciszy bez hałasu ryczących silników samochodów i motocykli, które są najbardziej uciążliwe w dni świąteczne i wieczorowo-nocną porą (również po godz.22), Rynku bez parkingów i bez samochodów takiego jak w innych miastach tylko dla pieszych i rowerzystów z licznymi nasadzeniami, komunikacji zbiorowej dostosowanej do potrzeb mieszkańców miasta ( MKS-y nie powinny jeździć stadami) i to co najważniejsze brakuje PRACY DLA WSZYSTKICH CHĘTNYCH - wg danych statystycznych w powiecie jest zarejestrowanych przeszło 2000 bezrobotnych a ofert pracy jest tylko 40.
W Dębicy nic się nie dzieje. W każdy weekend powinno być gdzie wyjść, co robić. Nie ma żadnego miejsca do tańczenia, żadnych nawet małych festiwali... Nie mówiąc o tym że na każde większe zakupy trzeba wyjeżdżać poza Dębice. Miasto ma tak ogromny potencjał W a żal.sie patrzy jak umowa !!
A ja uważam, że w Dębicy mieszka się dobrze. Mam porównanie, bo mieszkałem i tu i tam, zarówno w Polsce i jak i poza nią. Wydarzeń kulturalnych i sportowych nie jest mało, trzeba się tylko trochę zainteresować. Nasycenie infrastrukturą też nie najgorsze. Nie bardzo rozumiem takie biadolenie, choć oczywiście zawsze może być lepiej.
Reaktywacja Czad Festiwalu. Taki festiwal z międzynarodową obsadą gwiazdorską był bezkonkurencyjny w Polsce południowo-wschodniej. Niestety garstka osób, którym się to nie podobało przyczyniły się do zarżnięcia tego Festiwalu. Jak w PRL-u: my wiemy lepiej czego wam trzeba! Mają tu być tylko siermiężne festyny, dożynki, zabawy taneczne z disco polo, golonką i watą cukrową!
Chciałam zwrócić uwagę, na dbanie o zieleń w naszym mieście. Na Rynku i Placu Gryfitów posadzono nowe drzewa- brawo! Tylko zapomniano podlewać je w czasie upału i młode drzewka uschły. Ciekawe, kto jest odpowiedzialny w mieście za zieleń, bo chyba słabo wywiązuje się ze swoich obowiązków. Przykre.
normalnego schroniska dla zwierząt, brakuję jakichkolwiek inicjatyw dla ludzi, dla zwierząt, jak dla mnie zero współpracy z mieszkańcami a szczególnie z mlodszymi ludźmi, tylko jedno i to samo koryto
Kompetentnych urzędników szczególnie w UM Dębica- toż masakra tam - niedostosowanie niektórych do pracy z ludźmi tolerowane przez szefów
No i lotnisko.... Gdzie zapaekujemy nasze samoloty? Samolot to nie elektryczna hulajnoga... Jędrek nas poprze!
W Dębicy BRAKUJE codziennego SPRZĄTANIA / ZAMIATANIA ulic a zwłaszcza Rynku. Rano ok.8.00 Rynek zaścielony petami i brudem, zapluty !!!, z poprzedniego dnia. Ulice nie zamiatane od wieków. W brudnym, zaniedbanym mieście nikt nie będzie dbał o porządek. Brakuje zmiany mentalności i podejścia do tego co już jest w mieście, z poszanowaniem i dbałością. To jest jak z meliną i hotelem 5*, w tym pierwszym plucie na podłogę nie jest problemem, w hotelu 5* nie wypada...., Tak to działa. Zatem, na początek posprzątajmy miasto z brudu i śmieci !
Oświetlenia miasta po godzinie 23... to jest koszmar i jakiś żart. Policji drogowej, która zadba o to by temperować zapędy młodocianych szybkich i wscieklych którzy z pewnością przekraczają normy hałasu motocyklami i samochodami paląc gumy w róznych miejsciach.
Zgadzam się, ostatnio nie da się wytrzymać szczególnie krakowska od Stomilu i od miasta na szpital hałas motocyklistów nie do wytrzymania, czy to normalne, na pewno w innych częściach podobno, strasznie to hałas od motorów się w ostatnich czasie zrobił, bloki od ulicy i ich mieszkańcy spokój nie mają
Po 23 większość ludzi siedzi w domu i śpi,a policja nie będzie ryzykować za takie stawki hehe