- W poniedziałek 15 grudnia Tauron włączy oświetlenie nocne na terenie miasta na swoich słupach. A na majątku naszym, na naszych słupach będziemy robili to między 15 a 19 grudnia - powiedział podczas spotkania z mediami burmistrz Mateusz Kutrzeba.
Nocne oświetlenie w mieście wyłączane jest od kilku lat. Zaczęło się to za poprzedniego burmistrza Mariusza Szewczyka, a związane było z pandemią koronawirusa. I choć mieszkańcy wielokrotnie wyrażali dezaprobatę wobec tego pomysłu, to ówczesny włodarz przekonywał, że tak musi być, bo samorządy zmuszone są oszczędzać. Podczas dzisiejszej konferencji w Urzędzie Miejskim w Dębicy burmistrz Mateusz Kutrzeba przekazał jednak co innego. Jak wyjaśnił, była to tylko rekomendacja, a nie obowiązek i jako przykład podał tutaj gminę Czarna, która jako jedyna w powiecie dębickim nie wyłączała nocą oświetlenia.
- Nie będę oszczędzał na bezpieczeństwie mieszkańców - podkreślał wielokrotnie wójt gminy Czarna Józef Chudy.
Temat ulicznego oświetlenia pojawił się również podczas ostatniej kampanii wyborczej. Mateusz Kutrzeba zapowiadał już wtedy, że jeśli wygra wybory, to lampy nocą znów zaczną świecić. Dzisiaj przekazał także, że problem nocnego oświetlenia był jednym z tych, które mieszkańcy najczęściej podnosili przy okazji organizowanych przez miasto ankiet, czy konsultacji.
- Mówili, że w mieście jest ciemno, przeszkadza im to, wpływa to na poziom bezpieczeństwa, poruszania się w godzinach nocnych. Wiele osób nocą wracała z pracy, sporadycznie dochodziło też do przewróceń w związku z tym, że było ciemno - przekazał dzisiaj Mateusz Kutrzeba.
Zanim jednak podjął decyzję o przywróceniu nocnego oświetlenia miasta stwierdził, że najpierw należy wymienić stare i nieoszczędne oświetlenie na nowe, ledowe. Do tej pory udało się zmienić 830 opraw, ale jak zapewnił, to jeszcze nie koniec.
- W międzyczasie, kiedy negocjowaliśmy warunki umowy z Tauronem na dostawę prądu i obsługę miasta na kolejny rok, udało nam się wynegocjować kilka bardzo ważnych tematów. Przede wszystkim spółka dodatkowo wymieni 82 oprawy, które znajdują się na ich słupach, także będziemy mieć już ponad 900 wymienionych opraw - podkreślał burmistrz.
Do tego Tauron zobligował się wyremontować część starych słupów, a te które są zniszczone zostaną wymienione na nowe. Prac można spodziewać się m.in. na ul. Cmentarnej i przy al. Jana Pawła II. Ale nie tylko tam.
- I ul. Świętosława, najdłuższa ulica w mieście, która ma problemy z doświetleniem. Tam zostaną wymienione stare oprawy i zastąpione zostaną nowymi - wyjaśnia Mateusz Kutrzeba.
I właśnie w związku z inwestycjami, które już zostały przeprowadzone, ale i z tymi, które są dopiero zaplanowane włodarz podjął decyzję o przywróceniu nocnego oświetlenia w mieście. Najpierw przywróci je wspomniany Tauron, potem zrobi to też miasto na swoich słupach.
- Spółka może to zrobić automatycznie i szybko, a my musimy to zrobić ręcznie - wyjaśnia burmistrz.
I od 19 grudnia nocne oświetlenie miasta powinno już w całej Dębicy działać bez przerwy, także pomiędzy godz. 00:30 a 4. Według burmistrza będzie to rozwiązanie dobre dla mieszkańców, ale przede wszystkim poprawi się bezpieczeństwo. Włodarz zapewnił też, że to nie jest zmiana jednorazowa, tylko już na stałe.
- Także po najbliższej pasterce mieszkańcy będą mogli wracać do domów już po oświetlonych ulicach. Uważam, że na bezpieczeństwie mieszkańców nie można oszczędzać. A inwestycje, które były, ale i te które będą sprzyjają temu, by koszty związane z włączeniem oświetlenia w nocy zniwelować i żeby to oświetlenie działało tak, jak powinno działać - podkreśla Kutrzeba.
Burmistrz od razu wyjaśnił, że według szacunków miejskich urzędników po włączeniu oświetlenia także w nocy miasto do rachunków za prąd dołoży ok. 1,3 mln zł rocznie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Xrobic audyt i Polowe tej urzedniczej tluszy zwolnic, od razu zbajda sie oszczednosci
To gdzie są te oszczędności z lamp ledowych, jak dalej trzeba dopłacać i to nie małe kwoty...
latami idac ulicą świeciłem oczami, dziś nowiutka lampa świeci mi w oczy.
Dziękuję za mądra decyzję! Panie Burmistrzu, bardzo proszę rozważyć zakaz używania petard i fajerwerków. Cierpi większość mieszkańców, wszystkie zwierzęta domowe i dzikie, które żyją przecież wokół miasta. Czy naprawdę liczy się tylko zysk handlarzy i wątpliwej jakości, często niebezpieczna zabawa nielicznych mieszkańców? A może trzeba wyznaczyć w Sylwestra miejsce, gdzie wszyscy chętni o północy urządzą pokaz fajerwerków. Nawiasem mówiąc petardy hukowe wybuchają w ciągu całego roku, prawie w każdy weekend. Czy mamy prawo do spokoju? Czy nic się nie da zrobić, żeby Dębica była przyjaznym miejscem dla wszystkich istot żywych?
Raz w roku można zrobić trochę huku. Sylwester to sylwester, zabawa musi być. Proponuję zatyczki do uszu i sprawa załatwiona Hej ho jej ho
Na kiboli na jupitery jest kasa, a na oświetlenie świątecznie miasta nie ma...
Xrobic audyt i Polowe tej urzedniczej tluszy zwolnic, od razu zbajda sie oszczednosci
To gdzie są te oszczędności z lamp ledowych, jak dalej trzeba dopłacać i to nie małe kwoty...
latami idac ulicą świeciłem oczami, dziś nowiutka lampa świeci mi w oczy.