Najnowszego nabytku uczniowie ZSZ w Pustkowie-Osiedlu nie mieli jeszcze okazji przetestować, ale zdają sobie sprawę, jak ważne jest to, że mają już certyfikaty na obsługę drona.
Wszystko zaczęło się od tego, że jeden z ich kolegów Vadim Lachutin postarał się o takie uprawnienia we własnym zakresie, Później w jego ślady poszedł Norbert Ziemiński. Obaj uznali wtedy, że warto tym pomysłem zarazić innych kolegów, a pomóc im w tym mógł dyrektor szkoły.
- Przyszli z tymi certyfikatami do mnie, żeby zapytać, co sądzę o tym, żeby zrobili go także inni uczniowie. Ten pomysł podłapałem, bo inicjatywa jest cenna, a my chcemy robić również to, co ich interesuje - zapewnia Sławomir Słyś.
Dlatego długo nie musieli go przekonywać, bo dyrektor zdaje sobie sprawę, że posiadanie certyfikatu jest konieczne, aby użytkować drony w sposób legalny. Dodatkowo umiejętności z tym związane można wpisać w swoje CV.
- Dzisiaj drony to nie tylko wojsko, to również budownictwo, architektura, przemysł medialny, choćby robienie zdjęć na weselach. Zastosowanie jest bardzo szerokie, przecież i straż pożarna, i inne służby mundurowe - wylicza.
Sebastian Boznański, który jest jednym z pomysłodawców projektu, cieszy się, że dron już trafił do ich szkoły. Dzięki temu on jego koledzy z ZSZ w Pustkowie-Osiedlu będą mogli nabyć dodatkowe umiejętności w obsłudze tych nowoczesnych sprzętów.
- Jest to technologia, która w przyszłości może nam się bardzo przydać. Z tego powodu cieszymy się, ze taki projekt jest u nas realizowany i to zupełnie za darmo. Ponad 50 uczniów już może pochwalić się tym, że zdobyło certyfikat na obsługę drona - opowiada Sebastian Boznański.
Vadim Lachutin podkreśla, że ta umiejętność pozwoli im na robienie zdjęć i filmików, które wykorzystają do promowania swojej szkoły, ale też innych firm. Bo, jak twierdzi, może to być bardzo opłacalne. Ale to nie wszystko, bo jako uczeń klasy mundurowej i obywatel Ukrainy zdaje sobie sprawę, jaką rolę odgrywają drony podczas wojny w jego ojczyźnie.
Nowy sprzęt do ZSZ w Pustkowie-Osiedlu został ufundowany przez Urząd Wojewódzki w Rzeszowie i przekazany przez Starostwo Powiatowe w Dębicy. Jest pierwszy, ale Sławomir Słyś wierzy, że nie ostatni.
Uczniowie nie mieliśmy jeszcze okazji go przetestować, ale Sebastian Boznański jest przekonany, że zrobią to już niedługo. A dyrektor dla tych uczniów, którzy są najbardziej zaangażowani w projekt, już planuje udział w zajęciach na Politechnice Rzeszowskiej na symulatorach, gdzie mogliby zobaczyć jeszcze bardziej zaawansowane technologie w obsłudze dronów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dronami steruje juz AI, czlowiek promptuje....zerknijcie na Chiny, Europa jak zwykle w tyle i zachwycona skansenowymi rozwiazaniami z ubieglej epoki, aktualnie jeden rok z AI zmoenia swiat bardziej niz ostatnie 10 lat...
I tak trzymać! Niech młodzi łączą to co pożyteczne z tym co ich interesuje. BRAWO!
Dronami steruje juz AI, czlowiek promptuje....zerknijcie na Chiny, Europa jak zwykle w tyle i zachwycona skansenowymi rozwiazaniami z ubieglej epoki, aktualnie jeden rok z AI zmoenia swiat bardziej niz ostatnie 10 lat...
I tak trzymać! Niech młodzi łączą to co pożyteczne z tym co ich interesuje. BRAWO!