Od godz. 15:00 na obiektach GOSiR-u w Pustkowie-Osiedlu trwała impreza z okazji Dnia Dziecka. A atrakcjami, które czekały tu na najmłodszych można by obdzielić nawet kilka podobnych.
Drużyny piłkarskie z Pustkowa-Osiedla, Pustyni, Stasiówki i Podgrodzia rywalizowały w turnieju piłkarskim. Były też mecze z rodzicami. Wyniki były co prawda sprawą drugorzędną, ale emocji na murawie nie brakowało, a na wszystkich uczestników czekały pamiątkowe medale. Wśród wręczających była m.in. Agnieszka Kozubek-Bespalenko, prezes firmy Lerg, głównego sponsora zabawy.
Było też wspólne zdjęcie, a tuż po nimi Bober, czyli maskotka OSP Zawada, rozdawał cukierki. Zainteresowanie było tak duże, że już wkrótce jego koszyk był pusty. Choć jak ujawnia dyrektor GOSiR-u Krzysztof Lipczyński, plan co do cukierków był nieco inny.
- Miały być zrzucane z samolotu, o tego, który właśnie leci nad nami, ale stwierdziliśmy, że byłoby to zbyt niebezpieczne - wyjaśnia.
A jakby na potwierdzenie tych słów dziadek, który przyszedł na imprezę z wnuczką stwierdza, że dziewczynka nieco boi się nisko latającej maszyny. To efekt tego, co widziała w telewizji w przekazach z Ukrainy. I gdyby coś jeszcze z góry spadało, mogłoby u niektórych wzbudzić aplauz, ale innych przestraszyć.
W Pustkowie-Osiedlu wszyscy mieli w piątek tylko dobrze się bawić. Najmłodsi mieli do wyboru aż dziewięć dmuchańców, na których mogli zjeżdżać do woli. Czekały na nich wielkoformatowe gry oraz zabawy z animatorem. Jedną z nich było robienie lemoniady z pomocą ogromnego kolorowego płóciennego koła.
Tuż obok na pokazy chemiczne zapraszała grupa, która znalazła się tu dzięki współpracy z firmą Lerg. Największe emocje u przyglądających się prowadzonym doświadczeniom wzbudzał dym wydobywający się z laboratoryjnych naczyń.
Jeśli ktoś się znudził tuż za rogiem mógł zrobić sobie tatuaż. Prowadzący imprezę Marcin Ciszek, dyrektor CKiB w Pustkowie-Osiedlu zapewniał rodziców, że taki malunek po kliku myciach zejdzie ze skóry dziecka i nie pozostanie po nim najmniejszy ślad.
Dla łasuchów poza cukierkami, były lody, ale też wata cukrowa i popcorn. Nie wszystkie niestety za darmo, ale amatorów skosztowania tych piknikowych przysmaków nie brakowało.
Amatorzy nieco mocniejszych wrażeń mogli spróbować swoich sił na strzelnicy paintballowej, a ci, którzy wolą sporty samochodowe, mogli przyglądać się pokazom drifterskim. Kilku szczęśliwców mogło w nich uczestniczyć od środka, siedząc na fotelu obok kierowcy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze