W niedzielę 8 czerwca wierni z parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Borowej dziękowali za 40-lecie posługi kapłańskiej proboszcza ks. Jana Wierzby i organisty Stanisława Wilka.
- Nasz organista jest osobą, która w wiele spraw w naszej parafii się angażuje, jest w Radzie Parafialnej, jest w straży pożarnej. Jak mi coś potrzeba, nie orientuję w sprawach urzędowych, no to albo się spotykamy, albo telefon do pana Stanisława i już jest załatwione. Za tę dodatkową pomoc dzisiaj przy okazji tego 60-lecia posługi na chórze, a zarazem w parafii, serdecznie chciałbym podziękować. Za pomoc mnie i poprzednikom, którzy tu byli wspólnie pracowali, wspólnie dawali radę, żeby nasza parafia wyglądała tak, jak wygląda. A wygląda pięknie. Teraz jeszcze w trakcie remontu i też mamy gorący telefon między sobą - mówił do Stanisława Wilka ks. Jan Wierzba.
W podzięce za tę bardzo dobrą współpracę wręczył mu symboliczny prezent Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Ale życzenia do Jubilata skierowali też parafianie, wręczając mu kosze z podarunkami i kwiatami.
- A ja życzę dziadziowi zdrowia, szczęścia i radości z tego, co robi - mówi zapytana przeze mnie przed kościołem wnuczka Michalina Wilk, która w czasie mszy grała na skrzypcach.

- Głos mi odebrało z tych wrażeń. Dziękuję bardzo za wszystkie życzenia, przepiękne życzenia. Ja muszę podziękować Panu Bogu, że mi pozwolił 60 lat wychodzić tam na to podwyższenie. I nadal będę wychodził, jak mi Pan Bóg da zdrowie i siły. Dziękuję również wszystkim proboszczom, z którymi pracowałem. Niezwykle serdecznie wspominam mojego pierwszego proboszcza ks. Stefana Matysa, z którym pracowałem przez pierwsze dziesięć lat, kiedy nabierałem praktyki, ponieważ on też był z muzyką na ty. Zwracam się też do obecnego proboszcza ks. Jana. 20 lat jesteśmy razem, i dobrze się nam, przynajmniej ja to tak odczuwam, współpracuje. I wam dziękuję bardzo drodzy parafianie, że towarzyszycie mi ze śpiewem. Jak było kiedyś z mojej strony jakieś potknięcie, wybaczcie - mówił z kolei Stanisław Wilk.

Później życzeń od parafian wysłuchał ks. Jan Wierzba, który przed 40 laty przyjmował święcenia kapłańskie w Tarnowie. On również otrzymał kosz z podarunkami i kwiatami.
- O ile mogę, to staram się być przekaźnikiem Pana Boga do Was, wszystkich, zarówno miejscowych, jak i przyjezdnych. Jeżeli mogę, to chciałbym wtrącić pewną dygresję. Nie wiem, czy niektórzy będą to pamiętali, może wam się gdzieś zatarło w pamięci, ja natomiast pamiętam dobrze. Ładną klamrę Pan Bóg dzisiaj zapiął. Jedna z osób tu będących mnie witała. I dzisiaj ta sama osoba z okazji jubileuszu też mi składała życzenia. To pani Gabriela Kozioł. Jeszcze raz wszystkim za wszystko serdeczne Bóg zapłać. I oby nam Pan Bóg swojego Ducha Św. zsyłał, a ten Duch Św. swoimi darami upraszczał nasze życie, rozwiązywał problemy i podsuwał jak najlepsze pomysły - podsumował ks. Jan Wierzba.

W jubileuszowej mszy św. uczestniczyli rodacy ks. Jana Wierzby, a także rodziny obu Jubilatów. Takiej uroczystości parafia Borowa w swojej historii jeszcze nie przeżywała.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze